Witaj Wesnothańczyku
Zobacz temat
 Drukuj temat
XVII Century project - Eastern Europe at War
inferno8
Myślę, że to będzie dobre rozwiązanie, ale jeśli mamy je wdrożyć, to najlepiej w ostatniej fazie projektu dotyczącej bajerów.
 
peroox
Właśnie a kiedy będą Ruscy?

Tak poza tym. Według mnie Szwedzi mają mało rozwinięta strukturę jednostek co skutkuje spamem kolubryn i poborowych. Szwedzi wymagają poprawek i dodania jakieś jednostki piechoty, bo widok tych samych poborowych to katastrofa.
 
Sagez
Coś w tym jest, no ale co zrobić, oni mieli akurat ''uporządkowaną'' armię - pikinierzy, muszkieterzy, artyleria i nieco konnicy... ale ja bym im dał w takim razie najemników. Nic specjalnego (poza paroma odpornościami od napierśnika), tania jednostka.
Nie powinno być z nimi wiele roboty. Pasują?

Najemnik poziom 1
neutralny
34hp, 5 punktów ruchu, 15 złota
6-3 rapier (kłute)
6-3 rapier (sieczne)


Weteran poziom 2
neutralny
50 hp, 5 punktów ruchu
9-3 rapier (kłute)
9-3 rapier (sieczne)
10-1 pistolet

Ewentualnie można im jeszcze dać jeszcze jednostkę na poziomie 0 (szwedzki chłop? - grafikę można wziąć z takiego pikiniera biednego z feudal era), która awansuje na poborowego, najemnika albo muszkietera, ale może to niepotrzebne, nie wiem.

Szwedzki chłop 0
neutralny
26 hp,5 ruchu, 10 złota
3-2 sztylet (kłujące)
20-1 pika (kłujące i tylko do ataku, nie może się tym bronić)

Rosjanie będą jak ich Arturion i inferno zrobią.
Edytowane przez Sagez dnia 10-07-2010 16:09
 
peroox
Bardzo pasuje. Najemnik jest akurat trafiony. Kiedyś trafiłem na informację, że Szwedzi wykorzystywali najemników z zachodu.
A chłop szwedzki klasyka(pika jedynie za mocna dałbym 10-Wyobra¼ sobie teraz spam chłopów na tatarówSmile)
 
Sagez
Tatarzy mają dobre, wszechstronne jednostki z mocnymi atakami dystansowanymi. Rozwalą chłopów błyskawicznie.

Prosiłbym inferno oraz Arturiona, żeby w miarę ich możliwości następna wersja EEaW zawierała zaległe statki dla reszty frakcji (na razie bez transportu) oraz te nowe jednostki dla Szwedów. To będzie chyba jakieś 8 jednostek.
Edytowane przez Sagez dnia 10-07-2010 16:13
 
inferno8
Nie ma sprawy, pod warunkiem, że Arturion te statki zaprogramuje. Ja załatwię grafiki.
 
Arturion
Się zrobi Wink
 
Sagez
Najnowsza wersja EEaW - http://www.mediaf...6zjw14jvji

Proszę o opinie i Wasze pomysły. EEaW jest już w dużej mierze kompletne. Jedyną brakującą frakcją są Austriacy. Nie mam pojęcia, kiedy się zjawią, są najmniej istotni. Jeśli kiedyś będziemy robić kampanię o odsieczy wiedeńskiej, to oczywiście ich nie zabraknie.

Myślę, że teraz będziemy przechodzić powoli do fazy dalszego balansowania/poprawiania oraz wdrażania różnych nietypowych zdolności i bajerów, na które trzeba się najpierw zdecydować albo i nie. Być może będzie jakieś strzelanie na odległość, nowe umiejętności, może nie będzie też tak, że wszystkie jednostki w danej frakcji (wyłączywszy statki) będą miały taki sam charakter (np. praworządny *).

* to nierealistyczne i w sumie nudne.

Edit:
Proszę o wprowadzenie takich zmian balansujących rozgrywkę:

- tabor kozacki 30->40% odporności na kłującą
- tatar i tatarski łucznik 50 coveru na płaskim, ich wyższe poziomy też
- berserker nie działa na mechaniczne, czyli na statki i armaty ( racja, rozwalenie okrętu liniowego pięścią to przegięcie)
- prom tatarski - 5 ruchu i kosztuje 18 golda zamiast 20

dodatkowe zmiany (koniec dominacji Szwedów)
- szwedzki chłop kosztuje 13 sztuk złota, ma 20 hp, maksymalny cover wynosi 40, wszystkie jego odporności - 10 (minus dziesięć)
- rajtar ma znów tylko 6 ruchu ( chyba ma teraz 7) i jego cena idzie o 1 w górę(26 chyba to będzie)
- tatar krymski kosztuje zamiast 15->14 golda
- Polscy dowódcy, w tym hetman, mają 60 coveru w wioskach, po 50 na płaskim i wzgórzach. Jeśli hetman Kozaków tak nie ma, to niech też ma.
- banita rosyjski ma tylko 30 hp.

