Na razie tylko "zwierzątka" mrocznych elfów. Resztę najprawdopodobniej zrobię jutro, bo nie mam już weny do tworzenia dla nich opisów dzisiaj.
Ogniste Pisklę
Są to Pisklęcia Feniksów, potężnych istot zrodzonych z ognia, które rozszarpują wrogów na strzępy swoimi ognistymi szponami, oraz podpalają wrogów swym oddechem. Pisklęcia także potrafią te rzeczy, pomimo, że są dopiero takie małe. Nie wszystkie są jednak pisklęciami, niektóre z nich to dorosłe feniksy, które zreinkarnowały się z powrotem, ale w postaci piklęcia. Wolą walczyć w dzień, gdyż wtedy słońce zasila ich ogień. Dodatkowo są całkowicie odporne na ogień.
Ognisty Ptak
Z czasem pisklęcia dojrzewają i stają się ptakami. Podobnie jest z Feniksami. Te Ogniste ptaki mają bardziej płonące szpony, dzięki czemu atakują wrogów skuteczniej. Podobnie jest z ich oddechem. Pomimo, że są już prawie dorosłe nie potrafią się reinkarnować zamieniając się z powrotem w pisklaka po śmierci.
Feniks
Feniksy to potężne istoty, które po śmierci potrafią się reinkarnować i przybrać z powrotem postać pisklęcia. Potrafią nie tylko atakować szponami i ognistym oddechem, ale także atakować zabójczymi skrzydłami, które spalają wrogów w proch. Dodatkowo ich ognisty oddech jest celniejszy. Każdy rozsądny człowiek uciekałby na widok takiego potężne, a zarazem groźnego potwora.
Wielki Gad
Mroczne elfy łapią te stworzenia, a potem poddają tresurze. Po kilku latach tresury jaszczury te są gotowe, by stawić czoła przeciwnikom na polu bitwy. Potrafią atakować ogonem, którym najpierw ogłuszają wrogów, aby potem ich dobić swym ognistym spojrzeniem.
Mroczny Gad
Po wielu latach walki, stworzenia te zmieniają się, nie tylko pod względem koloru, ale także siły. Ich wielkie, zabójcze ogony są cięższe, dzięki czemu stanowią jeszcze większy zamęt na polu bitwy. Ich ogniste spojrzenie jest silniejsze i celniejsze, dzięki czemu ma większe szanse na zabicie wroga.
Edytowane przez Elensefar dnia 30-08-2012 13:30
"Głupota ludzka jest jak wyobraźnia- nie zna granic"
No dobra, trochę już minęło od powstania ME, wstyd żeby nie miały opisów. Dzisiaj się trochę za nie wziąłem, i mam takie propozycje:
Minotaur:
Minotaury to stworzenia pochodzące z najgłębszych jaskiń Archipelagu, które po wielu wojnach z Mrocznymi Elfami zawarły z nimi przymierze, aby razem walczyć z wszelkiego rodzaju wrogami najeżdżającymi ich wyspy. Na pierwszy rzut oka wyglądają na bezmyślnych osiłków, jednak takimi nie są. W walce jednak najbardziej cenią siłę, więc używają ciężkich toporów, którymi potrafią przeciąć wroga na pół.
Wielki Minotaur:
Co większe i silniejsze z Minotaurów wybierają sobie cięższe topory, przed którymi uciekają nawet doświadczeni w boju przeciwnicy. Mało kto chce je atakować, mało kto potrafi w pojedynkę przeżyć ich atak.
Minotaur Pogromca:
Najpotężniejsze Minotaury zostają Pogromcami. Z pomocą swojego dwuręcznego topora potrafią jednym ciosem rozciąć przeciwnika na dwie połowy. Mało kto potrafi przeżyć spotkanie z nimi, a ci, którzy tego dokonali najczęściej tak się bali, że myśleli tylko o ucieczce a nie o przyglądaniu się temu stworzeniu. Spotyka się je najczęściej jako eskortę najważniejszych magów Mrocznych Elfów, lub na czele grup uderzeniowych.
Wojownik:
Wojownicy Mrocznych Elfów są podstawą ich armii. Do walki używają miecza o lekko zakrzywionym końcu. Zazwyczaj służą w oddziałach patrolujących okolicę jaskiń, a w bitwach, jeśli są używani, nigdy nie służą do utrzymywania głównej linii.
Mistrz Miecza:
Po wielu latach walki Wojownicy otrzymują drugie ostrze i stają się Mistrzami Miecza. Co prawda nie trudno zadać im obrażenia na dystans, jednak ich odpowiedź na taki atak może być śmiertelna. Najczęściej generałowie Mrocznych Elfów wysyłają ich do ataków, bardzo rzadko służą do obrony, a jeśli już, to najczęściej ich zadanie polega na atakowaniu oddziałów dystansowych i kontrataku, rzadziej na utrzymywaniu pozycji.
