Nazwa: Legend of Far North
Autor: chak_abhi
Wersja: 1.0.2
Typ: Kampania (Poziom średniozaawansowany, 18 scenariuszy)
Rozmiar 3,35 Mb
Tłumaczenia: brak
Castelfranc - niezwykłe miasto, które zamieszkiwali zarówno ludzie jak i orkowie. Castelfranc przez długi czas było wolnym miastem handlowym, zarządzanym przez radę, w której skład wchodzili przedstawiciele obu ras. Od bitwy pod tym miastem, zaczyna się kampania o największym znanym orkowym władcy - Karunie Czarnym Oku.
Orkowie i ludzie żyjący razem w jednym mieście? To nie mogło się udać i faktycznie, wkrótce wybuchły spory o władzę nad Castelfranc. Miasto przechodziło z rąk do rąk, aż nadeszła bitwa w której wziął udział Ravanam, wraz z młodym Karunem.
Ravanam był dziadkiem Karuna i przywódcą kilku plemion orków. Wywodził się z linii suwerena Krag Ubor'a - założyciela twierdzy Borstep w 9 roku e.W. Dziadek Karuna był świetnym dowódcą. Zwyciężył w bardzo wielu bitwach, jednak ta, miała być jego ostatnią. Orkowie pod przywództwem Ravanama zostali pokonani przez ludzi, a sam Ravanam zbiegł ranny z pola bitwy wraz z pozostałymi niedobitkami. Rana była śmiertelna i wkrótce Ravanam zmarł.
Młody Karun objął przywództwo, które typowo dla orków, musiało się odbyć poprzez rytualny pokaz siły i śmierć kilku zdrajców. Nowy lider musiał podjąć trudną decyzję. Armia ludzi była liczna i z pewnością nie miała zakończyć swej agresji na zajęciu Castelfranc. Karun zdawał sobie z tego sprawę, a także z tego, że sam nie da rady przeciwstawić się wrogowi, dlatego Karun rusza na zachód, aby szukać pomocy wśród innych orkowych plemion.
Wkrótce Karun udowadnia, że jest wybitnym dowódcą, utalentowanym politykiem i wizjonerem.
Wiele z jego planów, mających umocnić orków, zostaje wcielonych w życie, a on sam staje się przywódcą Wielkiej Hordy.
Kiedyś już chciałem przejść tę kampanię, jednak błyskawicznie zniechęciły mnie "placeholdery".
Jeżeli też was mierzi "wygląd" Karuna, wiedzcie, że możecie podmienić jego portret na ten Kapou'e z kampanii "Syn Czarnego Oka", która znajduje się w plikach gry.


Fabułą kampanii jest nieźle zrealizowana. Nie ma wrażenia, że gra się w zlepek map dla pojedynczego gracza. Sposób utworzenia Rady Orków, wobec którego miałem obawy, również jest dosyć zręcznie przedstawiony. Większość bohaterów jest całkiem dobrze przedstawionych.
Jest jednak kilka "baboli". Daty są dziwnie pomieszane np. historia kampanii zaczyna się w
897 r.e.W, natomiast Karun umiera w 816 r.e.W. Cud? Podobnie z wieloma innymi datami, które nie pasują z tymi zawartymi w kampanii "Syn Czarnego Oka".
Szkoda również, że tak mało pojawił się w kampanii Shan Taum. Myślałem, że dowiem się o nim czegoś więcej niż w SCO. Osobiście uważam, że był w dość przeciętny sposób przedstawiony.
Scenariusze są dobrze przygotowane, nie licząc felernej 4 misji "Dark Journey". W wspomnianej misji musimy walczyć w ciasnych jaskiniach z dosyć mocnymi trollami. Miałem kłopoty by ją ukończyć w limicie tur.
Jeżeli lubicie grać Ludami Północy, a kampania "Syn Czarnego Oka" bardzo wam się podobała, "Legenda Dalekiej Północy" z pewnością trafi do waszych ulubionych historii Wesnoth.
Autor: Sulik