To jeszcze nie koniec. Na razie tyle. Mam nieodparte wrażenie, że trzeba coś jeszcze zrobić ze statkami i armatami, ale jeszcze nie wiem co.
Edytowane przez AxeFighter dnia 09-11-2014 11:43
''I śmieszna impotencja słów wobec życia!'' - Witold Gombrowicz, Dzienniki
 
ZawaPL
Hejka, wróciłem. Troche mnie nie było, ale widze że dużo aż tak nie przegapiłem. No, ale tak już jest(szczególnie u mnie) że rzeczy się nudzą, a potem znów interesują. Przejdzmy więc do meritum:

Na początek znalazłem mały błąd przy awansie promu 1.[klik]

Turcy powinni mieć lepsze statystyki na piasku, w szczególności taki malmuk bo on powinien być "na pustynne trudy odpornym"(wzięte z opisu pieszego mamluka). Równocześnie na zamarzniętym terenie powinni mieć 30% coveru i 3 kosztu ruchu(teraz tylko chorąży tego nie ma).

Idąc tym samym torem myślenia Szwedzi i Ruscy powinni być lepsi na śniegu(Szwedzi są raczej ok, ale Ruskich można by poprawić). Ewentualnie można by zrobić dodatkowe ścieżki rozwoju dla niektórych jednostek, które będą bardziej dostosowane do śniegu(ratownik górski?).

Przy umiejętności pike nie pokazuje że jest tylko 40% szansa trafienia. Wydaje się że umiejętność działa poprawnie, więc to raczej tylko korekta estetyczna.

Działo oblężnicze mogłoby też niszczyć mosty. Skoro radzi sobie z zamkami to mosty tez by mogło niszczyć. A niektóre jednostki nie mogą przechodzić nawet przez płytką wodę, więc dodało by więcej kombinowania.

Na koniec zrobiłbym małą reorganizację statków. Statki zwykle miały po kilka dział i były na tyle silne by przeciwstawić się dajmy na to grupie kozaków z cepami. Jako przykład wezmę taką galerę.
Według Wikipedii miały 3-7 dział. Najsłabsza armata ma atak 20, więc taka galera powinna mieć atak przynajmniej 20-3. To tylko propozycja i argument by statki były silniejsze( i zapewne bardziej kosztowne).

Będąc przy statkach mogły by mieć mniejszą obronę na ogień. Ogień był sporym zagrożeniem na wodzie. Można by nawet dać statkom możliwość podpalenia się? Znaczy nie samych siebie, ale na przykład przy każdym ataku ogniem istnieje 30% szansa że statek się zapali?
 
kalfat
Zrobiłem grafiki dla polskiego chłopa i szlachcica Grin. Nie robię gifów ponieważ jestem troszkę chory i nic mi się nie chcę Pfft.

edit: sry za double post
kalfat dodał/a następującą plik:
chlopiszlachcic.zip [42kB / 361 Pobrane]

Edytowane przez kalfat dnia 19-11-2010 22:02
D Y E D M Λ G E N T Λ
 
Zoomer
Witajcie!

Mnie wciąż dręczy "janczar". Już kiedyś do was pisałem na temat tej jednostki Turków.
Wy zrobiliście, że ta jednostka nie może strzelać, a nas pani od historii zawsze uczyła, że janczar nosił przy sobie łuk a później już muszkiet. W EEaW janczar walczy tylko bronią białą, a na wikipedii pisze:
"Uzbrojeni byli w różnorodne gatunki broni, lecz zawsze posiadali krótką szablę (jatagan), włócznie, sztylet (kindżał), i początkowo łuk, zamieniony później w pistolet a od 1566 roku w muszkiet."

