Witaj Wesnothańczyku
Zobacz temat
 Drukuj temat
XVII Century project - Eastern Europe at War
vul6
W temacie Create pojawił się pomysł prosty. Pomysł który na pierwszy rzut oka wydał mi się genialny. Bardzo lubię historię, w tym także bardzo lubię historię Polski. Trzeba przyznać że złote stulecie Rzeczpospolitej miało miejsce w XVI wieku. Ale w wojny obfitowało stulecie XVII i dlatego lepiej nada się do utworzenia na jego bazie ery w BfW.

Wstępne założenia:
~Frakcje
1.Polacy (ostrzę sobie zęby na jednostkę w stylu husarz czy szlachcic Grin)
2.Kozacy
3.Tatarzy
4.Turcy
5.Ruscy
6.Szwedzi (ta piechota z muszkietami i armaty, tego chyba jeszcze w BfW nie było Grin)
~Kampanie
IMO muszą być, oczywiście powstaną na końcu. Kto nie chciałby tłuc Turków pod Wiedniem, "Zatapiać" Polaków małą ale silną armią szwedzką, czy powalczyć o niepodległość dla Kozaków?

~Twórcy
Na ten projekt na pewno piszę się ja i zamierzam pobawić się w programowanie jednostek. Poza tym na pewno będę rzucał pomysłami na jednostki itp. Grin O tworzeniu kampanii nie mam bladego pojęcia ale na pewno wszędzie wepchnę swoje łapska Pfft

Poza tym zwracam się tu z prośbą o uczestnictwo w tym projekcie Inferno8. Wystąpiłby jako mistrz w tworzeniu, poza tym wydaje się być zainteresowany Grin

Obecnie temat posłuży (chaotycznemu) znajdowaniu kolejnych osób zainteresowanych udziałem w projekcie, bo ma być on innowacyjny nie tylko z powodu tematyki ale i z powodu takiego że zajmie się nim grupa osób. Praca pójdzie sprawniej, szybciej i ciekawiej.
Edytowane przez Sagez dnia 28-09-2014 14:45
 
Poliuks
Ach, mały acz zasadniczy problem, u Rosjan i Szwedów będą powtarzać się jednostki, a u wszystkich nacji prócz Kozaków różnice będą dość subtelne, poza tym w realiach historycznych np. Kozakami będzie się opłacać grać tylko na pewnych terenach i mgle.
 
Sagez
Jestem całkowicie za, dzięki za ten temat. Zobaczymy jaki będzie odzew, przy tworzeniu może być naprawdę dużo frajdy ( oby mniej kłótniWink ) . Osobiście nie wyobrażam sobie Polaków i Litwinów bez porządnej kawalerii ( husarze, lisowczycy, nieco dragonów ) . Co do piechoty to może jakaś czelad¼ obozowa, zaciężna piechota i pospolite ruszenie? Ot, takie pomysły na nazwy jednostek. No i fajnie by było, gdybyśmy uwzględniali mocne i słabe punkty każdej strony konfliktu ( np. świetne tabory i piechota Kozaków, ale już nieco gorsza czerń ). No i zwykle Turków i Ruskich powinno być wielu powinno być wielu, a takich Szwedów mniej ( np. mają ogólnie lepsze jednostki, ale nieco droższe ). To takie moje spojrzenie Smile
Pomysł świetny, poczekamy na odzew. Dzięki, vul Smile
Poliuks, masz nieco racji, choć myślę, że nawet Chanat Krymski jakoś dałoby radę oddzielić ''jednostkowo '' od Turków, a wyszkolenie szwedzkiego muszkietera było chyba lepsze niż rosyjskiego i to powinno być moim zdaniem uwzględnione, stanowić odczuwalną różnicę. W liczebności także, ale bez przesady. A Kozacy jakoś dadzą radę, walczą przecież o niepodległość i na walce się znająSmile
Edytowane przez Sagez dnia 10-09-2008 20:38
 
