80% w lesie... Nierealne (to przecież roślina o.o), w dodatku zbyt potężne.
Matrony ziemii... Nie, bezsens - już jednych skalnych magów mamy, nie ma powodu rozdzielać ich na inne jednostki, ze względu na płeć. A z tego co pamiętam, to mają one zajmować się magią natury (tę mają driady, postarajmy się nie dawać takiej samej szkoły magii kilku frakcjom), oraz posiadać leczenie (mamy już naprawdę wielu healerów, gdyby porównać do defaulta), więc raczej nie ma dla nich miejsca.
Magowie + golemy... Nie jest ten duet przypadkiem skądś zerżnięty? Ale serio, jeżeli już golemy mają być, to raczej dałbym je Anubianom (pasują do frakcji, zwłaszcza złote).
Jeżeli naprawdę bardzo potrzebują fanatycy jakiegoś wojownika-tanka - dajmy może jakiegoś mutanta (człowiek + niedźwiedź + rekin + itp.) stworzonego przez owych magów. Może też będzie pasować.
Piko napisał/a:
80% w lesie... Nierealne (to przecież roślina o.o), w dodatku zbyt potężne.
Matrony ziemii... Nie, bezsens - już jednych skalnych magów mamy, nie ma powodu rozdzielać ich na inne jednostki, ze względu na płeć. A z tego co pamiętam, to mają one zajmować się magią natury (tę mają driady, postarajmy się nie dawać takiej samej szkoły magii kilku frakcjom), oraz posiadać leczenie (mamy już naprawdę wielu healerów, gdyby porównać do defaulta), więc raczej nie ma dla nich miejsca.
Magowie + golemy... Nie jest ten duet przypadkiem skądś zerżnięty? Ale serio, jeżeli już golemy mają być, to raczej dałbym je Anubianom (pasują do frakcji, zwłaszcza złote).
Jeżeli naprawdę bardzo potrzebują fanatycy jakiegoś wojownika-tanka - dajmy może jakiegoś mutanta (człowiek + niedźwiedź + rekin + itp.) stworzonego przez owych magów. Może też będzie pasować.
Przemyślałem, i da się truciznę od 1 lvla. Alter będzie mieć *cośtam cośtam* specjalną umiejętność. I starczy.
A matrony ziemi to nie mój pomysł. I nie wiem, też czy ma być magia natury... Frakcja byłaby mocną mieszanką... Bo wiesz, wojownicy z astralem, magowie ziemi, i jeszcze healerki z naturą, to raczej średno by wyszło.
Golemy: Zwykli magowie taak, , ale skalni i ziemi to już pomysł elektusa, i dla mnie był najbardziej ciekawy. Mag ziemi budujący golema to jest ciekawe.
Nie wiem czy takie owe stworzenie by pasowało, zważając na to, że Fanatycy będą czysto praworządni, a potworki w stylu niedźwiedź + rekin itp. to zwykle mroczne stworzenia, oczywiście, my możemy stworzyć własny pogląd, ale do takiej wizji akurat golemy bardzo by pasowały, jako posłuszni strażnicy, którzy często bywają przyjaciółmi naszych magów ziemi.
Golemy u anubianów... Nie no, nie przesadzaj. Anubianie to władcy zabaw plażowych i piaskownicy! Tzn. tylko złoty by pasował. Kamienny i żelazny wśród szakali i kultystów to zły pomysł.
Co do matrony to może po prostu dać wersje female magowi ziemi, w końcu kto powiedział, że fanatycy mają być samymi mężczyznami.
Tak w ogóle to może amazonkom dać jakąś jednostkę typu "Niewolnik", żeby nie było, że same kobiety tam są.
Tylko nie wiem, czy to jest możliwe, by matrony miały inne nazwy awansów będąc wersją żeńską magów.
Piko weź się z tymi golemami nie upieraj, w końcu tylko ty ich nie chcesz. Edytowane przez Elensefar dnia 10-09-2012 21:35
"Głupota ludzka jest jak wyobraźnia- nie zna granic"
"Alter roślinki będzie miał cośtam cośtam..." Nie ma to jak wymyślać umiejętność na ostatnią chwilę. Może wyssanie paszczą będzie dobre?
Pytanie co do maga ziemii... Od kiedy to nie jest on zwykłym elementalistą?
