Witaj Wesnothańczyku
Zobacz temat
 Drukuj temat
Opisy jednostek - Tatarzy
Sagez
Teraz czas na palenie, plądrowanie, gwałcenie i branie jasyru. A jeśli wróg ma znaczną przewagę - uciekać nam trzeba.
Teraz TatarzySmile

Opisy jednostek :

Pieszy zwiadowca - Tatarzyn spieszony, by wroga cichcem podejść, podejrzeć i chyłkiem umknąć ku swoim z ważnymi wieściami. Na wypadek pojmania lub sposobności do mordu, ma on truciznę straszliwą i biegły jest w jej używaniu. Zbrojny w nóż i tatarski łuk, wybornie w nocy przemykać potrafi, tak, że człek zwykły pomyśli prędzej, iż to przywidzenie jeno i alarmu nie podniesie. A wnet czerwony kur zawita do wsi i miasteczek, larum grać będą, wszakże już za pó?no...

Zwiadowca oskrzydlacz - Doświadczony zwiadowca tatarski moc złego swoim nieprzyjaciołom wyrządzić może. Skradając się bezszelestnie, jako ten kot, widzi i słyszy wiele. Szansą cichego zabójstwa bisurmanin również nie pogardzi, skradnie rzecz jaką, wodę w studni zatruje... to wszystek żarty niemal, gdy niedaleko czambuł zuchwały na wieści czeka i znaku do natarcia cierpliwie wyczekuje.

Zwiadowca Segbanów - Najbardziej uprzykrzony wrogom, jak pies ciągle węszący i jak sokół niemal ofiary wypatrujący, Tatar taki jest jako ta sól w ranie dla ludu poczciwego, obrońcy pozbawionego. Całkiem wprawiony już w walce, zwinny i szybki jak diabeł, strzela wybornie i truje równie umiejętnie, co skrada się nocną porą. Zapuszcza się na ziemie ruskie, lackie, kozackie, wieści zbierając i słabości ofiar szukając. Jeśli żyw powróci, pożogę i tragedię sprowadzi, słońce krwawo zachodzić będzie, kiedy hordy tatarskie jak pożar przejdą po spokojnych siołach, w smętarzyska je zamieniając, a drogę tatarskiej ucieczki łzami jasyru znacząc.

Strażnik - Rzadkością niezmierną na polu bitwy są Tatarzy, co cięższe zbroje zakładają. Mają oni na względzie wysokich dostojników żywoty, by zawsze z życiem uszli, nawet z sieczki najokrutniejszej. Odziani w ciężkie kolczugi, z ozdobnymi kałkanami, łukami rodzaju kompozytowego oraz szabliskami, łatwo pola nie ustąpią, prędzej jako te psy za swego pana legną.

Przyboczny Beja - Konny Tatar ochraniający wysoko postawionego wodza, silny i szalenie gro?ny, przez swoją siłę i wierność wysoko zaszedł. Na polu bitwy pana nie odstępuje i w ogień za nim skoczy, głowę straci, kark skręci, walczył będzie do gorzkiego końca lub zwycięstwa. Wyćwiczon jest od małego w walce szablą i łukiem, za mistrza wśród ordyńców uchodzi i wielkim uznaniem się cieszy.

Gwardzista Chana - Silny jak byk, wierny jak pies, gro?ny jak zło wcielone. Tatarzyn ten dostąpił zaszczytu towarzyszenia samemu Chanowi. Drogą do tego był okrutny trening, wyrzeczeń moc i pojedynków masa, z których ów zwycięsko wyszedł. Szermierz i strzelec z niego wyborny, litości i współczucia nie znający, tylko dobro ordy na względzie mający. W bitwie do ostatniego tchu będzie walczył, póki śmierć zawziętego ciała od zuchwałej duszy nie odzieli.

Tatar krymski - Tatar na Krymie osiadły, raczej spokojny żywot prowadzący, lecz w sztuce wojennej dość obeznany. Potrafi szablą i łukiem robić, tarczą parować i zasłaniać, ale z wojskiem regularnym szans nie ma żadnych. Wiedząc o tym, Tatarzyn taki chętnie pierzchnąłby z pola bitwy przy pierwszej lepszej sposobności.

Segban - Tatar nie tylko z konną, ale także z pieszą walką zaznajomiony, co rzadkość dużą stanowi. Na Krymie służy, ważnym personom ofiarnie usługuje, licząc na ich względy i na jakowyś zaszczytów dostąpienia. W czas wojny żołnierz z niego dobry, na zasadzkach i fortelach się znający, w szturmach na sioła i forteczki się lubujący.

