Witaj Wesnothańczyku
Zobacz temat
 Drukuj temat
Opisy jednostek - Polacy
Sagez
Pewnie, obydwa zaliczoneSmile Brawo!
Ach, mała sprawa - mogłeś łatwo przeoczyć - zdecydowaliśmy się na opisy w czasie tera¼niejszym, ale Twoje nie są problemem, nie rzuca się to w oczy. Może kiedyś poprawisz, może nie, ale zaliczamWink
Panowie, jeszcze Wielki Dragon i 2 dalsze poziomy strzelca, chorążowie i wydaje mi się, że Polacy są skończeniCool Następni będą Kozacy.
Edytowane przez Sagez dnia 30-01-2009 22:12
 
Jarvis
Wielki dragon - Dragoni budzą respekt i szacunek, nawet wśród szlachty. Dlatego też bardziej zacni i zasłużeni towarzysze broni byli nagradzani oficerskimi stopniami, oraz arkebuzerem potężniejszym i okuciem przypominającym smoka zdobionym, na znak miejsca w hierarchii zajmowanego. Wielcy Dragoni ducha walki w kamratach budzili, swoją wzniosłą postawą i umiejętnościami, oraz pewnością siebie, która dość rzadko na froncie jest spotykana. Z dumą flagę pułku swego d¼wigali przy plecach, mknąć przez pole walki niczym żywy pomnik męstwa i odwagi.
W posługiwaniu się bronią palną doszli do perfekcji, a i władanie szabelką lepiej im wychodzi, ni¼li zwykłym dragonom.


to moja propozycja dla wielkiego dragona Smile pozdrawiam Smile
 
Sagez
Ze smokiem? A bo ja wiem? Nie wiem, zaliczoneWink
Zdecydowanie wiesz, o co tu chodzi, również pozdrawiamSmile
 
Jarvis
Strzelec - Co bardziej doświadczeni strzelcy, gromadząc łupy, utworzyli małe fortunki. Dzięki nim stać tych mistrzów broni palnej na udoskonalenie swego wyposażenia. Finezyjnie zdobione muszkiety, arkebuzy, oraz inne bandolety, nie tylko piękniejsze, ale i gro¼niejsze są zarazem. Celność i skuteczność tych waszmości również jest niebywale większa ni¼li początkujących rekrutów. Z dumą stają w pierwszych szeregach, aby otuchy dodać przestraszonym młodzianom, którzy siłą na front zaciągnięci byli.


Oto obiecany kolejny poziom strzelca Grin czekam na opinie Grin
Edytowane przez Jarvis dnia 31-01-2009 15:41
 
Sagez
Jak zwykle dobre. Zaliczone, dzięki za Twój wkładSmile
 
vul6
Jarvis nie chce mi się kolejny raz czytać, ale mam wrażenie że gdzieś pisałeś że ¼ródło tych opisów to nie tylko twoja twórczość - jeśli to gdzieś znalazłeś to pamiętaj że nie chcielibyśmy mieć pó¼niej problemów z prawami autorskimi

Poza tym opisy są bardzo dobre Smile
 
Jarvis
Spokojnie, jedyne ¼ródło z jakiego korzystałem to "wikipedia" i podręcznik od historii Grin A i tak stamtąd wziąłem tylko jakieś suche fakty historyczne, żeby wszystko było mniej więcej zgodne z prawdą Smile Opisy pisałem sam z siebie, wszystko powstało w mojej głowie i całkowicie sam to spisałem Smile
Pozdrawiam i dzięki za uznanie Pfft
Edytowane przez Jarvis dnia 31-01-2009 19:10
 
Aureliusz777
Oby bo jak pozwą weriana albo sageza to będzie się działoGrinGrinGrinGrin nie no żartuje ale pisarz z ciebie extra
„Na współczesnej wojnie… giniesz jak pies, bez szczególnego powodu.”
Ernest Hemingway
 
Jarvis
łoł Shock w życiu się bym nie spodziewał takiej reakcji na moje skromne wypociny Pfft
Dzięki jeszcze raz ;P
 
Arturion
Jarvis odwala za nas najcięższe jednostki... to dobrze! Ale sława musi spłynąć też na nas! Ruszam do roboty! Grin

 
Jarvis
To i ja Grin Propozyszyn for 'strzelec level fri"

Strzelec - Tylko nieliczni łaskę darowaną od Pana mają przeżyć tyle bitew, co ci bohaterzy. Dzięki swojemu wojennemu doświadczeniu, jak i znajomości wroga, nieoceniona ich pomoc jest dla Wojsk Obojga Narodów, dlatego oficerskie stopnie często posiadają i pułkiem swoim kierują. Ich wskazówki rekrutom młodym przeżyć pozwalają, jak i większą ilość nieprzyjaciół w imię króla podziurawić. Odziani w przepiękne mundury specjalnie dlań szyte, uzbrojeni we wszelkie rodzaje bandoletów, którymi posługiwali się wprawnie niczym diabły jakie, postrach wśród chojraków największych w szeregach wroga siali, a respekt ogromny wzbudzali wśród swoich. Staż w armii długi pozwolił im na udoskonalenie szabelką walki, dzięki czemu dorównują już towarzyszom w tym się specjalizującym, przez co szacunek jeszcze większy mają i respekt.
Edytowane przez Jarvis dnia 31-01-2009 20:47
 
Sagez
No świetne, świetne, nie zaskoczyłeś mnie tymWink ZaliczonePfft
 
Jarvis
Smile a ten chorąży to ma być awans jakiejś jednostki czy podstawowa jednostka? piesza/konna, walczy wręcz/na odległośc?
 