Czy owe stworzenie by pasowało... A dlaczego by nie? I nie zapomnij o pewnej ważnej rzeczy - to, czy jednostka jest praworządna/neutralna/chaotyczna nie zależy od jej charakteru, lecz od tego, czy preferuje walkę w dzień, w nocy, czy jest jej to obojętne. Dlatego dalej się upieram, aby tubylcy byli praworządni-neutralni, nie neutralni/chaotyczni.
Hmm... Pisząc "Kultyści" masz na myśli "Fanatycy"?
Mimo wszystko, kamienny i żelazny golem by u Anubian pasował. Ale dobra, można ich dać Fanatykom skoro aż tak się upieracie, w końcu można szybko to zmienić, jeśli większej ilości ludzi się nie spodoba.
@Elensefar - skoro Amazonki są narodem składającym się z samych kobiet, które gardzą mężczyznami, to dziwne by było, jakby jacyś mężczyźni do tego narodu należeli.
Co do matron - ręce opadają... Dlaczego nie miałoby się dać nazwy "matrona" dla żeńskich odpowiedników jednostek, jeżeli można dać jakąś inną nazwę? (przykład: naga wojownik -> nagini wojowniczka) Ale osobiście myślę, że nazwa "matrona" jest dziwna.
Jak ma być
Mag ziemi > Władca ziemi > Skalny Mag
To żeńskie odpowiedniki mogłyby być
Czarodziejka Ziemi > Władczyni Ziemi > Skalna Matrona/Magiczka
Można te nazwy zmienić.
Piko, ale dzieci jakoś musiały mieć, więc porywały mężów, by mieć nowe wojowniczki.
Z tymi kultystami to mu chodziło o kultystów Anubisa, czy jak ma się nazywać ta frakcja.
Edytowane przez Elensefar dnia 10-09-2012 23:14
"Głupota ludzka jest jak wyobraźnia- nie zna granic"
Wikipedia:
Tworzyły społeczność wyłącznie kobiecą. [...] Utrzymywały stosunki z cudzoziemcami, żeby podtrzymać ród.
Co do nazw - nie zawsze muszą być inne dla płci żeńskiej, może być "Mag Ziemii" i dla mężczyzny, i dla kobiety. Ale osobiście uważam, że lepiej dać kobiecy odpowiednik magów z astralem, nie tych z ziemią.
Piko, jak może się to większości ludzi nie podobać skoro wszyscy się upierają by były u fanatyków? Co do umiejki alter roślinki, wiem, ciekawy pomysł, nie? A serio, wyssanie paszczą to bardzo dobry pomysł.
A tubylcy, wcale nie są źli. Po prostu, wolałem by preferowali walkę w nocy, tyle.
Co do matrony: Pomysł z astralem dobry. Niestety w takich warunkach frakcja przypominałaby za bardzo Kharos.
Kultyści: Oczywiście, że chodziło o tych z Anubianów...
Dawno mnie nie było, jednak się wypowiem. Może dać roślinkom nazwę "Osetnica"?
Ja zaczynałem jako zwykły, napalony user, pisałem często newsy. Bach! Redaktor! Więc niebywale uradowany, pisałem jeszcze więcej, dodatkowo artykuły. Nie ma co, byłem nadpobudliwy wtedy... A jak zostałem mianowany adminem, to z początku w ogóle nie chciałem nim być! Byłem przestraszony odpowiedzialnością. Bo mnie nie kręciły tytuły, tylko Wesnoth.- Sagez
@Dingo - lepszym tokiem myślenia byłoby "Wolałem by preferowali walkę w nocy, ponieważ...", zamiast "Po prostu, wolałem by preferowali walkę w nocy.", ale domyślam się że i tak nic nie wskóram, za bardzo chcesz aby rodzili się wszczepionymi noktowizorami.
@Elensefar - skąd wymyśliłeś, że w nocy łatwiej polować? O.O Nie dość że się nie widzi zwierzyny, to część jest wtedy aktywna. A w dzień owa część zwierząt odpoczywa, łatwiej ją zauważyć, a odgłosy kroków maskują się z resztą dźwięków (w dzień jest znacznie hałaśliwiej niż w nocy).
@AF - Heroes IV, hę? Ale w tym przypadku ta nazwa nie pasuje.