Elitarny Segban ( 3 ) - Ordyniec ten już niejedno sioło z dymem puścił, niejedną śmierć widział, niejednego człowieka rozszczepił na dwoje i sławą się przez to cieszy u swoich, a strachem u nieprzyjaciół. W walce skuteczny, szybki, najlepiej dla niego to pchnąć zdradziecko, z tyłu i mocno. Strzela świetnie i tarczą ciosy paruje, może wielu dotrzymać pola, choć najbardziej na zasadzkach i szybkich wypadach się wyznaje. Wyga tatarski taki to rzadkość wielka i chwała temu, co go powali, samemu uszczerbku żadnego nie doznając.

Tatarski Znachor - Znachor jest z ziołami różnorakimi i ludowymi sposobami ran leczenia wielce zaznajomiony. Niejednego udało mu się z ciężkich chorób wywlec. Mimo iż całe lata nad lekarstwami przeróżnymi siedzi i receptury tajemne przygotowuje to i ze sporą wprawą wroga na szable nadziać potrafi i zatrutym nożem rzucić też nie omieszka, a trucizny jego śmierć szybką i bolesną zapewniają. Także łuk w jego sprawnych rękach w niejednych oczach niepohamowany postrach budzi.

Tatarski cyrulik - Stary i krzepki wciąż Tatarzyn, co przez lat wiele po lasach chadzał, ziół rozmaitych szukając, by tajniki zielarstwa i alchemii zgłębić, kiedy tylko akuratnie z czambułami nie dokazywał. Z biegiem czasu mądrość i przezorność jego, eksperiencja i sztuka lecznicza uznanie wśród ordyńców zdobyły i cieszy się on poważaniem niezmiernym. Jeśli okazja się nadarzy, wyruszy on by od innych medyków czegoś nowego się nauczyć i swoją wiedzę przekazać, by coraz godniej ludziom służyć. I choć czas go nie oszczędza, ciągle umie on z łukiem się obchodzić, wrogów przydatnie truć i szablą jak dawniej robić.

Tatarski łucznik - Wojownik tatarski, sztuce strzeleckiej przydany, prędki i zwinny. Choć krótką szablą walczyć potrafi, to mądrze preferuje ordyniec dystansu zachowanie, ucieczką nie pogardzi, nawet łupy zostawi, byle z życiem ujść, parę strzał na odchodne puszczając. Setki bisurmanów takich na sąsiadów napadają, palą i rabują, a gdy przeciwnik mocny, ucieczką wnet się salwują, honoru rycerskiego nie mając, wschodnie jeno wojenne przykazania.


Tatarski strzelec - Tatar z łukiem znakomicie obeznany i gro?ny niemożebnie, jako że je?dziec z niego wyborny również ; weteran on już wreszcie, strzałów swoich pewien i na obfite łupy liczący. Wojennik ten zazdrość i podziw młodych wzbudza, gdyż niejednego wroga z odległości powalił, przykład szczeniackiej reszcie dając. Wyrusza on z czambułami często, w wojnie dobrej swej przyszłości upatrując.


Elitarny strzelec - Bohater wśród swoich, a wrogów straszliwa zguba. Strzelec znakomity, nie mający sobie równych prawie w sztuce tejże, niejeden zuchwalec się o tym szybko przekonał, kończąc swój żywot zuchwały. Przez lata cało uchodził z życiem, co niełatwe u Tatarów jest, przez to ordyńca tego jeszcze za życia legendy opiewają, o pewności i bystrości oka jego, chyżych strzałach i bogactwu, jakie ów z pewnością już zgromadził, wielkie zwycięstwa tatarskiemu rodzajowi przydając. Przez lata w siodle spędzone je?d?cem jest wybornym i towarzyszem oddanym. Na polu bitwy postrach budzi, a dzikość jego straszniejsza jest od śmierci, gdy w opętańczym niemalże galopie naprzeciw wroga gna, niby apokalipsę zwiastując.


Tatar - Pospolity wojownik stepowy, Tatar rodem z chańskiego Krymu, konno walczący. Od małego z bronią obeznany, szermierką, strzelectwem, arkanem. Setki jemu podobnych po jasyr wyruszają, by kosztowności i uznanie wśród możniejszych zdobyć. Na chyżych koniach mkną przez stepy z Ordą, by palić, grabić i mordować, tradycji tejże od przeszło wielu setek lat nie uczyniono zadość.

