Tak, ogień grecki dominuje tę frakcję i mam już chyba nawet pomysł jak tę jego przerażającą moc poskromić w inny sposób niż dalszy nerf jednostki.
Niestety, w średniowieczu armie były dość do siebie podobne. Staramy się jak to możliwe, by te różnice zwiększyć, ale nie zawsze jest to możliwe. Akurat Krzyżacy i Bizancjum faktycznie, nie różnią się od siebie jakoś wyjątkowo stylem gry, choć np. użycie kuszy zamiast łuków u Krzyżaków zasadniczo odróżnia ją od reszty frakcji. Jeśli pograsz wszystkimi frakcjami z pewnością zauważysz więcej różnic, co nie oznacza, że przestaniemy nad tym pracować.
Odporności są w dużej mierze wzorowane na tych z ery domyślnej. Wcześniej były zdecydowanie przesadzone, teraz najwidoczniej są zbyt jednakowe. Proponuję mimo wszystko jednak dalszą grę innymi frakcjami, może wtedy zauważysz więcej różnic w odpornościach, co również nie oznacza, że przestaniemy nad nimi pracować. Natomiast jeśli chodzi o porównania do EEaW i surowość gry... EEaW parę latek ma i pracował nad nią cały zespół, MA ma półtora roku (z tego pół roku niestety praktycznie zmarnowane) i pracują nad nim dwie osoby. Trochę czasu jednak zajmie by móc te ery porównywać.
Łacinnicy pracowali dla Bizancjum, głównie jako najemnicy. Często szkolili bizantyjskich jeźdźców, zwłaszcza w epoce Komnenowskiej, kiedy stosunki między światem zachodnim i Bizancjum układały się dość przyzwoicie. Co do klimatu, jak dla mnie pasuje znakomicie, może kwestia gustu.
Co do awansu zaś, to faktycznie, mój błąd, ponieważ Łacinnik miał przestać być awansem koursores, a działać wyłącznie jako właśnie "najemnik", czyli droga jednostka drugopoziomowa.
Za konkrety dziękuję i czekam na więcej.
To mnie najbardziej z kolei zaskoczyło. Większość było skarg na to, że konnica jest zbyt mocna z powodu dużej ilości ruchu. Sądziłem, że statystyki muszą być niższe. Bitwy wygrywa piechota, ponieważ frakcje mają średnio dwie linie konnicy i z pięć piechoty. Szkoda by było, gdyby wszystkie armie składały się z dwóch jednostek na zmianę. Statystyki ponownie wzorowane na erze domyślnej. Bardziej mnie przekonują statystyki 12-2 niż 64-1 (no counter), ale fakt, era jest jeszcze dość surowa i wszystko trzeba będzie jeszcze przejrzeć.
No, co do grafik to chyba nikt nie miał i mieć nie będzie zastrzeżeń. Dingo po prostu ma talent i to zaszczyt oraz ogromna przyjemność z nim współpracować.
Jak już wcześniej mówiłem, era powstaje wolno i od stosunkowo niedawna. Jest to dopiero wersja 0.0.4, do końca jeszcze trochę brakuje, więc takie niedociągnięcia mogą się zdarzać. Dlatego właśnie takie opinie jak Twoja są dla nas bardzo ważne. Czekamy na więcej
"Jest niewiele cnót, których Polacy nie posiadają, i niewiele pomyłek, których udało im się uniknąć." - Winston Churchill
I oto kolejny raz czas popolemizować o Media Aetas:
OGÓLNE
1. Przydałoby się dać osobne rasy dla każdej frakcji, jak w EEaW, dałoby to porządek w pomocy, jak i możliwość niestandardowych imion.
2. Jako lidera można wybrać Syryjskiego Włócznika (1 poziom) zamiast jego awansu.
RZECZPOSPOLITA
1. Żmudzin nadal jest do wyboru jako lider, mimo posiadania tylko ataku z berserkiem. Należy wykluczyć go z listy lub dać też atak bez tego specjala. Sprawa z atakami powinna tez zostać zaimplementowana na pierwszym poziomie (opcjonalnie).
2. U chłopa ruskiego trochę drażni mnie -10% na sieczną. Sugeruję wyzerowanie, gdyż nie różni się on wcale opancerzeniem od chłopa z domyślnej. U oszczepnika to samo, dodatkowo obniżyłbym atak oszczepem i/lub włócznią o 1 punkt.
3. Woj ruski potrzebuje 38hp, by być użytecznym za swój koszt. Awanse zaś muszę pochwalić, Guru, masz u mnie plusa.
4. Pierwszy poziom łucznika jest dobry, nieco gorzej z awansami. Litewskiemu Łucznikowi brakuje odrobinę większych statystyk (łuk, miecz lub hp), 3 poziom okej. Zaś u kusznika polecam zamienić 28-1 na 14-2, 6-2 na 5-2 i podwyższyć pancerz do 20% na kłutą. Rzeczny Strzelec to prawie to samo, atak dystansowy rozdzielić, odporność zwiększyć, tylko broń do walki wręcz wzmocnić do 8-2.
