Witaj Wesnothańczyku
Zobacz temat
 Drukuj temat
Ulubiona rasa?
otton
Ja też lubię grać lojalistami. Hordy ciężkiej piechoty są nie do powstrzymania;d
 
Sahar
Ciężka piechota?? Jak dla mnie to tylko na nieumarłych jest silna, a inni z łatwością gładzą ich ogniem, magią i chłodem. Z lojalistów polecam sierżanta, maga i włócznika Pfft
-Tak.
-Nie.
-Nie, tak to.
-Tak to nie tak.
-Nie tak, to tak!
-To znaczy nie.
-Tak, nie tak to tak.
-No właśnie. Wreszcie zrozumiałaś!

"No bo szkoła to jest jak papier toaletowy - szara i do dupy!"

Sahar
Witaj w grobie !
 
otton
takiego maga to mogą w 1. turze pokonać;] W ostatniej misji w kampanii (przeciw orkom) nakupiłem pełno rycerzy i tak w końcu przeszedłem;D

A włócznika jest dobry tylko na kawalerię;> No, ale trzeba przyznać, że ma 3 rodzaje awansu, co jest chyba rekordem w tej grze.
 
adriano
Wcześniej napisałem że krasnoludy to moja ulubiona rasa.Zmieniłem zdanie teraz gram elfami i mi się nimi dobrze gra a w lesie są trudne do pokonania.Wink
Nie ma i nie będzie
 
Richiter
ja z EEAW lubię Polaków Grin, z EOM jaszczurki a z domyślnej lojalistów
images40.fotosik.pl/479/60c9049eacf8d030.jpg
 
Elensefar
dla mnie Polacy są tam nędzni, dla mnie najlepsi są Ruskowie lub Tatarzy, bo jak gra ktoś polakami to dla mnie to najlepsza metoda na pozbycie się spamowania husarii, Szwedzi też są fajni Smile
Edytowane przez Elensefar dnia 20-01-2011 13:42

"Głupota ludzka jest jak wyobraźnia- nie zna granic"

Elensefar
 
wiktor-n14
Tak naprawde ja lupie grac wszystkimi. Smoki moim zdaniem sa lepsze na wiekszym poziomie, bo u np. elfow nie ma to znaczenia. Krasnoludzi tez sa fajni bo maja np. bersrakera, ktory walczy do konca,czyli dopuki kogos nie zabije albo sam nie zginie. Lojalisci tez sa dobrzy, poniewaz maja konie i piechury. nieumarlymi tez lubie grac, nie wiem dlaczego, ale jak gram z kolegami lub kuzynem na grze lokalnej to najczesciej ich wybieram Cool. Jednak jak sie umie grac (a ja niestety nie umiem dobrze) to kazdym sie fajnie gra. Jak zaczynalem grac w ta gre to czesto gralem elfami, chyba dlatego ze lubie ta rase ogolnieGrin POZDRO DLA WSZYSTKICH GRACZY
Edytowane przez wiktor-n14 dnia 01-03-2011 18:42
 
PuebloPL
Ja najbardziej lubię elfy i nieumarłych. Elfy bo gra mi się nimi najłatwiej (poza tym zawsze najbardziej lubię elfy). Nieumarli ponieważ... są mroczni i mają duchy, które wymiatają.
Edytowane przez PuebloPL dnia 04-05-2011 12:59
Ain't a DJ gonna save my soul
I sold it long ago for rock 'n' roll

My Cemical Romance - Party Poison


Zapraszam na bloga: KLIK

My Anime List - moja lista anime obejrzanych/oglądanych/tych, które mam w planach.
 
Heedal
Moje
z domyślnej:
- smoki, wraz z jaszczurami, jedynie 3 jednostki potrafią leczyć
- sojusz knalgianśki, rozbójnicy, gryfy, krasnoludzcy zwiadowcy to jedyne szybsze jednostki w tej frakcji
w EoM:
- Dark-Blood Aliance, dobre jednostki, jedyna 4 poziomie (i też moja ulubiona jednostka)
w EoS:
- Free Saurians, fajne jednostki m. in. jaszczur zabójca, mroziciel dusz (nazwa w moim tłumaczeniu)
Edytowane przez Heedal dnia 24-06-2011 21:58
 
Ariell95
No to ja powiem że najbardziej sobie cenie Elfy, są bardzo mocne w lasach (na górach też niczego sobie) i mają fajne jednostki na dystans na wyższych levelach np mój ulubiony Mściciel Pfft
Było ich dwustu, a Chuck Norris ich otoczył.
 
DelverRezzie
Najlepiej gra mi się Buntownikami. Jako bohater steruje tylko elfickim strzelcem lub łowcą.

Dobra broń na krasnoludy, ale słaba na smoki.
www.wesnoth.com.pl/img/syg1.jpg

Battle for Wesnoth - Legenda bez końca...
 