Ordyniec - Tatarzyn w walce zahartowany, weteran potyczek, najazdów, szaleńczych pościgów. Jemu podobni trzon chanowego wojska stanowią, zawsze gotowi do posłania gradu strzał w kierunku wroga, czasem nawet walnej bitwy. Z łukiem świetnie sobie radzą, arkanem niejednego na ziemię powalą, a jako że zbroi nie przybierają, takoż niemożebnie szybcy są i ogromnie niebezpiecznego wroga stanowią.

Elitarny Ordyniec - Zasłużony szubrawiec konny w Ordzie, bisurman wrogom utrapiony, zguba i nieszczęście. Za mistrza w walce uchodzi, przez co moc zaszczytów zdobył, ponad trupami krocząc. Także w wojnie podjazdowej wiele dokazać potrafi, spomiędzy drzew szybko strzały posyłając, samemu niewidocznym będąc, a dzięki chyżemu koniowi dogonić go, to jak wiatr w polu ucapić. Jest on broni mistrzem, śmiałym i gro?nym, co niejednego skrócił o głowę, przykład tatarskiej reszcie dając i śmiało rusza ku wszystkim, którzy stają przeciwko niemu, czasem arkanem łapiąc i niewolnikami swoimi czyniąc. Obecność jego w czambule to powodzenia znak, jasyru sporego, skarbów i kosztowności zdobycia, toteż każdy Tatar pokroić by się dał, byle tylko z nim się zabierać.

Murza - Wysoki dostojnik chanowy, spraw wojskowych doglądający i w bitwach komenderujący. Bogatą szatą się wyróżnia, zazdrość u biednych ordyńców budząc. Bywa także posłańcem i szpiegiem, gdyż jest chytry jak lis i przebiegły jak wąż. Może zajść wysoko, ale też w niełaskę popaść i jak byle zbój łeb głupio stracić, więc pewnikiem starać się będzie, by los łaskawy się okazał i wiktorię stepowemu ludowi zgotował, a jemu samemu zaszczytów i bogactwa moc.

Tatarski Bej - Na wieść o nim truchleją serca mężne - oto sam dowódca wojsk chanowych się na polu stawił, ciężką przeprawę zwiastując. Sam niegdyś mężnie dokazywał, by teraz setki konnych wojowników, niby Hunów wódz Attyla niegdyś, po skarby i chwałę wysyłać. A ktokolwiek jego woli się sprzeciwia, szybko i marnie żywot kończy, na nauczkę dla innych. Od Beja zwycięstwa czambułów zależą, jasyru wzięcie, odwrót i pochód zwycięski, by samego Chana zadziwić i względy jego zdobyć, a sobie nieśmiertelną wojenną chwałę zapewnić.

Chan Krymski - Pan na Krymie, tatarskich dusz bisurmańskich władca, sprawca nieszczęść ludu spokojnego. To on czambuły gro?ne na sąsiadów posyła, nieposłusznych ścina, ludzi pojmanych jak bydło sprzedaje. Słowo jego jest rozkazem, a obecność na polu bitwy otuchy ordzie dodaje, nieprzyjaciołom ?le zwiastując. Gdzie się zbrojnie nie stawi, tam płacz, lament, pogorzelisko i nawała tatarska. Musi on przezornie wrogów i sojuszników dobierać, gdyż ze wszystkich stron Krym mocarstwami jest otoczony, a nawet najbardziej oddani wojownicy całego świata podbić i pojmać w łyka nie zdołają, lecz z pewnością ziemie lackie, ruskie i ukraińskie długo go popamiętają.

Edit:
Na szybko, ale chyba nie?le :

Pieszy zwiadowca - Tatarzyn spieszony, by wroga cichcem podejść, podejrzeć i chyłkiem umknąć ku swoim z ważnymi wieściami. Na wypadek pojmania lub sposobności do mordu, ma on truciznę straszliwą i biegły jest w jej używaniu. Zbrojny w nóż i tatarski łuk, wybornie w nocy przemykać potrafi, tak, że człek zwykły pomyśli prędzej, iż to przywidzenie jeno i alarmu nie podniesie. A wnet czerwony kur zawita do wsi i miasteczek, larum grać będą, wszakże już za pó?no...