James Revan
Jak zaproponujesz mi jakąś rolę do której się nadam przy tworzeniu czegokolwiek to chętnie się podłączę.
Forever feels like home sitting alone in your head...
 
vul6
Np. Kozacy będą lojalni, może do tego chaotyczni, w przeciwieństwie do praworządnych Polaczków (trzymajmy się raczej stereotypów, bo historyczna prawda wymagałaby tego że nikogo praworządnym bym nie nazwał Pfft)

Mam taki pomysł np. żeby w erze były jakieś dziwne jednostki które normalnie nie mają prawa bytu. Np. JEDNOSTKA Szpital Polowy. Ma 0 ataku, ale leczy jednostki obok.

@Poliuks - Szwecja i Rosja to gigantyczna różnica jak dla mnie. U ruskich będziem mieć chłopów, nieco kawalerii ale głównie bedą bazować na słabej piechocie w ilościach co najmniej dużych. Szwedzi będą mieć drogie jednostki w stylu pieszy muszkieter, który będzie strzelał z muszkietu - u ruskich na pewno tego nie będzie. Poza tym szwedzi mieli super artylerię. Mieli wysokie technologie całkowicie inaczej niż ruscy, tatarzy i kozacy. Tacy np. Tatarzy będą krwiożerczy. Będą mieć wyważoną ilość konnych i pieszych, ale na pewno nie dostaną broni palnej, za to może jakieś umiejętności w stylu zatrucie. Turcja będzie się sporo różnić, bo ich karne wojsko odziane w mundury wspomagane przez czarnoskórych niewolników z Afryki (mam nadzieję że nie będzie z tego powodu problemów), może dodamy im jakieś egzotyczno - orientalne techniki i rzeczy (słonie?). Frakcje muszą się różnić tak bardzo jak to możliwe, a da się to zrobić jeśli się ma wyobra¼nię i wiedzę historyczną Pfft

@James - twoje pomysły do Ery Magii świadczą że jeśli będziesz miał ochotę to się bardzo przydasz Grin
Edytowane przez vul6 dnia 10-09-2008 20:41
 
Poliuks
Hm, ale i tak Szwedzi będą niesamowicie odstawać jakością od reszty.
 
Sagez
Vul, teraz widzę, że również masz świetne pomysły. Z takimi lud¼mi '' coś '' musi się udać. Może najpierw zajmiemy się mocnymi i słabymi stronami każdej frakcji oraz drzewkami jednostek?
Np. tacy Kozacy z czajkami jako flotą ( dobre to było Grin ), wieloma typami piechoty ( czerń, piechota zaporoska, strzelcy) , kawalerią, dowódcami ( atamani, hetmani ), ''zwykłymi'' kozakami i taborami ...
Albo Polacy, z przewagą kawalerii, ale jednak z piechotą ( np. pospolite ruszenie, zaciężni, wybranieccy ) ... ech, sam zdecyduj, no i poczekajmy na innych. Strasznie się podnieciłem tymi jednostkami xD
Poliuks, Szwedzi nie byli niepokonani. Oni też dostawali lanie, nawet w bitwie morskiej ( Oliwa ). Jazdę mieli gorszą od naszej, a kopie husarii były dłuższe niż piki ich piechoty...Smile
Edytowane przez Sagez dnia 10-09-2008 20:55
 
vul6
Poliuks husaria potrafiła z nich zrobić miazgę, przez kilkadziesiąt lat Szwedzi dostawali od naszych husarzy takie baty że szok, potrafili nas złamać dopiero kiedy byliśmy wycieńczeni innymi wojnami. Poza tym już wspomniałem że szwedzkie wojsko będzie wyjątkowo drogie. Ruscy mogą ich zalać masą jednostek, a Szwedzi nie będą mogli odpowiedzieć tym samym.

Sagez widzę że masz już sporo pomysłów, to mi się bardzo podoba. Ale z rzeczową dyskusją chcę poczekać jeszcze trochę bo ogólnikowe pomysły się jeszcze nie skończyły. Teraz robimy sobie burzę mózgów, jak już wyczerpie się nam potencjał to się we¼miemy konkretnie. Powiedzmy że może gdzieś w weekend ustalimy podstawy (czyli dokładny schemat co i jak którego będziemy się trzymać.)
 
