Ostatnio oglądałam partię turniejową rozegraną pomiędzy ElderofZion a Smerfetką. W trakcie gry Smerfetka stwierdziła, że nie ma już szans i napisała "gg".
Mimo to, kontynuowali grę podczas której ElderofZion stwierdził, że nawet jeśliby przegrał, to i tak oficjalnie ma zwycięstwo. Smerfetka odparła na to "niekoniecznie", co moim zdaniem wskazuje, że nie poddała gry.
Moje pytanie brzmi, czy gdyby Smerfetka zabiła lidera ElderofZion, oznaczałoby to, że wygrała, czy słowa "Good Game" dyskwalifikują Smerfetkę z dalszej gry?
A mon avis nie można się poddać do połowy. Jeśli poddajesz grę, to dalej nie grasz, bo gra się skończyła. Jeśli grasz dalej, to gra trwa i zmiana wyniku wciąż jest możliwa. Dlatego jeśli ElderofZion by stracił lidera nawet po "gg", przegrałby.
[img]http://orig03.deviantart.net/3e1c/f/2016/180/3/9/celestia_ludenberg__danganronpa__minimalist_by_slezzy7-da85gyn.png[/img] is not a valid Image.
Moim zdaniem gra kończy się dopiero wtedy, gdy skończy się według mechaniki gry, a zatem:
1) gdy jedna ze stron opuści mecz.
2) gdy jeden z liderów zginie.
Oczywiście możemy tu spekulować i narzucać na siebie różne definicje końca rozgrywki, zwycięstwa i tak dalej. Niemniej, gdyby coś takiego pojawiło się w moim turnieju, zwycięstwo przypadłoby Smerfetce, nawet gdyby w jakiś całkiem samobójczy i pozbawiony sensu sposób zabiła lidera przeciwnika, który jest od niej o wiele bardziej zaawansowany taktycznie.
Sytuacja podobna do tego, co ostatnio nie podobało się Elderowi w dawnych odsłonach Władców Taktyk, gra finałowa "do jednego zwycięstwa". Zwycięstwo to zwycięstwo. Celem turnieju i gry jakiejkolwiek nie jest szukanie inteligentniejszego, lepszego bądź lepiej wyszkolonego gracza, a zwycięzcy.
Czasami w turnieju akceptuję powtórki, w których jeden z graczy się poddał i walka nie została zakończona. Nie mogę nikogo zmusić, by grał do końca, jednak w przypadku, gdy akurat ktoś zechce zagrać do końca i wygra, zwycięzca jest dla mnie jeden- ten, który został takim ogłoszony przez mechanikę gry, a nie konwersację na jej czacie.
Edytowane przez Deidara dnia 30-08-2017 00:25
„Zniszczmy doszczętnie ten żałosny świat i przejdźmy do kolejnego.”
~ Chara
Moim zdaniem jak ktoś napisze, że się oficjalnie poddaje, to powinno oznaczać, że wynik gry jest już zadecydowany, bez znaczenia jest, który lider padnie pierwszy.
Ja zaczynałem jako zwykły, napalony user, pisałem często newsy. Bach! Redaktor! Więc niebywale uradowany, pisałem jeszcze więcej, dodatkowo artykuły. Nie ma co, byłem nadpobudliwy wtedy... A jak zostałem mianowany adminem, to z początku w ogóle nie chciałem nim być! Byłem przestraszony odpowiedzialnością. Bo mnie nie kręciły tytuły, tylko Wesnoth.- Sagez
To jest bardzo problematyczny temat. Co w sytuacji, gdy przeciwnik napisze, że się poddaje, napisze gg, ale nie wyjdzie z gry tylko rozegra jeszcze np. 2 tury, a w tym czasie wyjdzie druga osoba? W takim wypadku według mechaniki gry wygrywa ten, który napisał, że się poddaje, ale jednak nie wyszedł z gry?
Widzę, że dokonano tutaj aktu nekromancji. Ale że temat jest ponadczasowy, to może i ja dorzucę swoje dwa grosze?
Jeżeli ktoś deklaruje porażkę, to gra zostaje zakończona. Nie ma czegoś takiego, że piszemy o poddaniu się, a potem ciśniemy dalej.
Nawet jeśli ktoś marudzi, że nie ma szans, ale gra do końca i wygra - zwycięstwo jest jego. Nie ma czegoś takiego, że "Mam dużą przewagę, więc nawet jak przegram to oficjalnie mam zwycięstwo". Moim zdaniem jest to oznaka cwaniactwa i nie powinna w żadnym wypadku zostać uznawana.
wydaje mi się, że jak ktoś pisze gg ale później gra dalej to nie liczy się jako poddanie się, dobrze to jednak ustalić z przeciwnikiem żeby wiedział że ma się dalej starać