Zwiadowca oskrzydlacz - Doświadczony zwiadowca tatarski moc złego swoim nieprzyjaciołom wyrządzić może. Skradając się bezszelestnie, jako ten kot, widzi i słyszy wiele. Szansą cichego zabójstwa bisurmanin również nie pogardzi, skradnie rzecz jaką, wodę w studni zatruje... to wszystek żarty niemal, gdy niedaleko czambuł zuchwały na wieści czeka i znaku do natarcia cierpliwie wyczekuje.

Zwiadowca Segbanów - Najbardziej uprzykrzony wrogom, jak pies ciągle węszący i jak sokół niemal ofiary wypatrujący, Tatar taki jest jako ta sól w ranie dla ludu poczciwego, obrońcy pozbawionego. Całkiem wprawiony już w walce, zwinny i szybki jak diabeł, strzela wybornie i truje równie umiejętnie, co skrada się nocną porą. Zapuszcza się na ziemie ruskie, lackie, kozackie, wieści zbierając i słabości ofiar szukając. Jeśli żyw powróci, pożogę i tragedię sprowadzi, słońce krwawo zachodzić będzie, kiedy hordy tatarskie jak pożar przejdą po spokojnych siołach, w smętarzyska je zamieniając, a drogę tatarskiej ucieczki łzami jasyru znacząc.
Edytowane przez AxeFighter dnia 10-11-2014 15:07
 
Poliuks
Nie napisałeś nic o broniach specjalnych: truci¼nie i ciosie w plecy.
 
Sagez
Aaa okej, poprawię niedługoSmile
Poprawiałem 2 opisy, powinno być teraz dobrzeSmile

Edit:
Mam dzisiaj powera i napisałem aż 6 opisów.

Strażnik - Rzadkością niezmierną na polu bitwy są Tatarzy, co cięższe zbroje zakładają. Mają oni na względzie wysokich dostojników żywoty, by zawsze z życiem uszli, nawet z sieczki najokrutniejszej. Odziani w ciężkie kolczugi, z ozdobnymi kałkanami, łukami rodzaju kompozytowego oraz szabliskami, łatwo pola nie ustąpią, prędzej jako te psy za swego pana legną.

Przyboczny Beja - Konny Tatar ochraniający wysoko postawionego wodza, silny i szalenie gro?ny, przez swoją siłę i wierność wysoko zaszedł. Na polu bitwy pana nie odstępuje i w ogień za nim skoczy, głowę straci, kark skręci, walczył będzie do gorzkiego końca lub zwycięstwa. Wyćwiczon jest od małego w walce szablą i łukiem, za mistrza wśród ordyńców uchodzi i wielkim uznaniem się cieszy.

Gwardzista Chana - Silny jak byk, wierny jak pies, gro?ny jak zło wcielone. Tatarzyn ten dostąpił zaszczytu towarzyszenia samemu Chanowi. Drogą do tego był okrutny trening, wyrzeczeń moc i pojedynków masa, z których ów zwycięsko wyszedł. Szermierz i strzelec z niego wyborny, litości i współczucia nie znający, tylko dobro ordy na względzie mający. W bitwie do ostatniego tchu będzie walczył, póki śmierć zawziętego ciała od zuchwałej duszy nie odzieli.

Tatar krymski - Tatar na Krymie osiadły, raczej spokojny żywot prowadzący, lecz w sztuce wojennej dość obeznany. Potrafi szablą i łukiem robić, tarczą parować i zasłaniać, ale z wojskiem regularnym szans nie ma żadnych. Wiedząc o tym, Tatarzyn taki chętnie pierzchnąłby z pola bitwy przy pierwszej lepszej sposobności.

Segban - Tatar nie tylko z konną, ale także z pieszą walką zaznajomiony, co rzadkość dużą stanowi. Na Krymie służy, ważnym personom ofiarnie usługuje, licząc na ich względy i na jakowyś zaszczytów dostąpienia. W czas wojny żołnierz z niego dobry, na zasadzkach i fortelach się znający, w szturmach na sioła i forteczki się lubujący.

Elitarny Segban ( 3 ) - Ordyniec ten już niejedno sioło z dymem puścił, niejedną śmierć widział, niejednego człowieka rozszczepił na dwoje i sławą się przez to cieszy u swoich, a strachem u nieprzyjaciół. W walce skuteczny, szybki, najlepiej dla niego to pchnąć zdradziecko, z tyłu i mocno. Strzela świetnie i tarczą ciosy paruje, może wielu dotrzymać pola, choć najbardziej na zasadzkach i szybkich wypadach się wyznaje. Wyga tatarski taki to rzadkość wielka i chwała temu, co go powali, samemu uszczerbku żadnego nie doznając.
Edytowane przez AxeFighter dnia 10-11-2014 15:07
 
Poliuks
I linia zwiadowców, i pozostałe są bardzo ładne. Aha, przez parę dni wycofuję się z robienia opisów, trochę się rozchorowałemFrown.
 