Dragon_Warrior
sporym problemem będzie sama grafika ... Tworzenie jednostek fantasy jest znacznie prostsze - bo co wyjdzie to wyjdzie byleby ładnie wyglądało Wink a Tutaj trzeba sie trzymać wyznaczników i to najczęściej w skali 40x55 pixeli Wink

do tego specyfika mechaniki wesnothowej utrudnia dosc mocno tworzenia realiów historycznych z armatami, okopami, muszkietami .. ba nawet konnnica ma zupełnie inne zastosowanie...

kolejna sprawa - opracowanie mechaniki awansów... zrobienie husaraii 3 poziomem szlachcica bedzie najbliższe prawdze ale za to zobaczenie takiej jazdy w rozgrywce multi będzie naprawdę rzadkie... ba zobaczenie formacji czy czegoś takiego to juz całkiem ewenement Wink ...
dlatego jesli robić to na nieco mniejsza skalę niż odsiecz wiednia jednak Pfft bardziej małe zaczepki pomniejszej szlachty itp bym tu widział jeśli ma być jakiś tam realizm Wink ... na zasadzie ze pan ślachcic zebrał ludzi i rusza drugiemu morde obić za zbruchacenie córki Pfft
będzie to o ironio bardziej historyczne na takim silniku jak mamy - no chyba ze ajkieś kosmiczne skile nowe się powymyśla a wszystkie jednostki będą tak naprawdę symbolicznymi oddziałami gdzie hpki będą odpowiadały ilości jednostek (wszechobecny rój) - wtedy ok Pfft

vul6 - zrobiłeś już coś czym możesz sie pochwalić ?
 
vul6
@Dragon_Warrior - nie zrobiłem nic Grin to jest mój pierwszy projekt Pfft Rację trochę masz, bo np. taki Wiedeń to by była masa wojska, a masa wojska w BfW to nie jest coś najfajniejszego. Jednak jest też wspomniana przez Ciebie umowność. Przecież w kampaniach też mamy epickie bitwy mimo że jednostek jest śmiesznie mało, ale na to nikt nie patrzy. Ale nawet bez formacji - musisz przyznać że jednostka husarz przy szarży na muszkietera będzie zabójcza. A o szlachcie i awansach mam inny pomysł - jednostka konna będzie konna cały czas, czyli od 1 do 3 levelu. Szlachcic może awansować na jakiegoś dowódcę (nazwa stopnia oficerskiego byłaby tu dobra, ale nie wiem jaka) a ten z kolei na hetmana wielkiego. Okopy sobie podarujemy, ale muszkiet czy armata będą bazować na tym co już widziałem np. u grzmotomiota bodaj w EoM (wybaczcie ale już nie pamiętam Pfft), w końcu nie jest to niemożliwe żeby zrobić im broń taką jak muszkiet.
 
Sagez
Dragon,
grafika. Wydaje się, że będzie to problemem, ale według mnie do przezwyciężenia - zobacz sobie jednostki z zapomnianego projektu WW 1 - są ładne, można spokojnie odróżnić działo od piechura, a wszystko historyczne ( nawet niemieckie pikielhauby ) Wink
Hmm, a co do doświadczenia, pomysły i wiedza to już dużo. Robota? Jeśli umiesz, możesz pomóc w grafice, czy w czymkolwiek innym. Nie robimy tego sami, ale przynajmniej damy radę z teorią ( tak myślę ). W tym przypadku jestem optymistą, ten pomysł jest świetny i poddałbym się bardzo niechętnie.
Aha, co do organizacji wojska to w pełni zgadzam się z Vulem. ''Husaria droga, ale od pierwszego levelu'' Smile Potem towarzysz husarski będzie bardziej doświadczony i to może być odpowiednik następnych jego poziomów. Co do dowódcy przed hetmanem, to może rotmistrz? Ładnie brzmi, ale możliwości przecież jest wielePfft
 
