Piko napisał/a:
Na chwilę obecną driada to super-droga jednostka, bez mobilności, bez obrażeń i z wytrzymałością na tyle dobrą, by paść na dwa ciosy.
Jej zaletą jest posiadanie z 5% szansy na awansowanie w średnio-silną jednostkę drugiego poziomu.
Zastanawiam się po co jest w tej erze jednostka hipersłaba, która awansuje na hipersilną.
Repliki kuglarzy mogą narobić sporego zamieszania podczas ataku przeciwnika. Zwłaszcza, gdy nie ma on broni dystansowej. Cena: 6 gold Zadaje obrażenia: 8-2 70% (W nocy 6-2).
"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD"~Hejnewar
Zawsze byłem przeciwnikiem Driady. Ta jednostka zbytnio polega na głupim farcie, awans przy dobrych wiatrach CO TURĘ może zmienić przeciwnika w sojusznika. OP mocno. Zaś 1 poziom to śmiech na sali, który trzeba niemiłosiernie pieścić. Trzeba coś z tym zrobić. Może zauraczanie odebrać 1 poziomowi (wzmocnić go jednak fizycznie), zaś od drugiego dać mu zasadę, że może przekabacać na nasza stronę tylko jednostki o 2 poziomy mniej (czyli dla 2 będzie to 0 itd.).
Ja zaczynałem jako zwykły, napalony user, pisałem często newsy. Bach! Redaktor! Więc niebywale uradowany, pisałem jeszcze więcej, dodatkowo artykuły. Nie ma co, byłem nadpobudliwy wtedy... A jak zostałem mianowany adminem, to z początku w ogóle nie chciałem nim być! Byłem przestraszony odpowiedzialnością. Bo mnie nie kręciły tytuły, tylko Wesnoth.- Sagez
Mój pomysł:
- dać 1 driadzie uwodzenie lvli 0 i 1 przy niskim hp (20, coś w tym stylu), mało mp, bardzo wysoka cena, wyrzucić leczenie
- stworzyć oddzielnego lekarza dla Amazonek
"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD"~Hejnewar
Ha! Driada zawsze była kontrowersyjną jednostką i widzę jak na razie się to nie zmieniło. Podstawowe pytanie. Po co jest jednostka hipersłaba, która awansuje na hipersilną? Żeby ją awansować. Jest to trudne zadanie więc nagroda powinna być duża. I na razie tak mniej więcej jest. Jeśli uda ci się wyniańczyć tak słabą jednostkę aż do momentu awansu, zasługujesz na zdobycie OPka który znacznie przeważy szalę zwycięstwa na twoją stronę.
Niestety mechanika BfW tak działa, że głupi fart jest nieodłącznym elementem gry. Przegrałeś potyczkę bo dwóch bukanierów pod rząd nie trafiło? Pech. Twój piechur przeżył 4 salwy armat Szwedzkich przeciwnika? Fart. Dywanowi mimo strzelca wyborowego nie udało się spowolnić jednostki przeciwnika? Trudno. Twoja naga spudłowała wszystkie 4 ciosy na wrogim liderze, z których każdy byłby śmiertelny? Taki już urok Wesa.
Owszem, jeśli charm się powiedzie, wróg traci jednostkę a ty zyskujesz darmową. Jeśli się nie powiedzie, nie stanie się nic. Sposób działania tej umiejętności jest tak potężny w samym rdzeniu, i dlatego właśnie będzie się wydawać zbyt silna tak długo, aż nie będzie bezużyteczna.
Nie mówię że ta jednostka jest całkowicie w porządku, ale osłabiając jej powierzchowne statystyki nie osiągniemy zamierzonego efektu, bo problem leży głębiej w korzeniach jej umiejętności.
Wyróżnię trzy warianty sposobu działania zauroczenia które mam w głowie:
1) Jednostka ma zapewnioną szansę na trafienie. Niekoniecznie dosłownie 100% always hit - ale na przykład atak 1-3 czy 1-4, w którym nawet gdy pierwsze ciosy zawiodą, szansa na trafienie któregokolwiek jest bardzo dużo. Wówczas na tę umiejętność można nałożyć dodatkowe ograniczenia, jak wymóg posiadania nie większą niż daną ilość punktów zdrowia czy możliwość przejęcia tylko osamotnionej jednostki wroga, która nie ma żadnych kamratów w najbliższym otoczeniu.
2) Szansa na trafienie nie jest stała <- tutaj jesteśmy. Czy to 40%, czy 70% gdy delikwent znajduje się na niekorzystnym terenie, nigdy nie możesz być pewien czy trafisz czy nie. Jest to ograniczenie samo w sobie, a zależność od obrony terenowej wymusza strategiczne myślenie obu stron. Fart odgrywa tu pierwsze skrzypce, ale szczęściu można pomóc.
3) Szansa na przejęcie jednostki wroga wynosi zero. Jeśli umiejętność ma mnóstwo warunków które musisz spełnić, a ostatecznie i tak polegasz na fuksie, to użycie posiadającej ją jednostki będzie o wiele zbyt ryzykowne. Na tyle ryzykowne, że nikt nie będzie chciał w to inwestować. Kto mądry chciałby coś drogiego, bez pożytecznych statystyk, które ma x% szansy na uwiedzenie jednostki z 15 punktami życia, aby niezależnie od wyniku zginąć i stracić zarówno tę jednostkę, jak i przejętą? Natomiast kto chciałby aby unikalna jednostka z rzadką umiejętnością straciła swoje mocne strony a w rekompensacie dostała tylko puste cyfry?
Umiejętność zauroczenia została zaprojektowana jako potężna, ale trudna do zdobycia. Tak jak napisałem wcześniej - awansowanie driady na drugi poziom to niemałe wyzwanie, więc nagroda również musi być niemała. Gdyby drugopoziomowa jednostka dostała umiejętność działającą jedynie na dwa typy ekskluzywnych dla Tubylców jednostek (tak - w erze nie ma żadnych innych jednostek 0-go poziomu!), to bądźmy szczerzy - to by była raczej kpina.
Nie mówię że umiejętność driady koniecznie musi działać w ten właśnie sposób co na chwilę obecną, ale wasze propozycję nieco mijają się z celem. Nie chcę by w którejkolwiek z frakcji znajdowały się jednostki bezużyteczne i dlatego do pewnego stopnia chronię te Driady przed surowymi osądami - wolę by w FLu jednostki miały wyraźne wady i zalety, a to co proponujecie to po prostu uśrednienie całokształtu konceptu. Poza tym tak egzotyczne jednostki nie szkodzą balansowi w dużej mierze. Jak często zdarza się że driada amazonek dominuje przeciwnika a on przegrywa nic nie mogąc zrobić? Mi się taki mecz jeszcze nie zdarzył, jeśli wam się przytrafi to dajcie znać. Bo są ważniejsze aspekty ery które przesądzają o balansie niż pozornie przekokszone jednostki które swoją pełną moc mogą pokazać raz na 1000 gier.