Mroczny Wojownik:
Mroczni Wojownicy osiągnęli nieprawdopodobną biegłość we władaniu mieczem, co pozwala im zabijać przeciwników z niezwykłą skutecznością. Tylko naprawdę potężni wojownicy mogą stawać z nimi twarzą w twarz i odpierać ich ataki. Ich zadaniem jest zazwyczaj przełamywanie linii obrony wroga i dostawanie się do najbardziej strzeżonych przez niego miejsc.
Elitarny Wojownik:
Ich ciosy są tak niebezpieczne, że większość ich przeciwników woli ucieczkę od walki. Są niezrównanymi mistrzami szermierki, co ujawnia się w ich biegłości w posługiwaniu się dwoma zakrzywionymi ostrzami, a ich ciała chronione są przez najlepsze pancerze Mrocznych Elfów. Wśród wojsk ich wrogów krążą plotki, że są oni nieśmiertelni, co na szczęście mija się z prawdą, choć pokonanie ich zawsze wiąże się z wielkimi stratami.
Kusznicy:
Niektórzy spośród Mrocznych Elfów nie kochają tak bardzo niebezpiecznej taktyki walki mieczem, wolą atakować kuszą, z bezpiecznej odległości. Mają oni dość dobre przyrządy celownicze, co pozwala im dość łatwo trafiać we wrogów.
Doświadczony Kusznik:
Po latach służby Kusznicy otrzymują lepsze kusze, którymi są w stanie strzelać dość celnie na duże odległości, zadając spore obrażenia.
Precyzyjny Kusznik:
Niektórzy Kusznicy postanowili poprawić umiejętności celowania i przymocować do broni lepsze celowniki, kosztem zwiększania zadawanych obrażeń, co poskutkowało tym, że mają wysokie szanse na trafienie przeciwnika zawsze, nie ważne czy się bronią, czy atakują.
Kusznik Balistyczny:
Ci Kusznicy woleli pozostać przy dawnych sposobach celowania, i zamiast montować ciężkie celowniki zainwestowali w cięższe kusze. Potrafią oni zadawać wielkie obrażenia, co sprawia, że sieją strach na polu bitwy i potrafią powalić na ziemię najsilniejszych wojowników, zanim oni zdążą podejść na dystans wymagany do zadania ciosu mieczem.
Tyle na razie, jak jeszcze dziś mnie najdzie wena to coś dodam, jak nie, to postaram się jak najszybciej dodać kolejne opisy (chyba, że mnie ktoś wyręczy).
Minotaur (rasa): Ta rasa została zniewolona przez Mroczne Elfy, jednakże mimo to jest wśród nich powszechnie szanowana. Jej przedstawiciele są ogromni i bardzo silni, ale mało zręczni i niezbyt inteligentni. Gdyby nie to ostatnie, to pewnie byliby wciąż wolnym narodem.
Minotaur:
Są to dopiero początkujący wojownicy tejże rasy, jednakże nie wolno ich lekceważyć - ciosy zadane ich toporami są naprawdę potężne. W walce z reguły są wystawiane na pierwszy front, bo stanowią doskonałą ochronę dla rannych oddziałów i strzelców.
Wielki Minotaur:
Doświadczone w boju Minotaury używają cięższych toporów, przez co są jeszcze bardziej zabójczy niż wcześniej. I ich zabicie, i przeżycie ich ataku, stanowi duże wyzwanie dla przeciwnika.
Minotaur Pogromca:
Najpotężniejsze Minotaury mianuje się Pogromcami. Za pomocą swojego dwuręcznego topora tną przeciwników na kawałki - mało kto potrafi przeżyć spotkanie z nimi. Jeszcze rzadziej udaje się komuś zabić to stworzenie, ale jeśli już to po długiej walce - w końcu o witalności tych stworzeń krążą legendy.
Miecznik <na razie Wojownik>:
W walce mieczem szkoli się większość Mrocznych Elfów, bez względu na wiek, płeć <notka: w przyszłości będą żeńskie odpowiedniki dla tych jednostek> i pochodzenie. Jest to swoista tradycja, ale brak chociażby podstawowych umiejętności walki jakimkolwiek ostrzem to wstyd.
nie nadają się do obrony, ale w atakach dorównują minotaurom.
Mistrz Miecza:
Miecznicy którzy zdecydowali się walczyć zawodowo, zawsze uczą się posługiwać dwoma ostrzami na raz. Nie trudno ich zranić, ale trzeba się liczyć z ich kontratakiem. Generałowie stosują do nich prostą taktykę - szarżowanie zostawić minotaurom, a Mistrzom Miecza dobijanie pozostałości.