Dragon_Warrior
Co do dowódcy przed hetmanem, to może rotmistrz?

wiesz brzemieć to ma po angielsku Wink

a co sądzicie o pomyśle jednostka=oddział ? ... bo sądzę inaczej się nie da odwzorować niektórych rzeczy a tak np dowódcy mogą pozostac dowódcami jednoosobowymi a reszta to oddziały determinowane wielkościowo przez ilosć hp ...

powiedzmy (bardzo przykładowo tak tylko żeby przedstawić o co mi chodzi)

-jakieś chłopstwo liczebne 40 hp [rój] i 4 ataki po 4 przy niskich coverach i resach
-muszkieterzy 30 hp [rój] przy równie niskich resach i coverach 2 ataki po 8 na dystans i 2 po 4 na bliskim
- dowódca 5 hp - spore covery i jakiś tam res 2 ataki po 2 ale wiadomo dowodzenie
- husaria 20 hp [rój] 3x10 i 1x10 na dystans za to resy na poziomie 50%
- armata 10 hp b.wysokie resy [rój - w końcu przetrzebiona obsługa tez nie jest chetna do pracy] / 2 ataki typu altyleryjskiego za 10 (30% trafienia ale brak kontrataku nawet strzeleckiego) 2 ataki dytansowe zwykłe po 10 i maleńka prędkośc.

jakoś tak bym to widział w skali strategicznej ... grało by sie z pewo inaczej...
oczywiście tak tylko waliłem orientacyjnie i mozna by wszystko przemnozyć w góre na większe hp zeby sie czuło rozmiar tarć Wink (hp jako liczebnośc oddziału - res jako jego elitarność - wtedy tacy chłopi by mogli mieć i 200hp tyle ze salwy by po 60 zdejmowały powiedzmy )

do tego silne uwidocznienie morale (skil typu straszenie na konnicy tak ze związany przez husarie oddział niskiego/określonego poziomu zadaje mniejsze obrazenia itp)
Edytowane przez Dragon_Warrior dnia 11-09-2008 00:08
 
inferno8
Ehem... to może teraz ja coś powiemSmile

Po pierwsze chciałbym wyrazić ogromne poparcie dla tego projektu. Jest on w moim uznaniu ewenementem na skalę światową (to nie żart) i jeśli uda nam się go szczęśliwie zakończyć to prawdopodobnie zyskamy niezłą sławę.Wink

Po drugie: jeśli szukacie kogoś od grafiki to jestem do usług. Mogę zrobić dosłownie wszystko od szeregowego kozaka przez kolubryny szwedzkie, aż po sułtańskie słonie bojowe. To dla mnie czysta przyjemność.Cool

Po trzecie: ...kompletnie nie wiecie jak się za to zabrać! Chciałem napisać coś sensownego ale jest tu tyle najróżniejszych zagadnień poruszonych, że nie jestem w stanie zweryfikować tego i czegoś doradzić. Proponuję pewne rozwiązanie: postarajcie się dyskutować chwilowo tylko nad jednym zagadnieniem, a kiedy je wyczerpiecie zabrać się za kolejne. Albo jeszcze lepiej: załóżcie w tym dziale kilka wątków poświęconych odrębnym kwestiom np. frakcje, grafika, statystyki, pomysły - wszystko pod wspólną nazwą projektu.