Prosiłbym was abyście obdarzyli tą jednostkę właśnie w jakąś strzelbę i dali mu na głowę długą czapkę ^^.
Tutaj link do fajnego janczara --> http://www.ogniemimieczem.wargamer.pl/images/stories/grafiki/turcja/janczar.png
 
Sagez
Masz rację, no ale co zrobić? Na razie musi tak zostać, aczkolwiek w przyszłości chcę, żeby to zostało zmienione.
Na święta możecie się spodziewać poprawionej wersji EEaW.
''I śmieszna impotencja słów wobec życia!'' - Witold Gombrowicz, Dzienniki
 
Poliuks
Parę uwag, tak przeglądam sobi jednostki i:
1. Ratownik uzdrawia, a chirurg nie.
2. Wielki Chorąży Królewski awansuje na... Wielkiego Chorążego Królewskiego.
3. Żaden z awansów Litewskiego Dragona nie ma spowalniającego ataku tarczą.
4. Powstaniec a Dowódca Chłopski - inny typ ataku ranged.
5. Żaden z awansów Chłopa Ukraińskiego nie ma ataku meele kłującą.
Może coś jeszcze wyjdzie w praniu, zauważyłem na razie tyle.
 
Elensefar
jeszcze trzeba dodać że 1 lev chorążego ma 2 lev, a królewski też 2 lev...

"Głupota ludzka jest jak wyobraźnia- nie zna granic"

Elensefar
 
Poliuks
No dobrze, wczorajsza partia wyjaśniła parę rzeczy.

Zaczniemy od zrelacjonowania gry. Graliśmy w Lesie Strachu, byłem ja, potem Richiter (Tatarzy), Peroox (Polacy), ZawaPL (Turcy), Kazik, później Mussious (Szwedzi) i Sagez (Kozacy).

Na początku wywiązały się starcia: Peroox z płd.- zach. na Sageza zach., ja płn. - wsch. na Kazika płn. Zawa płd. - wsch. nie angażował się w walkę. O ile mogę stwierdzić ze słów Sageza (była mgła), to atak husarzy 1 i 2 lvl został powstrzymany przez Kozaków, głównie chłopów; Peroox stracił błyskawicznie sporo złota. Z drugiej strony mapy ja miałem niepisany pakt o nieagresji z Zawą, tak więc mogłem zająć się Kazikiem. Rekrutował głównie chłopów, co było sporym błędem - ginęli szybko od łuków. Za to jego armata dała mi paskudnie popalić. Po pierwszych starciach, kiedy obaj straciliśmy sporo (ale on więcej), Zawa zaproponował mi sojusz. Przyjąłem propozycję. W tym czasie Kazik został zmieniony przez Mussa. W bitwach Sageza z Perooxem ten drugi co i rusz proponował oponentowi odwrót za rzekę, kwitowane zazwyczaj krótkim i soczystym ,,spadaj na drzewo". Zawa, mając ubezpieczoną północ, całymi siłami wpadł na Perooxa. W tym czasie ja skończyłem ze Szwedami (oprócz armaty...) i zagroziłem Zawie rozerwaniem sojuszu (przygotowywałem się do tego od dawna, miałem sporo łuczników). Wiedząc jednak, że jeśli szybko nie ubiję króla, zostanę zmiażdżony, zaproponowałem przedłużenie paktu. Oferta została przyjęta. Chcąc nie chcąc, Sagez, okazujący sojuszom wyjątkową niechęć, musiał sprzymierzyć się z Perooxem. Ten ostatni był już w poważnych opałach, stracił zamek, wojsko i musiał uciekać na północ przed Turkami Zawy. Chciał, by Sagez użyczył mu twierdzy, jednak ten nie zgodził się, i zaproponował mu ucieczkę do dawnego zamku Szwedów (płn.). W tym czasie ja natarłem od zachodu, odcinając niemal drogę ucieczki Perooxowi. Czekała mnie jednak przykra niespodzianka: Sagez dysponował sporymi siłami, ukrytymi we mgle na zachodnim krańcu mapy. Nie przedłużając: z ciężkimi stratami, udało mi się zmusić Perooxa do popełnienia efektownego samobójstwa. Dzięki jego poświęceniu, awansował jeden z taborów Sageza. On sam, pod osłoną własnych jednostek - przez które nie miałem jak się przebić - uciekł do zamku na północ. Zawa tymczasem cieszył się, patrząc, jak jego wrogowie wyżynają się nawzajem. Tymczasem Peroox - już obserwator - radośnie wyjawił wszystkim, że uciekłem do dawnego zamku Zawy. Szykowałem się tam do niespodziewanego ataku, cóż, dzięki wyjątkowej dyskrecji Perooxa Zawa został ostrzeżony. Sagez tymczasem doznał małego wstrząsu - zobaczył 2 - lvl armatę szwedzką. Lekko się zbulwersował - w sumie, to się nie dziwię, kontrolę nad nią miał komp, atakowała wszystko, co popadnie, i mogła naprawdę popsuć komuś szyki. Potem niestety musiałem kończyć, zastąpił mnie Richiter. Jak przypuszczam, Zawa rozgromił oponentów i został zdecydowanym zwycięzcą (chociaż, gdyby Richiter sprzymieżył się z Sagezem)...