Arturion
Tatarski Znachor - Znachor jest z ziołami różnorakimi i ludowymi sposobami ran leczenia zaznajomiony. Niejednego udało mu się z ciężkich chorób wywlec. Mimo iż lata nad lekarstwami przeróżnymi siedzi to i wroga na szable nadziać potrafi i otruć też nie omieszka, a łuk w jego rękach w niejednych oczach postrach budzi.
 
Sagez
Przyjęte, choć krótkie.
 
Arturion
Tatarski Znachor - Znachor jest z ziołami różnorakimi i ludowymi sposobami ran leczenia wielce zaznajomiony. Niejednego udało mu się z ciężkich chorób wywlec. Mimo iż całe lata nad lekarstwami przeróżnymi siedzi i receptury tajemne przygotowuje to i ze sporąwprawą wroga na szable nadziać potrafi i zatrutym nożem rzucić też nie omieszka, a trucizny jego śmierć szybką i bolesną zapewniają. Także łuk w jego sprawnych rękach w niejednych oczach niepohamowany postrach budzi.

Sagez mówisz, masz dłuższe Grin
Edytowane przez Arturion dnia 15-03-2009 19:57
 
Sagez
Tatarski łucznik - Wojownik tatarski, sztuce strzeleckiej przydany, prędki i zwinny. Choć krótką szablą walczyć potrafi, to mądrze preferuje ordyniec dystansu zachowanie, ucieczką nie pogardzi, nawet łupy zostawi, byle z życiem ujść, parę strzał na odchodne puszczając. Setki bisurmanów takich na sąsiadów napadają, palą i rabują, a gdy przeciwnik mocny, ucieczką wnet się salwują, honoru rycerskiego nie mając, wschodnie jeno wojenne przykazania.


Tatarski strzelec - Tatar z łukiem znakomicie obeznany i gro?ny niemożebnie, jako że je?dziec z niego wyborny również ; weteran on już wreszcie, strzałów swoich pewien i na obfite łupy liczący. Wojennik ten zazdrość i podziw młodych wzbudza, gdyż niejednego wroga z odległości powalił, przykład szczeniackiej reszcie dając. Wyrusza on z czambułami często, w wojnie dobrej swej przyszłości upatrując.


Elitarny strzelec - Bohater wśród swoich, a wrogów straszliwa zguba. Strzelec znakomity, nie mający sobie równych prawie w sztuce tejże, niejeden zuchwalec się o tym szybko przekonał, kończąc swój żywot zuchwały. Przez lata cało uchodził z życiem, co niełatwe u Tatarów jest, przez to ordyńca tego jeszcze za życia legendy opiewają, o pewności i bystrości oka jego, chyżych strzałach i bogactwu, jakie ów z pewnością już zgromadził, wielkie zwycięstwa tatarskiemu rodzajowi przydając. Przez lata w siodle spędzone je?d?cem jest wybornym i towarzyszem oddanym. Na polu bitwy postrach budzi, a dzikość jego straszniejsza jest od śmierci, gdy w opętańczym niemalże galopie naprzeciw wroga gna, niby apokalipsę zwiastując.

Edit:
Wobec braku odzewu zatwierdzam swoje opisy. Zostali nam :
Tatarski cyrulik, Tatar, Ordyniec, Elit ordyniec, Murza, Bej, Chan Krymski
Po nich przyjdzie czas na Szwedów.

Tatarski cyrulik - Stary i krzepki wciąż Tatarzyn, co przez lat wiele po lasach chadzał, ziół rozmaitych szukając, by tajniki zielarstwa i alchemii zgłębić, kiedy tylko akuratnie z czambułami nie dokazywał. Z biegiem czasu mądrość i przezorność jego, eksperiencja i sztuka lecznicza uznanie wśród ordyńców zdobyły i cieszy się on poważaniem niezmiernym. Jeśli okazja się nadarzy, wyruszy on by od innych medyków czegoś nowego się nauczyć i swoją wiedzę przekazać, by coraz godniej ludziom służyć. I choć czas go nie oszczędza, ciągle umie on z łukiem się obchodzić, wrogów przydatnie truć i szablą jak dawniej robić.
Edytowane przez AxeFighter dnia 10-11-2014 15:07
 
Poliuks
Podoba mi się, błędów nie widzę. Z opisami wrócę na Szwedów, chyba że nikt nie będzie mógł dokońcyć Tatarów.
 