Edit: Otóż mogą się większej ilości ludzi nie podobać golemy u fanatyków - nawet jeżeli wam wszystkim się one podobają, to ludziom 'z zewnątrz' mogą się już nie podobać.
Edytowane przez Piko dnia 11-09-2012 17:47
Piko napisał/a:
@Dingo - lepszym tokiem myślenia byłoby "Wolałem by preferowali walkę w nocy, ponieważ...", zamiast "Po prostu, wolałem by preferowali walkę w nocy.", ale domyślam się że i tak nic nie wskóram, za bardzo chcesz aby rodzili się wszczepionymi noktowizorami.
@Elensefar - skąd wymyśliłeś, że w nocy łatwiej polować? O.O Nie dość że się nie widzi zwierzyny, to część jest wtedy aktywna. A w dzień owa część zwierząt odpoczywa, łatwiej ją zauważyć, a odgłosy kroków maskują się z resztą dźwięków (w dzień jest znacznie hałaśliwiej niż w nocy).
@AF - Heroes IV, hę? Ale w tym przypadku ta nazwa nie pasuje.
Edit: Otóż mogą się większej ilości ludzi nie podobać golemy u fanatyków - nawet jeżeli wam wszystkim się one podobają, to ludziom 'z zewnątrz' mogą się już nie podobać.
Orkowie też mają noktowizory w oczach, że są chaotyczni?
"Głupota ludzka jest jak wyobraźnia- nie zna granic"
Nie trzeba urodzić się z noktowizorami w oczach aby widzieć w ciemności wystarczy mieć odpowiednio zbudowane oko (odpowiedni kształt siatkówki, odpowiednie jej ustawienie itd.) tak jak np. koty w świecie realnym.
Elfy, krasnoludy i orki (ogólnie rasy nieludzkie), w pierwotnym zarysie potrafią widzieć w ciemności (infrawizja). Widać twórcy Wesnoth tego nie zignorowali (większość ludzi jest praworządna, gdyż nie potrafi widzieć w ciemności; elfy i krasnoludy neutralne gdyż potrafią widzieć w ciemności, ale nie robi im różnicy pora dnia; orki są chaotyczne gdyż potrafią widzieć w ciemności, i preferują walkę właśnie wtedy). A tubylcy to raczej ludzie, prawda? (tak, wiem - ludzcy złoczyńcy są chaotyczni; weźcie jednak pod uwagę, że zabójca raczej powinien kryć się w cieniu, a dzikusi nie mają takiej potrzeby).
Edit:
Dobra, trzeba będzie kiedyś napisać drzewko jednostek dla LLG. Na niebiesko zaznaczyłem jednostki, którym zrobiłem już grafiki. Wojownik > ? > ?
Wojownicy walczący specjalnymi mieczami, które potrafią zadać większe obrażenia, korzystając z energii duszy atakującego. Będą posiadać dobry atak wręcz, na odległość nic (lub małe obrażenia). Może będą mieli dobre odporności (nie jestem pewien jednak, czy to dobry pomysł), oraz więcej hp od reszty jednostek frakcji. ? > Mistrz Bomb > Mistrz Eksplozji
> Saper (3lvl)
Bardzo słaby atak wręcz, aczkolwiek niezły na odległość. Trzeci (i może drugi) poziom jednostki będzie miał atak z rozproszonymi obrażeniami (zadaje obrażenia przeciwnikowi i przyległym do niego jednostkom). Mistrz bomb i Saper mógłby robić miny I. stopnia. Mistrz Eksplozji mógłby robić miny II. stopnia, a I. stopnia taniej niż inni. Planuję dać też miny III. i IV. stopnia, wymagające uczestnictwa Mistrza Eksplozji i jednego/dwóch (w zależności od tego, którą minę chcemy zrobić) innych. Miny działałyby na tej samej zasadzie, co przywoływanie w Eomie. Saper posiadałby atak, który rozbrajałby (niszczyłby) minę jednym ciosem (przynajmniej I. i II. stopnia, innym powinien po prostu zadawać duże obrażenia, gdyż z powodu 100% szansy na trafienie (mina nie robi uników) byłoby to zbyt silne). Miny