Dublak po 19 miesiącach absencji. Nie wygadajcie AFowi. Zresztą nie moja wina że nigdy na powyższego posta nie odpisał.
Zastanawiałem się czy nie wypadałoby wrzucić kiedyś nowej wersji FLa. Póki co największymi problemami są bodajże zbyt mało pd wymaganego do awansu Łotrów, oraz 3 punkty obrażeń za dużo w przypadku pirackiej strzelby. Dlatego też, poza ogólnymi usprawnieniami, chciałbym dodać każdej frakcji głębi, za pomocą rozwiązań niespotykanych w erze defaultowej, a w głównej mierze także wśród znanych, zbalansowanych gier multiplayer.
Poniżej lista pomysłów. Oceńcie je w skali od 1-10.
I. Światłowstręt - jednostki mrocznych elfów otrzymują modyfikator -10% do wszystkich odporności w trakcie dnia. Żeby ich jednostki biły przepiękne obrażenia w nocy, ale jednocześnie w dzień nie walczyły z neutralami jak równy z równym, to miałem do wyboru albo zwiększyć im rozrzut bonusów z pory dnia (z +-25% na +-40% lub więcej), albo wykombinować jakąś specjalną umiejętność. Zdecydowałem się na to drugie, gdyż bardziej wpasowuje się w klimat, jak i archetyp frakcji - mroczne elfy to najbrutalniejsi wojownicy na globie, lecz ich wytrzymałość pozostawia wiele do życzenia.
II. Nurek z głębin - dedykowana jednostka wodna Mrocznych Elfów. Kilka milleniów temu, arcymędrzec Sulik zaobserwował, że gdy jednostka jednocześnie potrafi szybko poruszać się na lądzie, a jednocześnie przemieszczać się przez wodę, to od jednostki latającej różni się tylko tym, że nie ma skrzydeł na obrazku. Wypomniał mi też, że owa swoboda przemieszczania się jest kosztowna sama w sobie, a gdy jest sparowana z dobrymi statystykami bojowymi, to jednostce nie wolno kosztować zbyt mało. Niestety, w przypadku Ryboczłowieka i Mrocznego Gada, miało to miejsce od początku istnienia ery - a tak długo jak nie zostały te jednostki znerfione praktycznie do stanu śmieszności, spam nimi był prawie zawsze dobrą opcją. Fakt, że zwiadowca 8MP musi jednocześnie być jednostką do pilnowania akwenów wodnych, za bardzo ogranicza potencjał owych jednostek. Niestety, przez nierozważny design inteligencji zbiorowej, z tym problemem borykają się cztery z pięciu frakcji ery. Ubolewam, że gdy w całej erze nie mamy pojedynczej jednostki regularnej kawalerii, frakcja #5 zamiast dostać takową, otrzymała w gratisie parę skrzydeł. W tym momencie nie jest jednak możliwe usunięcie ich, podobnie z harpiami. Nasze pole manewru skraca się więc do Piratów i Mrocznych Elfów. Piraci mają dedykowane jednostki wodne, jednak nie mają dedykowanego zwiadowcy lądowego - ani nawet pomysłu na takiego. Z kolei Mroczne Elfy nie mają dedykowanej jednostki wodnej, a jednostka która zastępuje ich rolę jest tragicznie naciągana. Oba przypadki wypada rozwiązać, ale na chwilę obecną ten od ME jest bardziej realistyczny.
Tyle w kwestii argumentacji. Przejdę więc do konkretów:
Mroczny Gad miał być z początku jednostką wyłącznie lądową i chciałbym, aby taką właśnie się stał. Pozwoli to na zmniejszenie jego ceny bądź zwiększenie statystyk bojowych, aby był interesującą jednostką, która nie staje się nagle nie do powstrzymania na mapach jak Jezioro Spadającej Gwiazdy, Jaskinie Bazyliszka lub Przesmyk Weldyn.
W zamian, wprowadziłbym Mrocznym Elfom jednostkę pływającą. Może ona być czymkolwiek - opcji jest sporo i nie mamy powodu by się ograniczać.
Moja propozycja? Mroczny nurek, czyli jednostka przypominająca małą żabkę, o czarnym zabarwieniu i trojgiem czerwonych oczu. 5mp, mało hp, 30% coveru na flacie i 60-70% w wodzie. Atak melee to obuchowe uderzenie 7-2, opisane jako naskok całym ciałem. Na dystans 5-3 z precyzją, trochę jak gad. Chociaż szczerze to nie chciałbym dublować specyfikę. Macie jakieś ciekawsze pomysły?
III. Trujące strzałki - alternatywny atak 3-2 dla łuczników Amazońskich bądź Tubylczych. Pasuje to do konceptu obu frakcji i myślę że mógłby urozmaicić rozgrywkę. Wprowadziłbym to na próbę tubylcom, bo ich łowcy bardziej potrzebują czegoś ekstra, a jeżeli się nie sprawdzi to usunę.
IV. Klątwa Szamana - krótko i zwięźle. Aby urozmaicić walkę z Tubylcami, dałbym całej linii szamanów (począwszy od 1 poziomu) nową umiejętność. Sprawiałaby ona, że w momencie śmierci nałożony zostaje debuff na zabójcę - trwale zmniejszyłby jego obrażenia, prędkość bądź resisty, bez stackowania.
Przykład debuffa: trait "morderca szamanów", -1 punkt ruchu i -1 obrażenia wręcz i na dystans.
Wymusiłoby to trochę więcej myślenia podczas dobijania wrogów i działania na przekór ustalonych regułek.
V. Skalny demon/duch/żywiołak - jednostka którą widziałbym w swojej wizji Aban Diaru, jednak z tego co pamiętam od Dinga, to jeżeli kiedykolwiek ta frakcja wyjdzie, to trzonem rekrutacji będą tam szakaloczłeki w kilku różnych sukienkach, aby podkreślić jak bardzo inteligentna i głęboka jest to rasa. Jeżeli jednak tam nie zmieści się taka jednostka, to chciałbym zobaczyć ją u Amazonek bądź Tubylców.