Mroczny Wojownik:
Mroczni Wojownicy nieprawdopodobnie biegle władają mieczami, czemu świadczy ich skuteczność w zabijaniu wrogów. Tylko naprawdę potężni przeciwnicy potrafią stawać z nimi twarzą w twarz i odpierać ich ataki. Mimo wszystko tych rzeźników da się łatwo zabić, choć większość przeciwników po prostu woli uciec, zamiast się o tym przekonać.
Elitarny Wojownik:
Są to najpotężniejsi wojownicy Mrocznych Elfów. Krążą o nich legendy, o ich dwóch potężnych mieczach którymi potrafią poszatkować przeciwnika na kawałki, i o ich straszliwej zbroi, na której widok najmężniejszych przepełnia strach. Są oni niesamowicie niebezpiecznymi przeciwnikami.
Słyszy się, że potrafią zabić każdego. Nie odchodzi to za bardzo od prawdy.
Kusznicy:
Niektórzy spośród Mrocznych Elfów nie preferują niebezpiecznej taktyki walki mieczem, wolą atakować z bezpiecznej odległości. Preferują kurze zamiast zwykłych łuków, bo jest o wiele celniejsza, co oczywiście przekłada się na ich przydatność.
Doświadczony Kusznik:
Kusznicy, którzy wykazali się swoimi umiejętnościami, dostają lepszy ekwipunek niż wcześniej, aby ich talent się nie marnował. Jednostki te bardzo się przydają w bitwach, wprawdzie nie są tak efektywne jak piromanci, ale przydają się tam, gdzie ogień nie jest skuteczny.
Precyzyjny Kusznik:
Niektórzy Kusznicy postanowili poprawić celność swoich strzałów, więc używają bardziej precyzyjnych kusz. Niestety chociaż trafiają o wiele częściej, nie ranią naprawdę mocno przeciwnika.
Kusznik Balistyczny:
Ci Kusznicy używają innego ekwipunku niż wcześniej, a mianowicie większych kusz i ostrzejszych bełtów. Ranią bardzo dobrze, chociaż nie trafiają bardzo często, zwłaszcza w obronie. Najlepiej jest uzupełniać ich magami, Gadami lub Kusznikami Precyzyjnymi.
Szkoda, że minotaury wyszły na głupków, ale niech będzie, może kiedyś się zrobi o nich krótką kampanię (skąd się wzięły i w ogóle jak zostały ujarzmione - mam na to nawet pomysł, więc proszę, nie rozwalajcie mi go twierdzeniem, że minotaury nigdy nie miały własnego państewka - nawet uważane przez wszystkich za idiotów trolle z domyślnej miały państwo po upadku Wesnoth i toczyły wojny, więc dlaczego nasze minotaury nie mogą mieć? W końcu nawet wśród ludzi zdarzają się wielcy naukowcy i ludzie tak tępi, że nie da się ich głupoty w żaden sposób pojąć...).
Ale dla wyjaśnienia: minotaury muszą być ciężko rozumiące, bo inaczej trzeba będzie zmniejszyć ich siłę, wytrzymałość, lub zwiększyć ich koszt (oczywiście aby zachować balans, bo na razie Wojowników od ME warto brać prawie że tylko dlatego, bo szybciej awansują niż Minotaury), więc raczej ta opcja jest najlepszym rozwiązaniem.
Sekunda - to, że frakcja w opisie ma, że nie składa się z samych idiotów, nie oznacza, że wszystkie jednostki muszą mieć 10 PD do awansu! Znam co najmniej kilka osób nie słabych fizycznie z bardzo dobrymi ocenami (precz ze stereotypami). Weź takie trolle: wszyscy myślą, że są tępe, ale takie nie są. Zupełnie nie rozumiem twojego rozumowania... Chodzi tylko o to, żeby w fabule były w miarę inteligentne (człowiek też niby istota inteligentna, a jak popatrzysz na niektórych przedstawicieli naszego gatunku to możesz stwierdzić, że tak nie jest). To ułatwi po prostu tworzenie niektórych aspektów kampanii, z to, że ci wojujący mogą być (choć nie muszą) przygłupami, nie znaczy, że nie ma innych.
Dla sprostowania: minotaury nie będą kompletnymi idiotami. Nie będą to bezmózgie cyklopy szarżujące z drzewami w rękach, nie zwracające na nic uwagi. Tylko że ile oni wpadli by rannych wycofywać, atakować najsłabsze z jednostek przeciwnika i nie stać w bagnie gdy mogą w zamku, ME używają zaawansowanych taktyk - pułapek, okrążania przeciwnika i tym podobnych.