0% coveru na każdym terenie, mało hp, niewidzialność na każdym terenie. 0 punktów ruchu, brak strefy kontroli i brak możliwości rekrutacji w zamku. Automatycznie detonuje się, gdy jakiś przeciwnik (nie będący saperem) będzie w jej zasięgu (będzie z nią sąsiadował), zadając mu i innym przyległym nieco obrażeń. Będzie się dało zdetonować minę w swojej turze używając PPM. Śnieżny mag > Lodowy mag > Mistrz Zimy
Atak wręcz początkowo słaby, ale później dostaje umiejętność 'magiczny', oraz jego obrażenia się zwiększają, co robi z niego jako-tako mixed fightera na 3lvlu. Jego atak na odległość nie ma na celu zadać dużych obrażeń (od tego są mistrzowie eksplozji), więc atak na odległość niezbyt silny, ale za to z umiejkami "magiczny" i "spowalnia". Łowca > Mistrz Łowów (grafiki nie ma, gdyż użyłem jej do wojownika)
Czyli strzelec wyborowy, oraz pierwszy cios wręcz, 'niezła' prędkość (6 punktów ruchu, gdy reszta jednostek pieszych frakcji ma 5), niezłą ilością punktów życia i niezłymi obrażeniami zarówno wręcz, jak i na odległość. Statek Powietrzny > Okręt Powietrzny > Okręt Wojenny > Ogromny Okręt
> Statek transportowy (2lvl) > Wielki statek transportowy
> Lekki okręt (2lvl)
Wszystkie statki będą mieć jedynie atak balistą na odległość, nie będzie ataku wręcz. Lekki Okręt będzie miał 8 punktów ruchu, reszta z linii 7. Po kolei specyfika poszczególnych rozgałęzień:
- Lekki okręt będzie latał bardzo wysoko, przez co przeciwnik nie będzie mógł zaatakować go wręcz (atak np. 11-0). Na jego pokładzie będzie jedna jednostka. Zadawane obrażenia będą równe z tymi przed awansem, hp nieznacznie wyższe (2 do 5 punktów więcej).
- Statek transportowy będzie miał dalej jedną jednostkę za sterem, obrażenia będą nieznacznie większe niż przed awansem. Specjalnością łodzi będzie możliwość transportu jednostek (2-gi poziom dwie, 3-ci trzy). Wizualnie będzie miał duży kadłub (transportowane jednostki będą w środku; nie wiem, czy obniżać mu za to punkty ruchu), więc również większe hp.
- Na statkach głównej linii będzie tyle osób, ile wynosi poziom jednostki. Hp będzie sporo, a obrażeń najwięcej - głównie dzięki umiejętności "$iloscjednosteknapokladzie ataków na turę" (każdy może strzelić w inną stronę; tę umiejkę oczywiście napiszę gdy grafiki edą na ukończeniu).
Co o tym myślicie? Edytowane przez AxeFighter dnia 08-11-2014 23:32
Statkowi transportowemu (nie lepiej transportowiec? ) dobrze by było zrobić tak, że jak nosi np. 1 jednostkę to mu odejmuje 1 punkt ruchu, jak dwa to 2, a trzy to trzy, bo taka jednostka to ciężar dla takiego małego statku mieszczącego tylko 3 osoby (nawet zwykła łódka rybacka mieści więcej ).
"Głupota ludzka jest jak wyobraźnia- nie zna granic"
Rozumiem, że statki latające mają latające ruchy? Nie można odejmować za dużo punktów ruchu, bo wtedy nie będą się w ogóle opłacać - chodzi o to, że nie można dopuścić do sytuacji aby jednostka chodziła szybciej niż latała w statku. I zrobiłbym sumowanie HP wszystkich jednostek do HP statku, do granicy gdzieś koło 100-150, bo w końcu zginą 3 jednostki jeśli zostanie zestrzelony. Można by dać umiejkę spadochroniarz do ogromnego okrętu, w końcu to 4 level. I dać od 3 w górę wszystkim statkom twarde lądowanie - w końcu jak rąbnie taki wielki statek o ziemię to nic dobrego z tego nie wyjdzie - można mu nawet dodać że jak spadnie to teren na hexie na którym jednostka spadła i na hexach obok zmieniał się w rumowisko (chyba, że jest to woda, lawa lub otchłań).
No, w sumie to jest to całkiem dobry pomysł. Raczej tak zrobię.