Jak miałoby wyglądać takie coś? Byłby to niehumanoidalny skalniak który przemieszcza się zapadając pod ziemię, a następnie wyłaniając w innym miejscu mapy. Dzięki temu miałby większą prędkość niż bylem golem, czyli 5 lub nawet 6 punktów ruchu, oraz albo harcownika, albo przemieszczanie się w dowolne pole w zasięgu ruchu, na bazie teleportacji. Posiadałby wysoką cenę, sporo hp, niezłomność, ale słabe covery (30% na płaskim, 10% w wiosce) oraz niskie obrażenia. Jego zastosowaniem byłoby odcinanie drogi ucieczki wroga podczas ofensywy i ogólne wciskanie się między szczeliny jego wojsk, nie będąc jednak dużym zagrożeniem w bezpośrednim starciu. Po awansie mógłby dostać także atak spowolnieniem.
VI. Leśne Przygotowanie - jednostki Amazonek (poza roślinkami i harpiami, nie mam pewności co do pozostałych) zaczynają turę z 1 punktem ruchu ponad maksymalną wartość, jeżeli stoją na leśnym heksie. Jest to mój pomysł na "inteligentniejsze" wzmocnienie funkcji strategicznej lasu dla tej frakcji, niż wywindowanie coverów jak w przypadku elfów z defaulta. Taka umiejętność pozwoliłaby lekko poprawić mobilny aspekt całej frakcji, jednak w ograniczonym stopniu - na mapach multiplayer lasy są bardzo ograniczone, więc trzeba zastanowić się które jednostki najbardziej warto tam umieścić. Nazwa robocza tej umiejętności mogłaby brzmieć "leśna rewitalizacja", "zew natury" bądź cokolwiek podobnego.
VII. - opublikowanie FLa na serwerze pod autorstwem Dinga i swoim (wszyscy współtwórcy ery i osoby pomagające w jej powstaniu zostaną umieszczone w pełnych creditsach), mimo jego sprzeciwów. Era nadaje się na to już od dłuższego czasu i nie wiem w czym przeszkadzałoby to Dingowi, ale na pewno przeszkadza to graczom i twórcom, którzy woleliby download nowej wersji za pomocą jednego przycisku w grze, zamiast zasysania plików z niebezterminowych hostów zewnętrznych i przekopiowywania ich do sprawnie ukrytego folderu userdata, znajdującego się w innym miejscu na każdym z systemów operacyjnych. Poza tym, nawet stali użytkownicy forum obwiniają mnie za to, że FLa wciąż nie ma na serwerze. Więc chyba rzeczywiście jestem za mało asertywny w roli współtwórcy tego dodatku.
VIII. Nowe ataki dla Chosena - ta jednostka Altaris, choć wydaje się ciekawa, w praktyce prezentuje się kiepściutko i nie do końca wiadomo do czego ma służyć. Aby uwydatnić moim zdaniem nijaką specyfikę jednostek półmrocznych, dałbym mu dodatkowe dwa ataki.
Obydwa są attack only. Obydwa mają always hit.
Przełamanie Mroku 13-1 ogień, można wykorzystać tylko o świcie
Ostateczny Cios 16-1 chłód, można wykorzystać tylko o zmierzchu
Nie wiem czy nie przykoksiłem z tymi obrażeniami - z początku miały one wynosić 11-1 i 14-1, ale skoro 6-3 z precyzją to zbyt mało by jednostka była dobrym wyborem, poprzednie wartości mogły nie wystarczyć. Bo chociaż 14-1 always hit jest o wiele lepsze niż 6-3 precyzja, o tyle nieaktywność umiejętności przez większość czasu to spora wada.
IX. Dokozaczenie Harpii - nowy atak szponami, 10-3 sieczne attack only. Za cenę 18 golda powinno to być balanced. Prawda?
A tak na poważnie, to spróbowałbym zaimplementować ten atak z obrażeniami stonowanymi do 7-3. Kozak Doński z EEaW był przykładem niesamowicie silnej jednostki defensywnej, która wcale nie jest powolna i wytrzymała jak drzewce, trolle czy krasnoludzcy strażnicy... Jest dynamiczna i niebezpieczna. Czyli doskonale wpasowuje się w moją wizję Amazonek.
Na pewno pomoże to trochę w ofensywie, chociaż biorąc pod uwagę papierowe 31 hp nie bałbym się o to za bardzo. A jeżeli pomoże to w odbijaniu własnych wiosek chociaż w minimalnym stopniu tak, jak Doński robił grę Ruskim - to jestem zdecydowaniu na tak.
X. Papuga Kapitana - dopisuję to po edycji, bo wczoraj zapomniałem. Frakcja piratów to jedna z bardziej nudnych w erze, która bazuje prawie wyłącznie na surowych statystykach i sile ognia. Dla próby wprowadziłbym im nową opcję rekrutacji, której działanie jest wzorowane na takich jednostkach jak np. batiuszka.
Staty: Poziom 0, 5-6mp, 16hp, koszt 15(?) golda
Specjalna umiejętność: sąsiadujące jednostki piratów zadają 25% więcej obrażeń.
Oczywiście znerfiłbym lekko bazowe obrażenia piratów, ale ogólna siła frakcji byłaby na porównywalnym poziomie co obecnie. Po prostu ciekawi mnie koncept jednostki wrażliwej i bardzo łatwej do zabicia, ale oferującej na pole bitwy tak dużo, że jest warta ryzyka. Dodatkowo, frakcje neutralne są najlepszym wyborem na wprowadzenie jednostek z dowodzeniem.
XI. Ciernista wiedźma - nowa linia we frakcji amazonek, zastępująca driadę. Jednostki chaotyczne, z dużymi obrażeniami magicznymi i specjalną odmianą zarazy - za każdym razem gdy zabije jednostkę przeciwnika, na jej miejsce powstaje roślinka 0-go poziomu. Od drugiego poziomu wzwyż, jednostka zyskuje zdolność uwodzenia.
Nie zdecydowałem się jeszcze w kwestii wyglądu jednostek, ale raczej wolałbym zrobić z nich jakieś magiczne istoty leśne, a nie zwykłe amazonki.
Aby zrekompensować zdolności lecznicze driady, amazonki dostałyby także nowe drzewko jednostek z dedykowanymi zdolnościami leczącymi.