Po czwarte przejdę teraz do rzeczy.Wink

Frakcje: tu postawiłbym na oryginalność:
- Polacy - najbardziej wyważona frakcja pod względem ataku i obrony. Jednostka specjalna: husaria;
- Kozacy - z racji swej barbarzyńskiej natury, nie tak dobrze uzbrojeni, niezwykle tani a przez to liczni.
- Tatarzy - najszybsza frakcja. Mnóstwo konnicy. Walka głównie dystansowa - łucznicy piesi i konni jako cecha charakterystyczna + mało hp.
- Turcy - najpotężniejsza cywilizacja islamu w okresie pełnej siły - potężne jednostki, duży atak i obrona, ale spore koszty rekrutacji. Specjalizacja w pojedynkach wręcz.
- Ruscy - z racji poboru do wojska z tak olbrzymiego państwa, dysponują najliczniejszą armią, ale słabo wyszkoloną.
- Szwedzi - najbardziej rozwinięci technologicznie jeśli chodzi o wyposażenie wojenne. Muszkiety, armaty itp. dają im przewagę jeśli chodzi o siłę ognia, ale jest to frakcja niezwykle droga, przez co mało liczna. Widzę ich jako całkowite zaprzeczenie Kozaków.

Padła tu propozycja robienia jednostek jako oddziałów (w jednym heksie kilka ludzików) - bez urazy, ale to idiotyczny pomysł. Jeśli chcecie postawić na realizm to darujcie sobie to przedsięwzięcie. Na silniku BfW wszystko sprowadzone jest do minimum, więc nie liczcie na realizm. Nigdy. To samo tyczy się jednostki "szpital polowy". Absolutnie się nie zgadzam na coś tak dziwnego. Jeśli już ma to być to niech będzie w formie stacjonarnej jako zmieniony wygląd wioski na mapie.

Mechanika awansu to żaden problem. Możecie zrobić jednostki, które będą istnieć tylko od wyższych poziomów np. szwedzka kolubryna będzie poziomu 2 lub 3. Jej wysadzenie mogłoby doprowadzić do szybkiego awansu jednostki, która by tego dokonała. Pamiętam, był taki incydent, że jakiś polski chłop wysadził taką armatę po czym za swój czyn nadano mu tytuł szlachecki (ładny awans co?).

Chcecie prawdziwej strategi bitewnej. W takim razie musicie uwzględnić jak najwięcej obszarowych zdolności, które będą wpływać nie tylko jak dowodzenie na ilość zadawanych obrażeń, ale na obronę, ilość uderzeń itp. Dowodzenie u Kozaków powinno się różnić od dowodzenia Turków. Podobnie z formacjami. Jeśli husaria atakowałaby w linii (niekoniecznie - chodzi mi o obecność dwóch takich samych jednostek obok siebie) to mogłaby zadawać nawet 2x obrażenia.

To na razie tyle.
 
Poliuks
Inferno:
Polacy: bardzo dobrze, ale statystycznie ciężko będzie odróżnić husarza od wielkiego rycerza.
Kozacy: dobrze, tylko przypominam, że niektóre nazwy zapożyczali od Tatarów oraz dałbym im tabor.
Tatarzy: Konnicy dałbym dodatkowo zdolność ,,pustoszenie", typu podpalanie lasów, stepów, niszczenie wiosek.
Turcy: dobrze, tylko dodatkowa umiejętność dla którejś jednostki typu kapłan, która wzbudzałaby fanatyzm religijny u wojów. (w praktyce zmienione dowodzenie).
Rosjanie: zgadza się.
Szwedzi: dałbym specjalną jednostkę typu inżynier, która przy pomocy chłopów tworzyłaby okopy.
Ten incydent był za Kościuszki, troszeczkę pó¼niejWink.
Poza tym kwestia oblężeń. W Wesnoth jak usuniesz jednostkę, to byle chłop czy je¼dziec wedrze się na mury. Coś z tym trzeba zrobić, bo inaczej w Częstochowie obrońcy byliby spokojnie wyrzynani choćby kawalerią.
Sagez: statystycznie, pisałem.
Edytowane przez Poliuks dnia 11-09-2008 17:28
 
vul6
1.Może trochę się nie znam, ale niektórzy się "zagalopowali" Grin macie niektóre pomysły naprawdę ciekawe, oryginalne itp. ale pamiętajcie że robimy erę, czyli dodatek. Nie będziemy grzebać w enginie gry! Jak niby mamy zrobić okopy?