Sagez
Popracowałem nieco. Opisy Tatarów jeszcze przejrzę i nieco popoprawiam. Zabieramy się za Szwedów.

Tatar - Pospolity wojownik stepowy, Tatar rodem z chańskiego Krymu, konno walczący. Od małego z bronią obeznany, szermierką, strzelectwem, arkanem. Setki jemu podobnych po jasyr wyruszają, by kosztowności i uznanie wśród możniejszych zdobyć. Na chyżych koniach mkną przez stepy z Ordą, by palić, grabić i mordować, tradycji tejże od przeszło wielu setek lat nie uczyniono zadość.

Ordyniec - Tatarzyn w walce zahartowany, weteran potyczek, najazdów, szaleńczych pościgów. Jemu podobni trzon chanowego wojska stanowią, zawsze gotowi do posłania gradu strzał w kierunku wroga, czasem nawet walnej bitwy. Z łukiem świetnie sobie radzą, arkanem niejednego na ziemię powalą, a jako że zbroi nie przybierają, takoż niemożebnie szybcy są i ogromnie niebezpiecznego wroga stanowią.

Elitarny Ordyniec - Zasłużony szubrawiec konny w Ordzie, bisurman wrogom utrapiony, zguba i nieszczęście. Za mistrza w walce uchodzi, przez co moc zaszczytów zdobył, ponad trupami krocząc. Także w wojnie podjazdowej wiele dokazać potrafi, spomiędzy drzew szybko strzały posyłając, samemu niewidocznym będąc, a dzięki chyżemu koniowi dogonić go, to jak wiatr w polu ucapić. Jest on broni mistrzem, śmiałym i gro¼nym, co niejednego skrócił o głowę, przykład tatarskiej reszcie dając i śmiało rusza ku wszystkim, którzy stają przeciwko niemu, czasem arkanem łapiąc i niewolnikami swoimi czyniąc. Obecność jego w czambule to powodzenia znak, jasyru sporego, skarbów i kosztowności zdobycia, toteż każdy Tatar pokroić by się dał, byle tylko z nim się zabierać.

Murza - Wysoki dostojnik chanowy, spraw wojskowych doglądający i w bitwach komenderujący. Bogatą szatą się wyróżnia, zazdrość u biednych ordyńców budząc. Bywa także posłańcem i szpiegiem, gdyż jest chytry jak lis i przebiegły jak wąż. Może zajść wysoko, ale też w niełaskę popaść i jak byle zbój łeb głupio stracić, więc pewnikiem starać się będzie, by los łaskawy się okazał i wiktorię stepowemu ludowi zgotował, a jemu samemu zaszczytów i bogactwa moc.

Tatarski Bej - Na wieść o nim truchleją serca mężne - oto sam dowódca wojsk chanowych się na polu stawił, ciężką przeprawę zwiastując. Sam niegdyś mężnie dokazywał, by teraz setki konnych wojowników, niby Hunów wódz Attyla niegdyś, po skarby i chwałę wysyłać. A ktokolwiek jego woli się sprzeciwia, szybko i marnie żywot kończy, na nauczkę dla innych. Od Beja zwycięstwa czambułów zależą, jasyru wzięcie, odwrót i pochód zwycięski, by samego Chana zadziwić i względy jego zdobyć, a sobie nieśmiertelną wojenną chwałę zapewnić.

Chan Krymski - Pan na Krymie, tatarskich dusz bisurmańskich władca, sprawca nieszczęść ludu spokojnego. To on czambuły gro¼ne na sąsiadów posyła, nieposłusznych ścina, ludzi pojmanych jak bydło sprzedaje. Słowo jego jest rozkazem, a obecność na polu bitwy otuchy ordzie dodaje, nieprzyjaciołom ¼le zwiastując. Gdzie się zbrojnie nie stawi, tam płacz, lament, pogorzelisko i nawała tatarska. Musi on przezornie wrogów i sojuszników dobierać, gdyż ze wszystkich stron Krym mocarstwami jest otoczony, a nawet najbardziej oddani wojownicy całego świata podbić i pojmać w łyka nie zdołają, lecz z pewnością ziemie lackie, ruskie i ukraińskie długo go popamiętają.
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.10
8,313,192 unikalne wizyty