Tak więc podsumowując. Takie pomysły chodziły mi na głowie od pewnego czasu, jest ich zresztą więcej ale nie wszystkie pasują do FLa i niektóre musiałbym sobie jeszcze przypomnieć. Czy są dobre? Moim zdaniem tak, nawet bardzo. Nie mam jednak 100% pewności i nie wiem czy spodoba się wam. Możliwe też, że nie wrzucę każdej z tych zmian do głównej linii FLa, a jedynie do rozszerzenia Forgotten Legends Extras, które stworzyłem jakiś czas temu właśnie do testowania śmiałych pomysłów. Nie będę jednak produkować się niepotrzebnie, jeżeli nie będzie na to zainteresowania. W pierwszej kolejności stoi u mnie Marbus - i właśnie na nim zamierzam się skupiać, ale jeżeli któryś z pomysłów bardzo wam się spodoba, lub sami zaprezentujecie coś genialnego, to możecie spodziewać bardzo szybkiego wrzucenia owej funkcji do ery.
Pozdrawiam,
Piko.
Edytowane przez Piko dnia 01-11-2016 14:02
I. Światłowstręt (3/10) - pomysł wydaje się być nieco przekombinowany. Jeżeli chcesz, żeby nie byli najwytrzymalsi, obniż im punkty życia. Zwróć również uwagę na to że, że krwawe elfy mają stosunkowo drogie => mniej liczne jednostki w stosunku do neutralnych i z tego powodu powinny zadawać więcej obrażeń.
II. Nurek z głębin (7/10) - wydaje się być w porządku, ale zmień mu 5 mp na 6 mp, bo wodne jednostki potrzebują więcej mobilności na mapach gdzie wody nie jest aż tak wiele. (W erze domyślnej mermen 6mp naga 7mp.)
III. Trujące strzałki (5/10) - Amazonki wydają się być aż nadto urozmaiconą frakcją, poza tym mają już kwiecie z trucizną. Jeśli chodzi o tubylców, nie dawałbym trucizny łucznikom, ale by stworzyć bardziej klimatyczną jednostkę usunąłbym zasadzkę łucznikom i dodał nową jednostkę z zasadzką i trucizną.
IV. Klątwa szamana (2/10) - nie ma potrzeby urozmaicania aż tak walki z tubylcami, poza tym gdyby w przyszłości powstała kampania FLa, popsułoby to grę. Dajmy na to szaman stoi na kluczowym heksie, jeżeli go nie zabijesz to nie zasłonisz swoich weteranów i padną w następnej turze. Czy w takim wypadku masz trwale na całą kampanię osłabiać jednego ze swoich weteranów bo szaman nałoży na niego klątwę? Zamiast tego można by np. uniemożliwić/osłabić atak jednostce na jedną turę, zatruć, spowolnić etc, ale nie trwale.
V. Skalny demon/duch/żywiołak (7/10) - ciekawy pomysł, przy czym mam nadzieję, że cena będzie nie mniejsza niż 18g by uniemożliwić graczom spam tymiż jednostkami. Myślę, że mógłby aż nader dobrze spełniać rolę tanka "nie do zdjęcia" jak krasnoludzki strażnik.
VI. Leśne przygotowanie (2/10) - kolejna propozycja, która wydaje się być przekombinowana. Jeżeli chcesz, by jednostki były mobilniejsze, dodaj im punkty ruchu lub obniż koszty ruchu.
VII. Opublikowanie FLa bez zgody Dinga. Nie mam zdania w tej sprawie. Co prawda chciałbym, by FL został rychło opublikowany na serwerze, bo na to zasługuje, jednak jeżeli miałoby to wywoływać jakieś konflikty, spięcia, wolę nie maczać w tym palców.
VIII. Nowe ataki dla Chosena (7/10) - jestem zdecydowanie za, ale perspektywa możliwości wykorzystania danego ataku tylko raz czy dwa razy w pojedynczej rozgrywce 1v1 jest bynajmniej rozczarowująca. Myślę, że można zmienić charakter Chosena na neutralny, dać atak 13-1 ogniem tylko w dzień i o świcie, 16-1 chłodem tylko w nocy i o zmierzchu a 6-3 precyzja kompletnie usunąć. BTW dlaczego w różnych porach dnia są różne wartości ataków zamiast takich samych, np. 15-1? Do takiej opcji byłbym najbardziej skłonny - w ten sposób Chosen zyskałby charakter jednostki do zdejmowania wrogich jednostek z wiosek (ignorującej obronę terenową). Byłaby to również ciekawa alternatywa dla maga altarisów, który imo jest nieco za słaby.
IX. Dokozaczenie Harpii (8/10) - harpia kosztuje aż 18 golda?! Jest to chyba główny powód dla którego tygrysy całkowicie dominują w roli zwiadowców dla amazonek. 18 golda za takie mizerne obrażenia? Jestem zdecydowanie za buffem harpii w taki czy inny sposób lub obniżeniem jej ceny.
Ogólnie cieszę się Piko że wracasz do pracy nad erą. Część pomysłów jest w mojej opinii wartych wprowadzenia, ale koncepcje a'la zwiększanie punktów ruchu na początku tury dla Amazonek stojących w lesie czy debuff na zabójcę szamana w mojej opinii są zbyt skomplikowane i zakłócają prostą mechanikę gry. Tym bardziej nie jestem ich zwolennikiem, gdyż gram głównie w mało skomplikowaną erę domyślną.
Jeśli masz ochotę na jakieś testy, służę pomocą Edytowane przez ForPeace dnia 01-11-2016 10:57
"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD"~Hejnewar
Hm... Dzięki za szybką odpowiedź. Odpowiem na twoje uwagi kolejno od najwyższych ocen, do 2/10.
IX. W defaulcie, płacisz 17 golda za równie mizerne obrażenia (jeździec wilków) i nie narzekasz. A skoro harpia ma staty wilka i dużo wyższą mobilność, to powinna kosztować 20 przynajmniej. 18 to cena zaniżona.
Powodem dla którego tygrysy całkowicie dominują jest to, że wcale nie spełniają tej samej roli co harpie. Tygrys jest po to by robić dmg i tankować, więc to naturalne że rekrutuje się ich więcej niż harpii. Ale gdy przychodzi do zdolności zwiadowczych to harpie są nieporównywalnie lepsze a na dodatek tańsze.
To tak, jakbyś spojrzał na Lojalistów i powiedział że ze względu na marne obrażenia 4-4 szermierza, cena powinna zostać obniżona, bo obecnie włócznik całkowicie dominuje w tej roli. Po prostu nie każda jednostka służy do spamowania i nie zawsze płaci się za obrażenia. Czasami kupuje się jednostkę ze względu na inne atrybuty, np. harcownika bądź zdolność latania. To jest tylko wisienka na torcie, nie trzon armii.