2.Inferno8 - wspaniale że się włączysz do projektu, takie doświadczenie i chęć do pracy sprawiają że to ma szanse powodzenia Grin

3.Kolubryna szwedzka - hehe niedawno czytałem w szkole Potop. Niejaki Kmicic przedarł się przez szwedzkie okopy i wysadził gigantyczne działo które zagroziło murom częstochowskim Grin (pomijam to przegięcie o wyglądzie i rozmachu bitwy. Tak naprawdę to zginęło ok. 4 osób z obrońców i bodaj kilkanaście z "atakujących" którzy siedli, posiedzieli i poszli.)

4.Dalej wypowiem się pó¼niej bo muszę niestety iść :/
 
Sagez
Hmm, Inferno nie¼le wypunktował nasz projekt, zgadzam się z jego założeniami. Co do grafiki, to chyba nikt z nas nie zrobiłby tego lepiejSmile. A teraz Poliuks.
Husarz poza szarżą i zbroją ( choć zupełnie inną niż rycerz z wesnoth ) nie powinien być do niego podobny. Posiada skrzydła ( kwestia sporów, ale do obniżania ataku wrogom się przyda ) , kopię, szablę/koncerz/nadziak i często pistolety. To chyba duża różnica.
Tatarzy i ich ''pustoszenie''. Niby wszystko super, ale nie robimy jakiegoś Empire Bulider ... gdyby Tatarzy palili wioski, a reszta frakcji nie mogłaby ich odbudowywać, gra nie miałaby sensu. Tu się powinno walczyć, a nie budować i odbudowywać wioski. Okopy? Jestem na nie, można inżynierom dać coś zwiększającego obronę pobliskich jednostek. Co do ''oblężenia'' nie mam zdania, ale Inferno napisał, że nie możemy od wesnoth wymagać realizmu.
Co do frakcji zgadzam się z jego zamysłem, zatem pozostaje nam napisać te tematy i jakoś zacząć robotęWink
 
inferno8
Nie robimy moda tylko dodatek, a to spora różnica. O mury się nie martwcie. Mam pewną niespodziankę w zanadrzu, którą zobaczycie w kampanii do EoMWink

Trzymajmy się reguł dotyczących "normalnych" er, a dobrze na tym wyjdziemy.

Jeśli chodzi o husarza to możemy dać mu nietypową zdolność przy ataku szarżą, a mianowicie wejście na miejsce pokonanej jednostki.

I jeszcze raz błagam: uporządkujmy ten temat inaczej "zginiemy jak Andzia w kwiatach"Smile
 
Dragon_Warrior
Jeśli chodzi o husarza to możemy dać mu nietypową zdolność przy ataku szarżą, a mianowicie wejście na miejsce pokonanej jednostki.

takie możliwości miło by było sobie wypisać ... najdłużej w tym siedzisz i sądząc po wzmiance o murach - wiesz co sie da a co nie ...
Padła tu propozycja robienia jednostek jako oddziałów (w jednym heksie kilka ludzików)

nie do końca tak ...
chododziło o takie podejście jak było w daaaawnych turówkach ... a w nowszych jest choćby w heroes of might & magic - jeen model a liczba hp symbolizująca ilość.

w suie jako głowa projektu najlepiej sam pozakłądaj tematy jakie Ci pasuja Wink
 
vul6
Dobra, już jestem. Przyczepiłbym się do kwestii szpitala polowego, bo chodzi mi o to że istotną rzeczą jest leczenie jednostek. W naszej erze nie moglibyśmy stosować białych magów czy elfickich druidek czy kij wie jakich cudów, wiadomo dlaczego. A taki szpital - grałem kiedyś w kampanię o krasnoludach w której w jednej (chyba pierwszej) misji trzeba było przeprowadzić karawany ze złotem. Te jednostki nic nie robiły, nie miały ataku, trochę hp na zapas w razie ataku i tyle. Gdybyśmy mieli szpital poruszający się ok 2 pól na turę i leczący po 8 jednostki obok byłoby to realistyczne i jednocześnie jedyne wyjście żeby zachować pewien kanon gry w BfW.