Teraz wnioski:
1. Tatarom brakuje siły uderzeniowej. Nie miałem jak rozwalić jednej, głupiej armaty, bez użycia dużych sił. Wydaje mi się, że bardzo przydałby im się berserker - problem w tym, że berserk ma nie działać na mechaniczne. Ale...
2. Z tym skryptem - jak wszyscy widzieliśmy - coś się skopało. Banita, którego atakował statek, dostał jakichś niesamowitych bugów, odnawiało mu się HP po ataku, rozmnożył się na dwóch... Za to, jeśli atakowała go zwykła jednostka, wszystko było normalnie.
3. Ten tatarski prom jest jednak za wolny. Woda ma to do siebie, że nie można się po niej swobodnie poruszać, a ten statek nie umie zwyczajnie nadążyć za bardzo szybkimi Tatarami. 6 ruchu - albo 1 golda mniej - i będzie dobrze.
4. Kozacy dońscy są za mocni. 18 golda, bardzo silny atak lancą i 8 ruchu - przegięte. Wydaje mi się, że należy albo osłabić o 2 atak meele, albo podnieść cenę o 2.

Co sądzą inni?
 
Sagez
Bardzo dobra relacja, świetnie napisana. Najlepsze wczoraj było to, że szwedzki spam okazał się już zupełnie nieopłacalny. Co do zmian w statystykach jednostek, ja tak to widzę:

- kozacy dońscy 18->20 złota ceny

- piechur zaporoski 20->19 złota ceny. Popatrzcie na jego staty i brak specjalnych umiejętności - w walce 1 na 1 nikogo szybko nie ubije, a jest wart tyle, co teraz kozak doński u Rosjan (lepszy pod wieloma względami).

- prom tatarski niech będzie o tego 1 golda tańszy, bo promy są jednak wolne

- czajki powinny kosztować 16 sztuk złota, są totalnie do niczego, mają problemy z trafieniem we wroga, z 4 ataków zwykle trafia 1, uderzając za 6. Do kitu. Nawet chłopa nie mogłem ubić!Pfft Biorąc pod uwagę dokonania czajek kozackich, dałbym im też zdolność nieustraszony, bo w nocy to już są zupełnie do niczego, nie mówiąc już o jakiejkolwiek walce z innymi wodnymi jednostkami.

- czemu tureckie fusty mają harcownika? To duże statki z mocną armatą, połączenie jest zabójcze, nawet Szwedzi tego nie mają. Vul nie dawał harcownika fustom, tę zdolność bym im zabrał, bo i tak są bardzo dobre.

Tatarom ewentualnie można też dorobić nową, szybszą jednostkę. Jeśli się spodoba, to można ją im dołożyć. Kiepska, ale dosyć szybka, mogłaby robić za wsparcie.

Łódź tatarska
25hp, 1 poziom, 7 ruchu, 14 złota, brak możliwości awansu

6-3 łuk kłujące
6-3 łuk ogień
Edytowane przez Sagez dnia 23-12-2010 13:01
''I śmieszna impotencja słów wobec życia!'' - Witold Gombrowicz, Dzienniki
 
Richiter
ta grało się dośc fajnie chodziasz zastąpiłem Polikusa kiedy zaatakował go Zawa z dużymi siłami więc byłem bez szans. Puźniej zostałem tzw.Wasalem sageza ale Zawa zaatakował mojego władce i zdją go na hita XD(mój władca był na wiosce a konny zawy na terenie prostym, miał po prostu szczęście) więc dla mnie było po zabawie.

Błagam, pracuj nad ortografią - Sagez
Edytowane przez Sagez dnia 23-12-2010 14:20
 
Poliuks
Ta łódź jest fajna, podoba mi się. Tatarzy będą mieć jakąś szybką jednostkę wodną do zajmowania wiosek i jakiegoś wsparcia wodnego.

Ten piechur zaporoski faktycznie jest słaby, może atak szablą podmienić jeszcze na 10-2?

Czajki - nieustraszony to dobry pomysł, ale z tą słabą celnością to po prostu brak szczęścia.

Fusty - zgadza się.