Tak właśnie jest w przypadku harpii i tygrysów. Tygrysów zawsze będzie się rekrutować więcej i żaden buff na to nie pomoże. Po prostu na cechy tygrysich jeźdźców jest większe zapotrzebowanie niż na cechy harpii. Nie oznacza to, że jedna jednostka jest słabsza od drugiej.
II. W sumie racja. Tylko że naga i mermen zużywają dwa punkty ruchu za przemieszczanie się na płaskim, jakby dać żabie taki moveset to mogłoby się wydawać podejrzane.
Na rozwiązanie problemu piratów nie masz żadnych pomysłów?
V. Myślałem o cenie właśnie około 22g. Gdyby jednostka miała harcownika (a teleportację tym bardziej), to na gonienie za nią trzeba by poświęcić mnóstwo jednostek. Ale myślę że dobrym pomysłem będzie zablokowanie skalniaków wchodzenia do wiosek, w końcu gdyby wyrósł tam spod ziemi to wszystko by zniszczył. Co prawda przeciwnik wciąż może stanąć na twierdzę wroga (co też można zablokować) bądź zagrodzić przejście jednostkom (z tym już ciężej), ale myślę że takie trollowe taktyki okażą się mało skuteczne.
Swoją drogą, miło że coś się komuś w końcu podoba. Z reguły moje pomysły osiągają miano naciąganych i przekombinowanych.
VIII. Twój pomysł jest dobry, ale zmienia chosena w całkowicie inną jednostkę niż obecnie. Ten atak 6-3 precyzja który chcesz usunąć, tak samo zresztą jak charakter półmroczny (chyba), to wizytówka tej jednostki. Poza tym zaprezentowana przez ciebie wizja jest totalnie przegięta. 16-1 chłodem z always hit, aktywne przez całą noc? Życzę powodzenia, zwłaszcza mrocznym elfom.
Z tym, że umiejętności użyje się raz lub dwa razy na mecz to przesadzasz. Jest aktywna co trzy tury, więc w przeciągu przeciętnej rozgrywki nadarzy się sporo okazji. A atak ze 100% szansą na trafienie ma to do siebie, że nie jest w stanie rozczarować.
Ataki różnią się obrażeniami dlatego, gdyż grając praworządną frakcją uderzenie o świcie jest opłacalne, natomiast walka o zmierzchu to coś, na co z reguły nie można sobie pozwolić. Z racji tego leci dodatkowy bonusik na zachętę, by przeciwnik nie mógł zlekceważyć możliwości defensywnych altaris.
III. No w sumie, amazonki raczej na pewno nie potrzebują drugiej jednostki trującej. Myślałem bardziej o tubylcach, u których swoboda strategiczna ogranicza się do zdecydowania, czy do naprzemiennego spamu pałkarzy i footpadów prime dorzucamy coś ekstra, czy nie. Ale wydaje mi się że we frakcji nie ma już miejsca na nową jednostkę, przynajmniej nie na tak bardzo podobną do reszty. Zamiast tego zdecydowanie wolę dorzucić coś łowcy, który mimo zasadzki wciąż wydaje się być mało ciekawy.
I. No nie zrozumieliśmy się. Nie chcę by w nocy elfy padały na dwa ciosy z retala. Ich bazowa wytrzymałość jest w porządku, czyli zresztą na dolnej granicy - bo gdy wojownik za 17 golda ma 33hp, to już niżej nie wypada schodzić. Chcę, by były dodatkowo osłabione właśnie w fazie kontrataku przeciwnika, oraz by nie mogły w 1v1 gnoić praworządne jednostki, tak jak ma to miejsce obecnie. -10% do resistów, -10% szansy na trafienie, cokolwiek - ale chciałbym rozwinąć koncept wpływu pory dnia na jednostki. Jest to dużo lepszym rozwiązaniem niż zwykłe zmienianie statystyk, a jednak tak rzadko wykorzystywanym.
VI. Tutaj też mamy jakieś nieporozumienie. Nie podwyższę punktów ruchu jednostkom, które mają ich 6-7. Nie będę też degenerował bardzo ciekawego aspektu rozgrywki, jakim jest poruszanie się po mapie. Koszty ruchu amazonek są wystarczająco przyjazne z lasem za 1, gdyby obniżyć je jeszcze w paru miejscach to równie dobrze można grać na mapach z samą trawą.
To, co chcę spróbować wprowadzić, to lekki, warunkowy buff, który nagradza gracza za przemyślane rozłożenie wojsk. Coś, co ukazuje więź Amazonek z lasem lepiej niż koszt ruchu 1 MP i 70% obrony terenowej. Którą notabene niektóre jednostki już zawierają.
Nie uważam że jest to zbyt skomplikowane - jest to zdolność pasywna, polegająca na interakcji z terenem, nie jest to czymś przekombinowanym. Na pewno nie w takim stopniu jak umiejętności right-click, jak przede wszystkim przyzwanie golema czy replikacja. Nie chciałbym dodawać do ery więcej zdolności PPM, bo one rzeczywiście są kombinatorstwem. Ale zdolności pasywne? No nie przesadzaj.
Jeżeli gracz radzi sobie z umiejętnościami jak fire from hills, fire from castles, hit and run... To to także nie będzie problemem. A bynajmniej nie sądzę, że tamto było.
IV. Gdyby kiedykolwiek powstała kampania FLa, to zmiana bądź wyłączenie w niej dowolnej, problematycznej umiejętności to całkowita kaszka z mleczkiem. W sumie to taki wątek byłby nawet ciekawy - scenariusz, w którym musimy coś wykonać by zdjąć klątwę z naszych jednostek.
Jeżeli chodzi o grę multiplayer, to ten pomysł dalej jest 2/10? Czy skoro mówisz że "można" go wykorzystać, ale żeby klątwa trwała tylko przez jedną turę. Uniemożliwić bądź osłabić atak raczej mi nie pasuje, spowolnienie lub trucizna już prędzej, ale też jest dziwne. Za to można spróbować takie coś, że jednostka która zabije szamana ma obniżoną obronę terenową przez jedną turę, dzięki czemu przeciwnik ma wtedy większą szansę by ją zabić. Taki motyw zemsty. Ewentualnie coś podobnego do tego, co zaproponowałem, ale zostaje uleczone po spędzeniu jednej tury w wiosce. Któraś z tych opcji byłaby lepsza, czy wciąż 2/10?
Raz jeszcze - wielkie dzięki za odpowiedź. Cieszy mnie, że jednak jakiś ruch tutaj jeszcze jest. Choć na problem z publikacją wciąż nie mam rozwiązania. No ale cóż, być może ktoś jeszcze podzieli się swoją opinią.