Tym zajmiemy się jednak pó¼niej. Teraz to nie ma sensu.

Po kolei więc: najważniejsza sprawa to jednostki, a one znajdują się we frakcjach. Widzę że wszyscy z góry przyjęli moje założenia co do 6 frakcji i do tego któż miałby tam być. Nie ma więc problemu. Mamy też z grubsza założone czym cechowałyby się wojska poszczególnych narodów. Proponuję zacząć od Polaków bo tam znajdą się jednostki które nieco przerobione będą się znajdować także u innych nacji. Ponieważ kwestia szpitala jest sporna (jeśli miałby się znale¼ć to nie byłby dostępny tylko dla Kozaków i Tatarów, więc chwilowo to nie problem) chwilowo ją odpuścimy. Każda frakcja powinna mieć jakieś 6 jednostek do rekrutacji. Moja propozycja (całkowicie wstępna więc zmieni się jeszcze sporo) dla polskiego wojska jest taka:

1. Podstawowa jednostka - Szlachcic. Pospolite ruszenie, więc zyskałby cechę lojalności i byłby stosunkowo tani, ale niezbyt silny bo jak wiadomo większego wyszkolenia nie posiadał. Awansowałby na 2 poziom i zyskiwał dowodzenie. Na 3 poziomie z pewnością powinien nazywać się hetmanem (chyba że przyjmiemy konwencję jednego 4 poziomu dla każdej frakcji, wtedy można by zrobić 3lvl hetmana polnego i dopiero potem wielkiego koronnego)
2. Zasadnicza jednostka stanowiąca o charakterze naszej armii czyli husarz. Wbrew niektórym pozorom husaria nie była jazdą ciężką. Jak wiadomo siła F jest większa jeśli zwiększymy masę m albo przyspieszenie a. F spadnie bo to lekka jazda, ale wzrośnie bo ma większe przyspieszenie (wybaczcie zboczenia z mat-fizu teraz już tak mi zostanie Grin). Dodatkowo na 2 levelu zyskałby koncerz czyli broń kłującą, a na 3 coś ala muszkiet (jednak słabsze niż np. u szwedzkiego piechura).
3. Litewski dragon. Wzorowany na dragonie lojalistów byłby to wojownik, który początkowo walczyłby mieczem ew. wspomagał się mało celną bronią palną, a na levelu 2 bąd¼ 3 dostawałby konia. Można zrobić 2 ścieżki rozwoju - konna i broń palna. Nie miałby naturalnie umiejętności szarży.
4. Chłop - widły w dłoń i może awansować na dragona lub szlachcica
5. Armatka - nie równałaby się nawet ze szwedzkimi, słabsza i tańsza, zastanawiam się nawet czy nie powinna mieć możliwości awansu z levela 0 na 1 albo z 1 na 2 i na tym koniec. Polacy mieli artylerię, dzięki czemu mieli też przewagę nad np. kozakami, jednak trzeba wprowadzić spore ograniczenia bo Szwedzi muszą na tym polu rządzić.
 
Sagez
1. Zgadzam się.
2. Zgadzam się, ale ja bym dał nie muszkiet, a pistolety i być może nadziak( obuchowa) na trzecim.
3. Zgadzam się, ale myślałem o lisowczykach ( świetni zwiadowcy, bez pancerza, mają szable, łuki i broń palną ), choć widzę ich także jako następców pierwszolevelowego dragona. Dla mnie są prawie tak kultowi jak husaria. Rembrandt nawet jednego namalował Wink
4. Zgadzam się.
5. Zgadzam się.
6. Moje propozycje - zaciężna piechota ( np. niemiecka ), albo rodzima wybraniecka. Mieliby stanowić alternatywę dla spieszonego dragona ( zaciężni, najemnicy, drodzy, ale świetni strzelcy, wybranieccy natomiast to tacy muszkieterowie z toporkami, ''wojska inżynieryjne'' ).
Edytowane przez Sagez dnia 11-09-2008 19:17
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.18
8,164,660 unikalne wizyty