Witaj Wesnothańczyku
Zobacz temat
 Drukuj temat
Dodatek "balansujący"
kwagam
Kiedy gram z kolegą - zawsze gramy na małycn mapach, 1v1. Stąd liczba jednostek jest zazwyczaj mała i gry szybko się kończą. I po kilku/kilkunastu grach wyraźnie widać, że system taki jaki jest (gramy na Default +Era of Myths + Extended Era) nie jest doskonały, bo bardzo dużo zależy od czystego farta, a nie planowania. Ile to razy już jednemu nie wchodziło po 4-5 ataków, każdy na 60%, tym samym praktycznie uniemozliwiając sobie zwycięstwo. Ile razy widziałem, że żaden z trzech ataków magicznych nie wchodził... Nieco to niweczy przyjemnośc. Stąd pytanie:

Czy jest jakiś dodatek który nieco zmienia ten system? Daje każdej jednostce znacznie większy % na trafienie a np obrażenie są bardziej zależne od typów obrażen i odporności albo typu terenu na którym stoimy? Coś w ten deseń? Żeby gra była mniej losowa, a bardziej taktyczna.

Za wszelkie pomysły będę wdzięczny.
 
Filar
Myślę, że takiego dodatku nie ma, ale dobry dodwódca zawsze zwraca uwagę na elementy losowe.
 
Kanapka
Jest taki dodatek, możliwe, że nazywa się Less Luck Era.

Jeżeli chodzi o pechowe/szczęśliwe trafienia, to to jest element Wesnoth. Zawsze musisz być przygotowany na to, że jednostka nie trafi i że dostanie maksymalną możliwą ilość obrażeń odwetowych. Głównie chodzi o takie sytuacje jak atakowanie magiem z 1 hp szkieleta z 5 hp w nocy - jeżeli mag nie trafi, szkielet w następnej turze go zabije. Musisz mieć plan B na każdą sytuację i nie podejmować niepotrzebnego ryzyka. Kiedy gracie na małych mapach z małą ilością wiosek i jednostek (>14 wiosek, >10 jednostek na stronę) dużo ważniejsze jest pilnowanie swoich jednostek i ustawianie ich tak, aby albo a.) nie miały szansy zginąć (przeciwnik nie jest w stanie zadać wystarczającej ilości obrażeń, np. w wiosce stoi smoczy spalacz z 47 hp (w nocy), może go zaatakować tylko silny rębacz(12-2?) i nie-silny wilczy jeździec(6-3?), w sumie 24+18=42 pkt. obrażeń, więc jednostka przeżyje, niezależnie od szczęścia) lub b.) ustawienie jednostek tak, aby atak był nieopłacalny (co z tego, że przeciwnik zabije Ci jednego włócznika za 14 złota, skoro Ty w następnej turze zmasakrujesz mu jednostki użyte do zabicia tego włócznika - pomaga ustawienie się na dobrym terenie tak, aby przeciwnik musiał atakować ze złego terenu i nie mógł się zasłonić)
 
kwagam
Jasne, napewno nam troche brakuje w taktyce (dobrych zasłon, wykorzystywania stref kontroli itp), ale i tak - jeśli atakuje trzema jednostkami, z czego każda ma 60% na trefienie, a atakowanym jest jakiś wychudzony mag i owy mag przeżywa... to nie jestem szczęśliwym człowiekiem (krasnoludem w tamtym wypadku). To tylko jedną sytuacje przytaczam, ale chyba nie powiecie mi, że nigdy Wam sie nie zdarzyły losowania po których nie mieliście ochoty powiedzieć "ej no kurde... stary, save!"?

A dodatku poszukam ^^

Wynalazłem gdzieś jeszcze armored era, ale niestety nie jest dokończona.
 
Sylar
Całe wesnoth. Mnie tylko denerwuje, jak mag ani razu nie trafi, albo atak mający 40% szans na trafienie mojej jednostki udaje się w 100%. Ale cóż, gra byłaby beznadziejna, gdyby każdy atak miał 100% szans na trafienie, więc staram się do tego przyzwyczaić. Można by zrobić jakiś dodatek, w którym podnieślibyśmy wszystkie specjalne zdolności szans na atak o jakieś 20% i zmniejszyć covery wszystkich jednostek o 10%, ale wtedy gra byłaby chyba ciut za szybka. Twórcy wesnoth na pewno ten problem przeanalizowali jako jeden z pierwszych, zanim w ogóle wesnoth stworzyli, i stwierdzili, że to jest właśnie to, i nie ma co marzyć o poprawie tego systemu na lepsze, nie w domyślnej grze.
 
ygbut
Sylar, nie chodzi o to, żeby każdy atak miał 100% trafiał(,) tylko(,)* żeby trafiał tyle razy, ile ma procent z zaokrągleniem w górę.