Ale dobra, jeśli aż tak wam to przeszkadza, to trochę zmieniam opis rasy minotaurów:
Państwo tej rasy zostało podbite przez Mroczne Elfy, jednakże mimo to jej przedstawiciele są wśród nich powszechnie szanowani - byli naprawdę godnymi przeciwnikami. Są ogromni i bardzo silni, a jedynym powodem dla którego zostali pokonani była lepsza taktyka napastników.
Historia nie zanotowała jeszcze ich buntu, a same nie narzekają na brak własnego kraju - w podziemiach Xyrresu mają duże lepsze warunki, mieszkają blisko wielu uzdolnionych wojowników, a dzięki ich licznym wojnom i turniejom mogą cały czas zajmować się tym, co kochają najbardziej - walką.
Edytowane przez Piko dnia 16-10-2012 18:58
Xyrres. Co o tym myślicie? Mogłaby to być przestarzała nazwa Mrocznym Elfów, która zachowałaby się jako nazwa kraju. Katrengam pasuje na ich stolicę, a Qargaz (zmodyfikowane połączenie tych dwóch nazw ) na główne wrota łączące Podziemia (potoczna nazwa królestwa) i powierzchnię. A, no i fajne że teraz opis ci się podoba.
Xyrres brzmi nieźle, ale Quargaz już średnio. Może lepiej gdyby Quentin zajęło tu miejsce.
Co do samych nazw - A co gdyby Fanatycy nazywali się Altaris? I skoro pustynia Anubianów ma się nazywać Aban Diar, to równie dobrze frakcja mogłaby się tak nazywać.
Quentin nie brzmi za bardzo złowrogo, bardziej pasuje na jakieś miasto Fanatyków. Qangaz brzmi średnio, fakt, lepsze było by np. Zaurgaz.
Altaris = ołtarzanie? Poza tym końcówka -ris kojarzy mi się z Tharis i Kharos, ale to szczegół. Może Alkarias byłoby lepsze.
Anubianie natomiast mogliby zwać się Abandrius - Aban Diar znaczyło by w ich języku "pustynia Abandriusów". Poza tym nazwa podobna do Alkarias, a z niej właśnie pochodzi. (Według fabuły Anubianie to praludzie, a Fanatycy to ich potomkowie. Kiedyś napisałem w temacie historię o tym że wybudowali piramidę, którą potem bogowie zatopili jako karę (zmienili pustynię w morze). W 2. kampanii (jeśli w ogóle ona powstanie) LLG znajdą ją i obudzą jej mieszkańców, przez co trza będzie uratować cały świat.)
Piko napisał/a:
Quentin nie brzmi za bardzo złowrogo, bardziej pasuje na jakieś miasto Fanatyków. Qangaz brzmi średnio, fakt, lepsze było by np. Zaurgaz.
Altaris = ołtarzanie? Poza tym końcówka -ris kojarzy mi się z Tharis i Kharos, ale to szczegół. Może Alkarias byłoby lepsze.
Anubianie natomiast mogliby zwać się Abandrius - Aban Diar znaczyło by w ich języku "pustynia Abandriusów". Poza tym nazwa podobna do Alkarias, a z niej właśnie pochodzi. (Według fabuły Anubianie to praludzie, a Fanatycy to ich potomkowie. Kiedyś napisałem w temacie historię o tym że wybudowali piramidę, którą potem bogowie zatopili jako karę (zmienili pustynię w morze). W 2. kampanii (jeśli w ogóle ona powstanie) LLG znajdą ją i obudzą jej mieszkańców, przez co trza będzie uratować cały świat.)
Nie kombinuj. Zaurgaz, Alkarias i Abandrius brzmią bardzo źle. Dla Anubianów zostawiłbym koniecznie Aban Diar. Za jakąś chwilę postaram się wymyślić więcej nazw, trafią do zarysu ery.
Ten pomysł z drugą kampanią świetny. Mam nadzieję, że zrobimy cały świat, nie tylko erę Trzecia będzie o tym jak Minotaury zostały podporządkowane Mrocznym Elfom (trzeba będzie kilka jednostek dodatkowych narysować, żeby Minotaury nie rąbały tylko sieczną i tylko wręcz).
Dobra, masz rację, te nazwy nie brzmią dobrze. Aban Diar faktycznie będzie dobrą nazwą, ale Alkaris już nie - dla Fanatyków trzeba wymyślić cosik innego (nie zapominając, że ta nazwa musi być troszkę do nazwy Anubian, bo z niej powstała).
@jozio - wiem że ten pomysł jest świetny. Co do minotaurów - tylko pamiętaj że fabuła musi mieć jakąś głębię, bo walka Minotaurów i ME zapowiada się trochę jak Najazd Orków.