Sagez
Wszystko jest w temacie o Polakach. Piesza, ma jako taki pancerz, pistolet, szablę. Drugi poziom to samo, tylko że wszystko lepszeSmile
 
Jarvis
Okej, to jedziemy Grin


Chorąży - Czymże by była armia króla najjaśniejszego bez tych dzielnych bohaterów? Bez żadnego strachu, przyodziani jedynie w napierśnik, z pieśnią na ustach Boga chwaląc zwalają się na nieprzyjaciół niczym zaraza. Ulubioną ich bronią jest szabelka, którą jak na szlachcica przystało (gołotę, wszak szlachcica) wywijać zręcznie potrafią, przy czym efektownie i efektywnie wroga szeregi przerzedzają. A gdy zastała potrzeba na odległość się z Turkiem czy Szwedem rozprawić, obsługa palnej broni obca im nie jest i strzał celny z garłacza tudzież puffer' a oddać umieją.


Nie wiem czy dobry, wcześniej napisałem to mnie nagle wylogowało ;o i starałem się odtworzyć Smile
Edytowane przez Jarvis dnia 31-01-2009 22:43
 
Sagez
Chorąży - Czymże by była armia króla najjaśniejszego bez tych dzielnych bohaterów? Bez żadnego strachu, przyodziani jedynie w napierśnik, z pieśnią na ustach Boga chwaląc zwalają się na nieprzyjaciół niczym zaraza. Ulubioną ich bronią jest szabelka, którą jak na szlachcica przystało (gołotę, wszak szlachcica) wywijać zręcznie potrafią, przy czym efektownie i efektywnie wroga szeregi przerzedzają. A gdy zastała potrzeba na odległość się z Turkiem czy Szwedem rozprawić, obsługa palnej broni obca im nie jest i strzał celny z garłacza tudzież puffer' a oddać umieją.
Zastrzeżenia :
1. Muszą mieć coś więcej niż tylko napierśnik... aż takiej ''złotej wolności'' nie byłoWink
2. Jaki rodzaj szlachty to nie ważne, nie wszyscy chorążowie byli na pewno z biedoty.
3. Piszesz w mnogiej, a chorążych nie była cała kupa, żeby się ''zwalać''. Lepiej w poj.
Reszta dobrze - poprawisz, to zaliczęSmile
 
Jarvis
Chorąży - Czymże by była armia króla najjaśniejszego bez tych dzielnych bohaterów? Bez żadnego strachu, przyodziany w lekką zbroję, z pieśnią na ustach Boga chwaląc nieprzyjaciół tratuje niczym byk w amoku. Ulubioną jego bronią jest szabelka, którą, jak na szlachcica przystało, wywijać zręcznie ten waszmość umie, przy czym efektownie i efektywnie wroga szeregi przerzedza. A gdy zastanie potrzeba na odległość się z Turkiem czy Szwedem rozprawić, obsługa palnej broni obca mu nie jest i strzał celny z garłacza tudzież puffer' a oddać potrafi.

I jak? Smile
Edytowane przez Jarvis dnia 31-01-2009 23:20
 
Sagez
Nie napisałeś niczego o fladze- sorry że teraz mówięFrown Bez wątpienia ona jest najważniejsza; napisz jak wiele zależy do tego człowieka. No i nie w amoku może, bo jak sztandar upadnie to niedobrze...
 
Jarvis
Chorąży - Czymże by była armia króla najjaśniejszego bez tych dzielnych bohaterów? Bez żadnego strachu, przyodziany w lekką zbroję, z pieśnią na ustach Boga chwaląc nieprzyjaciół tratuje niczym taran, nie zważając na sztandar dumnie niesiony, którego bronić musiał jak siebie samego. Ulubioną jego bronią jest szabelka, którą, jak na szlachcica przystało, wywijać zręcznie ten waszmość umie, przy czym efektownie i efektywnie wroga szeregi przerzedza. A gdy zastanie potrzeba na odległość się z Turkiem czy Szwedem rozprawić, obsługa palnej broni obca mu nie jest i strzał celny z garłacza tudzież puffer'a oddać potrafi.
 
Sagez
Zaliczone, dziękiSmile
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.14
8,313,240 unikalne wizyty