|
Dowcipy
|
| Gotai |
Dodany dnia 06-09-2008 14:45
|

Czeladnik

Postów: 65
Data rejestracji: 05/09/2008 21:53
|
Tutaj piszemy kawały i dowcipy .
Zmarznięty w czasie śnieżycy turysta puka do bacówki - otwiera baca.
- Macie baco coś do jedzenia?
- Niii!
- To może chociaż wrzątek macie??
- Mom... ino zimny.
¯ycie to nie je bajka , to je bitwa !
|
| |
|
|
| Poliuks |
Dodany dnia 06-09-2008 16:36
|

Poszukiwacz Przygód

Postów: 336
Data rejestracji: 28/07/2008 13:50
|
Facet wychodzi przed blok, a tam grają Serena Williams, Roger Federer itp. Pyta się kumpla:
- Stary, skąd oni się tu wzięli?
- W stawie jest złota rybka, spełni jedno twoje życzenie, ale uważaj, jest przygłucha.
- Spoko.
Idzie nad staw, a tam rzeczywiście złota rybka. Mówi:
- Chciałbym mieć w domu kupę złota!
- Już masz.
Idzie do domu, a tam kupa błota.
Rozzłoszczony idzie do kumpla:
- Chciałem mieć kupę złota, a mam kupę błota!
- A co? Myślisz, że ja chciałem wielkiego tenisa?
 |
| |
|
|
| Gotai |
Dodany dnia 06-09-2008 18:34
|

Czeladnik

Postów: 65
Data rejestracji: 05/09/2008 21:53
|
Turyści pytają się Bacy?
Baca gdzie jest giewont?
Widzicie tom pirsom górkę?
Tak,to nie jest giewont.
A widzicie drugom?
Tak,to tyż nie jest giewont.
A widzicie trzecią?
Nie,to jest właśnie giewont.
¯ycie to nie je bajka , to je bitwa !
|
| |
|
|
| Wolverine |
Dodany dnia 07-09-2008 00:44
|

Początkujący

Postów: 40
Data rejestracji: 27/07/2008 16:44
|
W czasie wojny Niemcy złapali MacGyver-a i zabrali do obozu gdzie
wsadzili go do komory gazowej. Po 10 min. z komory dochodzi glos:
- Hans, tu sie chyba gaz ulatnia...
Hans odkręcił jeszcze mocniej zawór..
Po 5 min. McGyver z komory: :
- Hans, tu się naprawdę gaz ulatnia..
Hans wkur* odkręcił zawór na maxa i po odczekaniu 10 min. wchodzi do
komory, a tam siedzi McGyver i mówi:
- Nic, nic... już naprawiłem...
-------
Powód¼ w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Dlaczego mnie nie uratowałeś?
- Jak to nie? Przecież wysłałem po Ciebie trzy łódki.
Edytowane przez Wolverine dnia 07-09-2008 00:47
|
| |
|
|
| Gotai |
Dodany dnia 07-09-2008 11:08
|

Czeladnik

Postów: 65
Data rejestracji: 05/09/2008 21:53
|
Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni pó¼niej przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!
¯ycie to nie je bajka , to je bitwa !
|
| |
|
|
| Wolverine |
Dodany dnia 16-09-2008 23:00
|

Początkujący

Postów: 40
Data rejestracji: 27/07/2008 16:44
|
Czym różni się ksiądz od policjanta?
Ksiądz mówi "Pan z wami", a policjant "Pan z nami".
|
| |
|
|
| Grzesiex |
Dodany dnia 17-09-2008 08:58
|

Czeladnik

Postów: 51
Data rejestracji: 16/09/2008 09:54
|
James Bond, agent 007 wchodzi do knajpy, siada przy barze i zamawia wódkę Martini, wstrząniętą, nie mieszaną. Rozgląda się uważnie po lokalu i spostrzega wprost nieprzeciętnej urody kobietę, siedzącą przy stoliku w drugim końcu baru przy ścianie. Nie podchodzi jednak do niej tylko wyminiają spojrzenia. Nieznajoma nie wytrzymała jednak długo, podeszła do Bonda i przedstawiła się. James skinął głową i powiedział:
- Jestem Bond, James Bond...
Widząc, że dalsza rozmowa się nie klei, kobieta zaczepia Bonda i mówi:
- Ale masz extra zegarek.
Bond popatrzył...
- Ten zegarek pokazuje mi to, czego ludzkie oko nie widzi
Kobieta ze zdziwieniem:
- Jak to jest możliwe?
Bond:
- Pokażę pani... o, na przykład widzę, że pani nie ma na sobie majtek...
Kobieta patrzy z lekkim umiechem i mówi:
- Ten zegarek jest chyba zepsuty, bo ja akurat mam na sobie majtki
Bond lekko zmieszany, podwija rękaw, puka w szybkę zegarka i mówi:
- O cholera! znowu spieszy się o godzinę!
|
| |
|
|
| barowei |
Dodany dnia 17-09-2008 15:23
|

Zarządca

Postów: 174
Data rejestracji: 09/09/2008 17:52
|
Polak rusek i niemiec przychodzą do diabła, diabeł mówi im:
- Wróćcie się i przynieście wodę - No to idą.
Pierwszy przychodzi polak z szklanką wody, diabeł mówi:
- Wypij to - polak wypija.
Potem przychodzi rusek z balią wody, diabeł mówi:
- Wypij to - rusek pije, śmieje się i płacze, diabeł pyta:
- Czemu płaczesz?
- Bo już nie mogę.
- A czemu się śmiejesz?
- Bo niemiec jedzie cysterną.
-------------------------------------
Polak rusek i niemiec przychodzą do diabła, diabeł mówi im:
- Wróćcie się i przyjed¼cie autem - No to idą.
Pierwszy przyjeżdża polak zdezelowanym maluchem, diabeł mówi:
- Zniszcz to - polak niszczy.
Potem przyjeżdża rusek nowoczesną limuzyną, diabeł mówi:
- Zniszcz to - rusek niszczy, śmieje się i płacze, diabeł pyta:
- Czemu płaczesz?
- Bo żal mi pięknego auta.
- A czemu się śmiejesz?
- Bo niemiec jedzie czołgiem. |
| |
|
|
| Grzesiex |
Dodany dnia 17-09-2008 16:13
|

Czeladnik

Postów: 51
Data rejestracji: 16/09/2008 09:54
|
¯ona z mężem oglądają horror. Nagle pojawia się straszny potwór.
- O matko! - krzyczy żona.
- Teściowa? Faktycznie podobna.
|
| |
|
|
| Wolverine |
Dodany dnia 17-09-2008 19:18
|

Początkujący

Postów: 40
Data rejestracji: 27/07/2008 16:44
|
Co robi blondynka na dachu?
Drze pape
Dla czego blondynka je ziemie?
Bo grunt to zdrowie
Jak poznać, że faks został wysłany przez blondynkę?
Jest na nim znaczek pocztowy
Dla czego blondynka chodzi do okoła komputera?
Bo szuka wejścia do internetu
------
Grzesiex zmniejsz avatar bo ten psuje wygląd forum.
|
| |
|
|
| Gotai |
Dodany dnia 20-09-2008 15:25
|

Czeladnik

Postów: 65
Data rejestracji: 05/09/2008 21:53
|
Idzie baca przez pustynie, spotyka araba i pyta...
Daleko stąd do morza?
no z 30km!
To ale żeście se plaże odwalili
¯ycie to nie je bajka , to je bitwa !
|
| |
|