5. 10 ruchu u Jazdy Litewskiej. To zdecydowanie za dużo, szczególnie dla pierwszego poziomu. Sugeruję obniżyć do 8 i sukcesywnie zwiększać o 1 z poziomu na poziom. Dodatkowo dodać jeden punkt obrażeń w łuku oraz kilka punktów w hp. Bojar potrzebuje delikatnego wzmocnienia łuku oraz zwiększenia odporności na sieczną do 20%. Łucznik konny zaś jest zbyt słaby (ma podobne statystyki jak pierwszopoziomowy plemieniec). O ruchu wspominałem, dodatkowo dać 1-2hp oraz wzmocnić atak łukiem co najmniej do 11-2 lub 7-3. Adekwatnie postąpić z trzecim poziomem.
6. Jazda Wołoska potrzebuje odporności takich jak u Bojara. Tak samo jej awanse. Z ruchem zalecam postąpić jak u Jazdy Litewskiej. Poza tym trzeci poziom powinien mieć atak 12-2 włócznią.
7. Piechota Miejska potrzebuje delikatnego przemodelowania. Sugeruje zamienić odporności na 20% w siecznej i kłutej, kosztem hp, które należałoby obniżyć o 2, 3 lub nawet 4 punkty. Ruch ustawić zaś na 5 (nie są aż tak ciężkozbrojni by mieć 4), to samo u wszystkich jego awansów. U Pikiniera dać 20% na sieczną i obniżyć hp do 50, podobnie u halabardnika (zdrowie: 70). U linii zbrojnego sugeruję dodanie odporności na wszystkie bronie 20%, kosztem hp, które powinno wynosić odpowiednio 52 i 72.
8. Szlachcic potrzebuje lepszej szarży, gdzieś z 9-2 (przecież Polska zawsze znana była z dobrej ciężkiej konnicy). U rycerza zaś polecam odebrać punkt obrażeń od miecza i dać go lancy. Pomiędzy Gwardią Królewską, a Najemnikiem Morawskim polecam zrobić większe różnice, wyspecjalizować jednego w mieczu, a drugiego w kopii. Na koniec Najemnik Czeski musi miej mniej zdrowia i obrażenia 12-4 lub 13-4.
Reszta frakcji później.
Edytowane przez AxeFighter dnia 19-10-2014 21:21
Ja zaczynałem jako zwykły, napalony user, pisałem często newsy. Bach! Redaktor! Więc niebywale uradowany, pisałem jeszcze więcej, dodatkowo artykuły. Nie ma co, byłem nadpobudliwy wtedy... A jak zostałem mianowany adminem, to z początku w ogóle nie chciałem nim być! Byłem przestraszony odpowiedzialnością. Bo mnie nie kręciły tytuły, tylko Wesnoth.- Sagez
Sagez napisał/a:
No właśnie, jednostki są generalnie zbyt podobne do siebie. Nacje nie mają swoich silnych charakterów, od razu rozpoznawalnych stylów gry. Przepraszam, ale muszę nawiązać do EEaW - tam każda frakcja różni się od innej dostępnymi taktykami, jest wiele jednostek o niebanalnych coverach (np. konnica 50 czy 60 procent w zamku czy wiosce). Tutaj jest podobnie i przewidywalnie.
Dzięki czemu nowy gracz, który dopiero co zapoznał się z deafultowymi standardami, nie będzie miał dużych problemów z wykorzystywaniem potencjału jednostek w MA. Dzieki takim zasadom, że np. konnica ma zawsze -20% na kłującą, czy ciężka jazda nie ma żadnych bonusów w lesie czy wzgórzach, łatwo opanować grę.
W porównaniu do EEaW, gdzie jednostki nie trzymają się żadnych zasad i praktycznie każda jest pod względem statystyk inna, sam grając w nią po raz pierwszy musiałem więcej czasu poświęcać na czytanie czym się różni jedna od drugiej niż na faktycznej grze. Robię jednostkę i nagle się okazuje, że ma nieuzasadnioną w moich oczach podatność na obuchowe ataki i jest miażdżona w 1 turę.
To najbardziej rzuciło mi się w oczy. Generalnie bitwy wygrywa piechota, w ogóle nie czuć tego, jak od XI wieku jazda potrafiła dominować. Ataki szarżą od 9-2 do 12-2 to trochę żart...
Mechanika walki w Wesnoth jest daleka od rzeczywistości. Sparafrazuję ciebie z tematu o EEaW. Chcesz większej realistyki to zagraj sobie w Medievala.
Gdyby konnica miała być tak jak w rzeczywistości to nikt by nie robił piechoty (poza mięsem armatnim w postaci włóczników), albo jeszcze gorzej, dano by ciężkiej konnicy astronomiczne ceny. Jazda w Wesnoth służy głównie do zwiadów i dobijania. Nawet Kawalerzysta przez słabość na kłujące obrażenia może łatwo zginać, a Jeździec jest bardzo drogi i nie radzi sobie z innymi jednostkami walczącymi dobrze wręcz.
Edytowane przez Sulik dnia 11-11-2014 03:54
Zagrałem sobie w MA i zaobserwowałem takie rzeczy:
Brak animacji. Fakt, Maksiowi też się nie chce, mimo to mamy co najmniej 1 animację w każdej frakcji.