*Gdzie powinien być przecinek? Język polski jest kosmiczny. 8)
 
Kanapka
Szansa wynosząca x procent oznacza że statystycznie x na 100 ataków trafi - czyli zawsze możesz spudłować wszystko lub trafić wszystko. Było kilka prób stworzenia dodatków, które gwarantowałyby trafianie n z każdych 10 ataków, ale rozbiło się to o problemy techniczne - da się to łatwo rozpisać, jeżeli wszystkie 10 ataków jest przeciwko takiej samej obronie, ale robi się koszmarnie skomplikowane, jeżeli chcesz to zapisać dla każdej obrony (dla 30%, 40% itd osobno). Dodatkowo oznacza to, że jednostka może mieć dokładnie 0% szansy na trafienie (jeżeli ma trafiać dokładnie 3 z każdych 10 ataków, i swoje 3 ataki już trafiła) lub dokładnie 100%. Taki sam problem jest w przypadku obrony - wypadałoby, żeby jednostka unikała te n z 10 ataków, co prowadzi do jednostek, które na pewno zostaną trafione (już wykorzystały swoje uniki) lub na pewno unikną ataku.
Można ustawić mechanikę gry tak, żeby przypadek nie grał żadnej roli (dało się dokładnie przewidzieć wynik ataku) lub przypadek grał jakąś rolę - niezależnie jak małą, trzeba ją wziąć pod uwagę.
 
Kanapka
Nie sądzę. Podwojenie liczby ataków i HP spowoduje, że bardziej prawdopodobne będzie zadanie średniej liczby obrażeń, ale nadal można trafić 8/8 ataków przeciwko 70% lub trzech magów pod rząd może nie trafić. Dodatkowo jest problem z atakami specjalnymi - jednostki z trucizną i spowolnieniem będą miały większą szansę na trafienie chociaż jednego ataku, jednostki takie jak krasnoludzki grzmotomiot będą lepsze do dobijania przeciwników itd.
 
bs_grom
Co powiecie na to:
Działo oblężnicze ze skutecznością 75% 5 razy pod rząd nie trafiło przeciwnika w końcu awansowało na 3 level i miało 80% szansy na trafienie nie trafiło i w następnej turze zgineło.
Całkowicie pomieszało mi to plany (szczęście szczęściem ale nikt nie zakłada takiego pecha)
i cały front poszedł w rozsypkę a wystarczyło by że choć raz trafiło.Już nie wspomnę że Statek z dwoma atakami i 60% skutecznośćią nie trafił ani razu okręt przeciwnika a przeciwny okręt z jednym atakiem 40% trafił. Potem przyszła tura przeciwnika zaatakował tym że statkiem mój i znowu trafił z 40% skutecznością i 30 gold poszło na dno (mój już nie mógł odpowiedzieć).
Czasami myślę że to jakiś bug.
Edytowane przez bs_grom dnia 11-05-2011 19:03
bs_grom
 
medalikarz
A ja myślę że takie rzeczy się pamięta i to dzięki temu BfW ludzi przyciąga i odrzuca. Z drugiej strony jest wiele rund w których wszyscy mają zbliżone do przewidywanych i nagle jest jedna z odchyloną od statystycznej i przeważa to na czyjąś stronę.
Age:http://www.wesnot...orum_id=31
TeamSpeak3:Qfer.net (szukaj: Medalikarz)
 
preter
Taki już urok tej gry. Każdy w swej karierze Westhończyka miał takie pechowe dni. Jednak mimo wszystko ja osobiście uważam Battle for Wesnoth za najlepszą, a przynajmniej za najbardziej grywalną (obok serii Disciples) strategię turową w jaką kiedykolwiek grałem.

Przy okazji:
Witam serdecznie wszystkich Westhończyków Wink
 
Richiter
No tak, każdy dobry strateg powinien przygotować się na ewentualne niepowodzenie spowodowane losowością.
PS: Jak ja dawno w to nie grałem Smile.
PS2:cześć preter.

 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.16
10,885,075 unikalne wizyty