Nie wiem dalej, co zrobić z problemem armaty ws. Tatarzy. Potrzeba im naprawdę dużych nakładów sił, żeby coś z nimi zrobić (ich siłą są łuki). Jedyne, co mi przychodzi na myśl, to szarże strażnikami - ale oni są strasznie drodzy, 25 golda. Spowolnienie meele powinno ładnie działać, ale strasznie często nie wchodzi. Czy nie można dać Tatarowi Krymskiemu 2 ataków tarczą (choćby kosztem zmniejszenia damage i zwiększenia ceny).
 
inferno8
EEaW 0.7.5

http://www.mediaf...v0.7.5.rar

Uwzględnione poprawki Sageza i Poliuksa. Naprawiony skrypt "berserk vs mechaniczne".

Co do RIPLIBu u Ukraińskiego Chłopa, to jedynym wyjściem jest zmiana jego ataku wręcz. Ale to już kiedy indziej.

Jeśli Tatarzy są niedowartościowani pod względem ataku, to konieczne będzie wprowadzenie jakiegoś Berserk-Chana Smile
 
Poliuks
Relacja z wczorajszej gry:

Zachód Słońca nad Waterloo; południe - ja (Rosjanie), Barowei (Turcy), Inferno8 (Tatarzy); północ - Sagez (Kozacy), Kazik (Szwedzi), Richiter (Polacy); limit czasu 1 min.; czarna mgła; brak mgły wojny; 150 golda, 3 golda/wioskę.

Mieliśmy ogromne problemy organizacyjne - mimo wielokrotnych prób, nie udało się włączyć mgły. Cóż, bywa. Przez pierwszych parę tur walka trwała tylko na lewym skrzydle, gdzie husaria Richa próbowała złamać Inferno. Jeden z adeptów wysunął się za daleko po wioskę, jednak Tatarom nie udało się tego wykorzystać. Potem, w 5 turze, nastąpiło małe zamieszanie - padł mi net, a że ja hostowałem, był poważny problem. Ostatecznie, jeden z obserwatorów - Growlanser - zapisał grę i wczytał ponownie na serwie. Ja tymczasem zdążyłem dojść, więc każdy odzyskał swoje pozycje. Po wczytaniu popełniłem kardynalny błąd. Myśląc, że wykorzystałem wszystkie punkty ruchu, zakończyłem turę - wystawiając w ten sposób parę jednostek. Sagez nie omieszkał tego wykorzystać. Wspomagany przez (korzystającego z pewnej bierności Turków) Kazika, zepchnął mnie do głębokiej defensywy. Barowei przyszedł mi z pomocą, ale sprawa była już stracona. Tymczasem na lewym skrzydle Richiter złamał Inferno - było już właściwie po grze. Mimo rozpaczliwych prób i heroicznej obrony - Sagez i jego 2 - lvl tabor zepchnęli mnie praktycznie do zamku. Siły Kazika spacyfikowały tymczasem armię Baroweia, a rezerwy Inferno nie starczyły na powstrzymanie husarii. Próbowałem wykonać jeszcze rozpaczliwy rajd Kozakami Dońskimi - zostałem jednak szybko powstrzymany. Rekrutowałem głównie armaty, chcąc zniszczyć tabor - był jednak dla mnie za szybki. Ostatecznie, najpierw padł Inferno, potem Barowei, a na koniec efektowna szarża husarza Richitera zakończyła żywot mojego Wojewody.

Wnioski:
1. Kozacy siczowi - lekka jazda! - mają znakomite resy (30 na obuchy i 20 na sieczne). Trzeba je trochę zmniejszyć.
2. Ten atak piką jest jednak piekielnie skuteczny. Nie dałoby się go zmniejszyć?
3. Tabor jest masakrycznie skuteczny, zasłoniony innymi jednostkami robi straszne rzeczy. Jedyne, co na niego skutecznie działa, to armaty i statki - ale czasem ciężko jest go w ogóle dosięgnąć. Sagez wczoraj co jakiś czas uciekał mi do wioski - a ja nie mogłem nic na to poradzić. Proponuję podwyższenie exp do awansu i zmniejszenie ruchu - choćby nawet przy obniżeniu ceny.
4. Ogólnie wydaje się, że z balansem jest nieźle. Nie wydaje się, żeby jakaś nacja miała znaczącą przewagę - nawet Tatarzy mogą (choć przy bardzo specyficznej taktyce, nie mającej chyba odpowiednika w domyślnej) coś zdziałać. Jak uważacie wy?
Edytowane przez Poliuks dnia 24-12-2010 16:14
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.25
10,824,290 unikalne wizyty