Teraz pytanko - jaką jeszcze jednostkę można by dać LLG? Bo na razie tylko pięć jest możliwe do rekrutacji, przydałyby się jeszcze ze dwie. Chyba armaty będą jednak dobrym pomysłem, tylko trzeba by je zrobić tak, aby nie przypominały tych z EEaW. Ale nadal brakuje jednej jednostki.
@up - lepiej nie, zbyt dużo zżynania pomysłów inferno. Jednostki będą się znajdować wewnątrz statku, i nie będą stamtąd wychodzić - nie mają uczestniczyć w bitwie. A jest różnica między jaszczurem na grzbiecie żaby, a jaszczurem połkniętym przez żabę (w takim wypadku nie powinien tracić hp razem z żabą). Natomiast spadochroniarze nie pasują trochę, a poza tym jak sobie wyobrażasz czterech ludzi zeskakujących na jedno pole? Co do twardego lądowania - tylko że, jak Elensefar słusznie zauważył, jest to bardziej łódka rybacka, niż wielgachny okręt... Natomiast rumowisko to dobry pomysł.
Natomiast pakować ludzi do statku zawsze będzie warto, chociażby dlatego, aby ich uchronić przed śmiercią, lub przelecieć przez jakiś obszar.
Edytowane przez Piko dnia 17-09-2012 22:17
Armaty raczej tutaj nie pasują, chyba LLG mieli być normalną frakcją, podobną do krasnoludów z EoMy, a nie jakimiś rozwiniętymi technologicznie eskimosami.
Może zamiast stracenia jednostki jednostka traciłaby 2/3 (lub 3/4) swojego hp podczas zniszczenia statku. Jak jednostka ma poniżej tych hp to wtedy ginie na miejscu. W końcu jakaś szansa chyba jest możliwa ucieknięcia z rozpadającego się statku.
Chociaż ten mój pomysł z tymi punktami ruchu to raczej jest trochę zły, biorąc pod uwagę to, że ma mieć ich tylko 7. Trzeba jakoś pokombinować nad tym, bo to byłoby realistyczne, jakby jednostka przeciążała statek.
Piko jak to nie będą z nich wychodzić? Czyli jak jednostka wejdzie do statku to równa się straceniu jej? Przecież to bez sensu...
Edytowane przez Elensefar dnia 17-09-2012 23:03
"Głupota ludzka jest jak wyobraźnia- nie zna granic"
Spadochroniarza proponowałem do bojowego na 4 levelu a nie transportowego. Bo rozumiem że tylko transportery będą nosić jednostki.
Elensefar, z tym 2/3 hp to dobry pomysł.
@Elensefar - przecież armaty nie są aż tak wysoko rozwinięte technologicznie... Skoro mamy strzelby, to je też można dać. Poza tym, oni i krasnoludy z EoMy nie są normalnymi frakcjami - właśnie o to chodzi, że wyróżniają się od innych technologią. Ale tracenie 2/3 hp to dobry pomysł.
Co do statków transportowych - mimo wszystko, nawet z traceniem 1/2/3 punktów ruchu, będą użyteczne. Poza tym, nikt nie każe latać tymi statkami zawsze pełnymi. Ale jeśli mimo wszystko nie pasuje to wam, to można zmienić na tracenie 1/2 i 1/1/2 punktów ruchu przy transportowaniu 1/2/3 jednostek. A z tym nie wychodzeniem to oczywiście nie zrozumiałeś, mam na myśli, że 'nie wychodzą' gdy są wewnątrz statku, na zewnątrz zawsze mogą wyjść za pomocą PPM.
@jozio - tylko że obsługiwać statki 4. poziomu będą po cztery osoby. Więc każda z nich musiałaby spaść. I naprawdę, nie pasują tutaj spadochrony, a nawet gdyby pasowały - jaką jednostką byłby taki spadochroniarz? Przecież ani broni by nie miał, ani nic...
Piko: Czytałem ten opis już kilka razy, i muszę przyznać, że to może być najciekawsza frakcja w erze. Pomysł z minami i saperem to jest coś, jbc. to 1 lvl mistrza bomb to może być bombardier. Zaś pierwsza linia, nie powinna zaczynać się od wojownika, ponieważ mamy już takich dwóch, u tubylców i elfów, więc trzeba jakąś inną nazwę.
Bardzo zarąbisty pomysł z transportem, aczkolwiek czym będą utrzymywać się statki nad ziemią? Można by zrobić taki dopalacz napełniany energią magii.