Btw. Dodałem do poprzedniego posta dwa kolejne pomysły. Sądzisz że idę w dobrym kierunku, czy są jeszcze gorsze od poprzednich?
Tak trochę zastój i w ogóle. Nikt tu nie wchodzi i nie pisze, cóż począć.
Póki co panuje szał na turnieje, później przeskoczymy wszyscy na EoMę, także póki co będę tu tylko coś skrobał po cichutku, cudów się nie spodziewajmy.
Zauważyłem, że ludzie nie lubią czytać długich postów, więc tym razem będzie zwięźle. Postanowienia tłustoczwartkowe:
- Zwalczone bądź przynajmniej ograniczone zostaną problemy homogenizacji frakcji i sztampowość modeli rekrutacji;
- Jeżeli Dingo nie da znaku życia to wrzucam erę na serwer gdy wyjdzie Wesnoth 1.14. Wciąż zastanawiam się co wpisać w rubryczce "autor". Napisałbym tam wesnoth.com.pl, ale wtedy można by pomyśleć że robili ją dokładnie te same osoby co EEaW, więc chyba po prostu wypiszę twórców po przecinku;
- Rebalans doprowadzający erę do bardziej grywalnego stanu.
Lista poprawek do następnej wersji:
- Nerf tygrysa
- Nerf bukaniera
- Buff dla kuszniczki
- Buff Altaris, w tym być może cofnięcie nerfa obrażeń brotherów i/lub pegazów
Kusi mnie trochę by dać Chosenom zdolność teleportacji do jednostek wroga na low hp. Brzmi to OP więc podwyższyłbym im koszt lub obniżył staty.
Jak co to dopisujcie do listy co jeszcze uważacie za ważne.
Wciąż zastanawiam się co wpisać w rubryczce "autor". Napisałbym tam wesnoth.com.pl, ale wtedy można by pomyśleć że robili ją dokładnie te same osoby co EEaW, więc chyba po prostu wypiszę twórców po przecinku
Nie wiem czy tam czasem nie ma jakiegoś limitu wyświetlanych znaków. A nie lepiej po prostu dać coś w stylu "FL Team"? W ostateczności "various" (ang. różni twórcy).
Słuszna uwaga, chociaż niektórzy autorzy mają długie nicki i w skrajnych przypadkach mają nawet po 30 znaków (chociaż część nazwy nie mieści się w rubryczce).
Patrząc na creditsy, w projekt angażowało się kilka-kilkanaście osób i ciężko wybrać z nich te najważniejsze, zwłaszcza że ostatnio swój wkład wniosły też nowe twarze (pe_em, Hejnewar i ElderofZion - opinia w kwestii balansu), a naprawdę zasłużone osoby takie jak Axefighter, Dingo i jozio nie odwiedzają strony już od miesięcy, a nawet lat.
"Forgotten Crew" wydaje mi się być dobrym pomysłem na nazwę dla tego zespołu, chociaż być może ktoś wpadnie na lepszy pomysł.
Uważam, że Tubylcy na obecną chwilę są zbyt silni. Łucznik powinien kosztować o 1 złota więcej lub mieć 5 ruchu. Jednostka z bumerangiem powinna kosztować nawet o 2 złota więcej lub mieć obniżone oba ataki i życia. Plus important są jednak Krokodyle. To mocniejsze jednostki niż Potwory i Węże u piratów, co wydaje się być trochę komiczne. Nie powinny mieć regeneracji lub powinny mieć w wodzie tylko 40% szansy na unik. Do tego Jastrząb powinien być mocniejszy, bo na obecną chwilę z mojej skromnej perspektywy nie jest żadną alternatywą dla człowieka z bumerangiem.
U Amazonek Harpie są bardzo słabe. Ich koszt pewnie jest związany z lataniem, ale suma obrażeń powinna jednak przekraczać 20 albo obniżyć koszt nawet do 16 złota.
Nie miałam do czynienia za bardzo z innymi frakcjami. Jednak Altaris wydali mi się bardzo dziwni. Wydają się być drodzy a niezbyt silni. Do tego jedyna jednostka, która może być zwiadowcą kosztuje 21. Na każdej mapie potrzeba 2 takie jednostki więc na start wydajemy 42 złota na Pegazy, które na początku gry służą wyłącznie do zwiadu (chyba, że nie zawsze pierwszą porą do ataku jest noc, ale się nie spotkałam). Altaris powinni mieć tańszego, alternatywnego zwiadowcę.
J'ai remarque, nie ma jednej frakcji. Co się z nią stało?
[img]http://orig03.deviantart.net/3e1c/f/2016/180/3/9/celestia_ludenberg__danganronpa__minimalist_by_slezzy7-da85gyn.png[/img] is not a valid Image.
Dziękuję bardzo za wypowiedzenie się w temacie. Odpowiedzi zacznę od samego końca.
Gdy zaczynaliśmy pracę nad tym dodatkiem było nas troje - Ja, AxeFighter i Dingo, a ponadto wiele innych osób które w projekcie pomagały - w tym miejscu ukłon w szczególności do pe_ema, który jest z nami po dziś dzień.
5 lat temu FL był prężnie rozwijającą się erą, do której co kilka miesięcy dochodziła nowa frakcja. Później postęp zwolnił i zastopowaliśmy by zająć się poprawą poprzednich frakcji, ale i to po pewnym czasie zwolniło. Wtedy jeden z głównych twórców, Dingo, mimo sprzeciwów moich i AxeFightera, zdecydował że usunie frakcję z ery dopóki jej nie poprawi. Od tamtego czasu minęło kilka lat, a z osób zajmujących się FLem zostałem tylko ja.
Ze wzmianką o tanim zwiadowcy dla Altaris jak najbardziej się zgadzam! Planowałem wprowadzić lekkozbrojnego strzelca pozbawionego ataku wręcz, w cenie 13g. Poprosiłem nawet znajomego grafika by narysował jego jednostkę, powiedział że zajmie się tym w dobrym czasie, ale jeszcze tego nie zrobił. A moje własne zdolności są niewystarczające:
[img]https://imgur.com/Rr8Aqz4[/img]
Harpie rzeczywiście kosztują sporo, ale muszą być tak wycenione ze względu na zdolność latania. W ataku mogą one jednak zadać wyższe obrażenia niż w obronie, co potrafi być całkiem silne i zaskoczyć przeciwnika.
Mi też tubylcy wydają się być problematyczni, ale są osoby które uważają że nie są zbyt mocni. Aby uszanować ich zdanie spróbuję jeszcze ich nie nerfić, a zamiast tego wzmocnić inne frakcje. Przyznam jednak, że jastrząb rzeczywiście jest tylko dla ozdoby - nie mam pomysłu jak zrobić z niego użyteczną jednostkę, która nie będzie jednocześnie wkurzająca.