Holozon
Ja uwielbiam Elfy bo nie ważne na którym poziomie masz jednostkę, jest ona dobra , bo nie ma dla nich znaczenia pora dnia ( więc z nadejściem poranka/zmierzchu nie musisz przerywać ataku ) i bo w ogóle są świetne i mają zasadzkę ( genialne ). Ich sojusznicy też są świetni ( magowie , mermeni i drzewce ). Są najbardziej wszechstronne.No i , jeżeli grasz na wyższym poziomie są dobre smoki. Na 1 lvl to nic takiego, ale 2,3 lvl ma świetnie obrażenia.
 
Haldiel
Lojalistów za zróżnicowane jednostki:
1. dobrzy włócznicy, a co za tym idzie mogą skutecznie walczyć z jazdą
2. dwa typy świetnej jazdy
3. magowie (wiele typów)
4. piechota doskonała w zwarciu (ciężcy piechurzy i fechmistrzowie)
 
Guurahk
Lud północy - resy, dobre ataki wręcz, fenomenalne nagi i zabójcy oraz niski koszt jednostek.
"Jest niewiele cnót, których Polacy nie posiadają, i niewiele pomyłek, których udało im się uniknąć." - Winston Churchill
 
Lord Memik
Krasnoludy - nie muszę chyba tł. czemu.
 
MrComet
Osobiście lubię grać rasą smoków.
Jeżeli się trochę wytęży mózg to można ich poprowadzić do zwycięstwa!.
Patataj siema Patataj
Moje gg- 31979701
 
4rlekin
Zdecydowanie nieumarli. Po pierwsze uwielbiam takie klimaty, po drugie to jedna z trudniejszych nacji do opanowania (i to też mnie kręci).

Co do powyższych dyskusji to uważam je za zwykłe dywagacje - przeciwnicy się dzielą na lepszych ode mnie i gorszych ode mnie - rasa, którą dostaję (lub oni dostają) w dupę nie ma znaczenia. Era domyślna ma, jak dla mnie, doskonały balans.

Ps.
Wcześniej było coś o smokach i nieumarłych. Faktycznie bardzo fajny MU, ale powiedziałbym, że znacznie prostszy niż powiedzmy z krasnalami.
 
Piko
Era domyślna ma doskonały balans? Rodzaj walczących ze sobą ras nie ma znaczenia? Na mózg ci padło? Pfft Akurat to, jakie rasy ze sobą walczą, jest w domyślnej bardzo ważne. Lojalistami zmiażdżysz nieumarłych, natomiast buntownikami możesz o tym zapomnieć (jeśli nie masz czarodziejek). Krasnoludami za Chiny nie pokonasz elfów, natomiast nekromantami zrobisz z nich ciapkę. Po prostu balans w BfW to wielkie papier-kamień-nożyce.
Oczywiście i tak jeśli jakiś gracz jest lamą, można z nim wygrać słabszą frakcją, ale wyjątek tylko potwierdza regułę.
 
4rlekin
Nie padło.

Faktycznie może "doskonały" to za dużo powiedziane. Niemniej ciężko jest mieć pretensje, że któraś nacja jest OP; nawet smoki nie są nie do rozwalenia.

Z drugiej strony stwierdzenie, że to "wielkie papier-kamień-nożyce" też można by potraktować jak objaw defektu mózgu ponieważ pomija jedną ważną zmienną, a mianowicie teren.
Krasnoludy rozjadą elfy w górach i na wzgórzach, a nieumarli będą raczej na przegranej pozycji przeciwko elfom na zalesionej mapie.
Łatwo jest powiedzieć, że balans do dupy, że duch jest OP, jeżeli w nocy atakuje elfią szamankę stojącą w wodzie. Wink

Nie kłócąc się, chciałbym w takim razie cofnąć może stwierdzenie o "doskonałości" balansu.
Natomiast uważam, że porównanie go do papier-kamień... to za daleko idące uproszczenie.
 
Piko
A tutaj zonk. Akurat teren jest, a przynajmniej powinien być, na mapach mp rozsiany w miarę równomiernie, więc można go raczej można zaliczyć jako stałą. Smile
A tak bardziej na poważnie, to wziąłem pod uwagę teren. Krasnoludy nie ubiją elfów, gdyż nie mają nic ze stałą szansą na trafienie, co mają np. nieumarli czy lojaliści, a nawet ludy północy, buntownicy i smoki po trochu. Dlatego też nieumarli, mimo przegranej pozycji na zalesionych terenach, mogą sobie poradzić, gdy krasnoludy są już martwe. Poza tym to jest jedynie czysta teoria, przecież nikt nie pójdzie w góry ubić krasnali, czy do lasu pełnego elfów. Pfft

Stwierdzenie GRPS (great rock-paper-scissors, dla zaciekawionych - wymyślone przeze mnie Wink) to może trochę zbytnie uproszczenie, ale naprawdę niektóre frakcje są po prostu idealne do miażdżenia innych. Dlatego też najciekawsze są zawsze gry drużynowe - tacy np. Nieumarli i Knalgianie uzupełniają się nazwajem.
Edytowane przez Piko dnia 13-01-2013 20:38
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.62
10,822,700 unikalne wizyty