Piko, skoro zostałeś tylko ty to nic nie stoi na przeszkodzie żeby frakcję Aban Diar przywrócić. Tak samo z jakimś pokazaniem ery na forum na wesnoth.org. Znaczy no rób jak chcesz, ale co do tego zwiadowcy, to ja nie grałem w tą grę od wieków ale często czytałem chyba nawet od ciebie że Altaris są op (a ze zwiadowcą jakimś tanim to chyba bardzo by im pomogło), i osobiście uważam że bardzo by popsuł koncept frakcji.
Ja raczej nie zamierzam wracać, nie będę ukrywał że ani mi się nie chcę za bardzo już głównie też przez to że nie podobała mi się atmosfera, miałem wrażenie że jest jakieś spięcie, zbyt duża presja taka że nie podobało wam się to co robiłem i w ogóle. Także Piko chyba wiesz że jesteś panem i władcą teraz, żaden dingo nie przyjdzie i nie powie że coś nie wolno albo frakcje usunie. XD
Edytowane przez Dingo dnia 08-09-2017 15:19
"Wesnoth.com.pl isn't a Polish forum, its something what's preteting to be it, but its not. It's a place where active people who want's to create something are insulted, ridiculed and also by who? Someone who gaves self some nicknames like "super użytkownik" (super user) and more like that and they did nothing for Wesnoth to be the worthy of it." - ChaosRider
@Hejnewar Poczekam na aktualizację strony, wtedy będzie dobry wgląd na wszystko, więc w razie czego wdroży się poprawki.
@Dingo I niestety tutaj jest to spięcie o którym chyba mówisz, bo od dłuższego czasu nie robię tego, co chcę - tylko to, co jest konieczne. Nie jestem zachwycony atmosferą strony, a ta gra już mnie nie kręci, ale mimo to wracam skończyć co zaczęliśmy. Choć tak bardzo spartoliliśmy początkową fazę projektu, że koncepty frakcji są nudne jak flaki z olejem, to zamierzam siedzieć tutaj do końca - chamstwem jest porzucanie projektu w którym pomagało tak wiele osób. Tylko dlatego, że już się nie chce.
Abanu nie wrzucę nie dlatego, bo mi zabraniasz (wtf, kiedy ktoś tak powiedział?), tylko dlatego bo nie mam jego plików. Ani chęci, żeby znów się nimi zajmować. To jest projekt stworzony na forum internetowym, tutaj nie ma pracodawców ani wykonawców, tutaj nie ma rozkaż, zabroń, zleć termin. Tutaj chodzi o zaufanie. I o obietnice rzucone na wiatr.
Cieszę się, że jesteś zdrowy. Że wciąż wchodzisz na stronę, wciąż czytasz posty. Usiądź na fotelu, zapal sobie [wycenzurowane], zrelaksuj się. My tym się zajmiemy. Tym, co jest. I co mogło być o wiele lepsze.
Pozdrawiam.
Edytowane przez Piko dnia 10-09-2017 16:35
Hmm Piko może źle zrozumiałeś to co napisałem albo źle się wyraziłem, napisałem powód dlaczego nie chcę już pracować nad tym, nie po prostu dlatego że nie chcę mi się i już. Jeżeli zrozumiałeś to jak to drugie to rozumiem twoją frustrację. A ubierając tamto co napisałem wcześniej w inne słowa - wydaję mi się że nie jestem już potrzebny, ani mile widziany. I twoja odpowiedź trochę mi to potwierdza...
Co do rozkazywania za to to niepotrzebnie to napisałeś bo ja to żartem napisałem a ty potraktowałeś poważnie.
"Wesnoth.com.pl isn't a Polish forum, its something what's preteting to be it, but its not. It's a place where active people who want's to create something are insulted, ridiculed and also by who? Someone who gaves self some nicknames like "super użytkownik" (super user) and more like that and they did nothing for Wesnoth to be the worthy of it." - ChaosRider
Najprawdopodobniej mówimy w innych językach i stąd ten brak zrozumienia. Byłeś najważniejszą osobą w grupie, na której wszyscy polegali. W pewnym momencie błagano cię wręcz, abyś zajął się grafikami, bo wiadome było że bez nich projekt upadnie. Mam więc nadzieję, że fragment o nie byciu potrzebnym, to kolejny nieudany żart.
Twoja obecność zawsze była mile widziana. Niemile widziana była twoja absencja.
Piko napisał(a):
Twoja obecność zawsze była mile widziana. Niemile widziana była twoja absencja.
Hahahah! Chyba tylko jeśli robił to co inni chcieli.
Nie znam szczegółów (każdy miał chyba własne problemy i istniały one długo przed), ale pamiętam dramę, którą wywołaliście rok temu, kiedy to Dingo wrzucił nowe grafiki.
Dingo poświęcał dużo czasu i wysiłku, aby FL było lepsze, za co w rezultacie został sam jak i jego praca zrównana z ziemią.
AxeFighter napisał(a):
Wybaczcie, że od razu po powrocie zaczynam hejtować, ale najnowszy revamp grafik FL-a jest OKROPNY.
Zawiodłem się.
Dingo, pogrążasz się i jesteś głuchy na jakąkolwiek krytykę. Robi się z ciebie drugi Chaos.
Teraz jesteś jedynie cieniem samego siebie.
Twoje grafiki są za każdym "revampem" coraz mniej dopracowane, jakby były zrobione "na odwal się".
Inaczej nigdy ona nie zaistnieje, choć i tak teraz FL to prawie trup, ale ty go jeszcze bardziej dobijasz "revampami".
RIP Magowie Wody, jeden z najlepszych designów w erze zniszczony przez "revamp" grafik.
Podsumuwując: po prostu nie przyjmujesz krytyki i tyle, bo to twoje dzieło. Dobra, rób jak chcesz, ale wiedz, że w ten sposób nie rozwijasz się, śmiem powiedzieć, że się cofasz.
AxeFighter, prawdziwy mistrz krytyki. Potrafi przekonać do swoich racji każdego. Celne uwagi pomagają wszystkim stać się lepszymi w tym co robią. Jego zaangażowanie widać gołym okiem w dziale FL jak i na forum w ciągu ostatniego roku.
Nie wiem jak mogliście być tak krótkowzroczni i nie zauważyć, że wasze działania nie przybliżają was do siebie, jak i nie przybliżają was do ukończenia FLa. Byłem zdumiony waszą postawą, szczególnie AxeFightera. Próbowałem to jakoś załagodzić, bo od początku wiedziałem dokąd to zmierza. Moje próby były jednak beznadziejne.
Sulik napisał(a):Nie przejmuj się Dingo słowami paru laików. Moim zdaniem postęp widać gołym okiem. To twoja koncepcja i się jej trzymaj bo w przeciwnym przypadku tylko niepotrzebnie zgubisz "rytm".
Dingo napisał(a):Dzięki wielkie Sulik.
Pamiętam jak jeszcze rzucałeś złośliwości w moją stronę Piko, wyłącznie dlatego że stanąłem po stronie Dingo. Co w tym dziwnego, że nikt w ogóle nie pojawia się na serwisie i nic nie chce z nikim robić. Bo z kim i dla kogo?
Nie będę stawać ani po stronie AFa ani po waszej, każdy ma swoje za uszami.
Fakt, AxeFighter nie byłby dobry w niańczeniu dzieci. Jeżeli przedszkolak nabazgrze ci kredkami rysunek, to nie powiesz mu raczej że jest to beznadziejne, katastrofalne i okropne. Powiesz mu, że jest bardzo dobry - aby go nie zniechęcić do dalszej pracy.
Czy tę samą metodę powinno się stosować wobec dorosłych ludzi? Kwestia sporna. AF był bezpośredni w ocenie efektów prac wątpliwego wysiłku, na pewno nie przyjął postawy dyplomatycznej. Chyba po prostu nie wytrzymał napięcia wywołanego z powodu bycia kompletnie ignorowanym i nie szanowanym. Bo choć teraz wyśmiewasz AFa, to bądźmy szczerzy - jego krytyka nie była bezpodstawna.
Hahahah! Chyba tylko jeśli robił to co inni chcieli.
Robisz remont w domu. W tym samym czasie twojemu szwagrowi zepsuł się samochód. Oferujesz go naprawić, ale w zamian szwagier ma wymalować ci pokój. Dajesz mu pieniądze żeby kupił farbę danego koloru, powiedzmy pomarańczowego. Zajmujecie się robotą. Gdy po kilku godzinach wracasz zmęczony z garażu, zastajesz pijanego szwagra, który pomalował ci połowę ścian różową farbą, połowy nie tknął, a przy okazji upierniczył całą podłogę. Jeżeli powiesz mu, że jest źle, najprawdopodobniej porzuci pracę i wyjdzie obrażony. Jeżeli powiesz mu, że wszystko jest idealnie, to zostaniesz z niedokończonym, błędnie pomalowanym pokojem, który szwagier być może poprawi za tydzień, dwa tygodnie, być może zda sobie sprawę że pragnąłeś pomarańczowy kolor zamiast różowego - więc zacznie malować farbą zieloną.
Jakbyś zareagował w tej sytuacji? Ja nie znam odpowiedzi na ten temat. Najprawdopodobniej jest to zależne od tego, jak bardzo zależałoby ci, aby pokój został wykonany prawidłowo. Mnie, AxeFighterowi... Zależało bardzo.
Jednak jak sam powiedziałeś, problemy trwały znacznie dłużej, a projekt w tym momencie już dogorywał. Nie będę się już nad tym rozwodził.
Wiesz Sulik, gdy rzucasz złośliwości w moją stronę, to tego nie rozpamiętuję. Ale nie rzucaj złośliwości w stronę AFa. Jest nieobecny na stronie, zajęty własnym życiem, być może też ma dosyć każdego z nas, łącznie i po kolei. Nigdy nie byłem fanem obgadywania ludzi. Starajmy się więc zachować neutralność.
Aczkolwiek mówić, że "na całym serwisie" nikt się nie pojawia i nikt z nikim nie chce nic robić, jest po prostu błędne. BfW się nie rozwija, a brak rozwoju to cofanie się. Zainteresowanie malało z roku na rok, więc nie ma już takiego napływu nowych użytkowników jak kilka lat temu. Wielu z weteranów nie ma też czasu wchodzić na tę stronę, nie odpalili Wesnoth od lat. Myślisz że, przykładowo, gracz taki jak Poliuks odszedł ze strony, bo się na kogoś obraził? Ja w to wątpię.
Serwis ma się stosunkowo dobrze. Można nawet powiedzieć, że przeżywa swój renesans - wiem, że nie śledzisz strony na bieżąco, ale EEaW, EoMa, TLU rozwijają się w tym roku bardzo prężnie. Między innymi pod kątem rozbudowy zawartości, odświeżeń wyglądu - jednak największe zmiany dotyczyły udanej poprawy balansu rozgrywki wieloosobowej. I, o dziwo, nie są one zasługą osób, które uważały że wszystko jest w porządku, tak jak jest obecnie. Wręcz przeciwnie - mamy je dzięki ludziom, których działalność ocierała się wręcz o "trolling", dzięki ludziom, którzy nie bali się chamsko skrytykować, wyśmiać wręcz, efektów pracy w którą ludzie włożyli mnóstwo czasu i wysiłku.
Nikt nie lubi być krytykowany, a nie każda krytyka jest konstruktywna. Każda jest jednak potrzebna. Projekt kampanii w której pracujemy ja, Deidara, Jarom i Kalfat, mozolnie lecz wytrwale porusza się do przodu. I nikt nie boi się skrytykować pracy innych. Nikt nie obraża się, gdy ktoś uzna dany element który wyszedł z jego ręki, za kiepski. I uważam to za bardzo dobre nastawienie. Ale wymaga, by uczestnicy projektu byli twardzi. Dojrzali. Rozsądni. Zrównoważeni psychicznie. Wtedy projekt nie upada, nie umiera - nawet gdy uczestnicy robią kilkumiesięczne przerwy ze względu na sprawy prywatne. Jako jeden z współtwórców tego projektu, nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Mimo że w wielu kwestiach robię to, co inni chcą, a nie to co ja chcę.
Okoliczności nie są najprzyjemniejsze, ale skoro znów odezwałeś się na stronie, to muszę wyrazić że bardzo się cieszę z twojego powrotu. Szczerze. Mam nadzieję, że tym razem zagościsz na dłużej. Wkrótce Druid będzie robił turniej, może spróbujesz w nim swoich sił?
Nie zostaje na stałe i nie zamierzam grać w turnieju Druida. Nie pamiętacie? Wesnoth to gra hazardowa.
Słyszałem, że wrzuciłeś FL na serwer dodatków. Również, że straciłeś zaufanie do jednego z testerów. Jeśli chcesz możesz do mnie napisać, jeśli byś chciał coś wypróbować.