Poza tym mimo wszystko EEaW bardziej mi się podoba poz względem realistyki. Tam co prawda nie ma wielkiej różnicy między Szwecją a Austrią, za to pozostałe frakcje mają bardzo ciekawe jednostki. Zgadzam się że husaria jest mocna i przesadzona, mimo wszystko pokonuję nawet spore jej grupy ze względu na standardową dla konnicy niską obronę terenową i małą odporność na kłujące. Postarajcie się nieco zróżnicować frakcje, chociażby manipulując PŻ i punktami ruchu: jedne frakcje będą miały więcej PŻ a mniej punktów ruchu, inne odwrotnie.
Jeżeli chodzi o jednostki, to wydają mi się zbyt słabe na swój koszt lub poziom. Dla przykłady podam Polskiego Szlachcica i Jazdę Litewską przeciwko Wojowi Ruskiemu. Pierwszy zadaje 16 obrażeń (o ile trafi, odporności nie liczę), do tego może dojść mu szarża. Drugi zaledwie 12, a Woj Ruski 20. Rozumiem, że litwin ma atak wręcz i dystansowy, mimo to uważam, że powinien być nieco mocniejszy pod względem ataku, za to wolniejszy, bo 10pkt ruchu na 1lvl to przesada jak na mój gust. Przemyślcie to.
Chwilowo nie mam czasu na więcej testów, ale podoba mi się poziom dyskusji Odniosę się do dwóch kwestii:
Guurahk napisał/a:
Natomiast jeśli chodzi o porównania do EEaW i surowość gry... EEaW parę latek ma i pracował nad nią cały zespół, MA ma półtora roku (z tego pół roku niestety praktycznie zmarnowane) i pracują nad nim dwie osoby. Trochę czasu jednak zajmie by móc te ery porównywać.
Po prostu przeczytałem w Waszym newsie z dnia 14.10.2014 że, cytuję: Prace nad MA zbliżają się do końca ale ciągle potrzebujemy dużego wsparcia ze strony użytkowników.
Oceniałem więc tak, jakby miały się zaraz skończyć. Dobrze, że nie zbliżają się jednak do końca.
@ Sulik - które jednostki mają nieuzasadnioną podatność? Napisz, być może poprawimy. Mechaniczne z tego co pamiętam.
Sulik napisał/a:
Mechanika walki w Wesnoth jest daleka od rzeczywistości. Sparafrazuję ciebie z tematu o EEaW. Chcesz większej realistyki to zagraj sobie w Medievala.
Ups, to teraz mam przerąbane i muszę grać w Medievala! Lubię tę serię (pseudohistoryczną przecież). Zauważ jednak, że nie pisałem o realizmie, chciałem mieć dodatek nastawiony na walkę, a nie budowanie (co w wesnoth się nie sprawdza). Szarża była moim jedynym zarzutem, a obrywa mi się za atak jednej jednostki - husarii - jakby wszystkie jednostki miały ataki 64-1. Znak firmowy Sageza
Do rzeczy, Sulik. Jeśli założenia twórców Ery (jesteś jednym z nich?) zakładają podobieństwo do mechaniki podstawowego wesa, to ja absolutnie nic do tego nie mam. Jeśli stawiają na realizm a'la EEaW (ha, ha!) to też nic mi do tego, po prostu wyraziłem opinię i idę grać w Medievala.
''I śmieszna impotencja słów wobec życia!'' - Witold Gombrowicz, Dzienniki
"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD"~Hejnewar
Guurahk napisał(a):
Jeśli o mnie chodzi, po maturach. Ubaczta, sprawa dość istotna :l
Matury opóźniły się o rok. czy zabrakło chęci?
Guurahk ostatnio logował się 6 marca, więc pytam wprost, czy dalej zamierzasz kontynuować pracę nad erą?
Z tego co pamiętam era jest teorytycznie skończona, wymaga jedynie balansu. Guurahk planował chyba dodanie frakcji obejmującej zachodnie królestwa czy wikingów. Do tego Sagez zwracał uwagę na fakt, że frakcje nie są wystarczająco unikatowe względem siebie.
Era nie zasługuje na zapomnienie. Może warto byłoby ją reaktywować?
Edytowane przez Sulik dnia 09-03-2016 15:23
Tak jakoś wyszło, że era spadła z rowerka. Uwierz mi, nie było to przyjemne, ale zabrakło czasu i chęci na jej dokończenie. Pracowałem nad gruntownym rebalansem, ale wyjście 1.12 na które nie byłem w stanie przenieść MA i śmierć komputera (a wraz z nim wersji nad którą pracowałem) skutecznie mnie zniechęciły. Widzę, że powstał RAF (który chyba też padł), ale inicjatywę popieram. Wróciłem teraz, żeby MA już na dobre skończyć, a wszelka pomoc się przyda.
"Jest niewiele cnót, których Polacy nie posiadają, i niewiele pomyłek, których udało im się uniknąć." - Winston Churchill
Najnowsza wersja chyba spadła z serwera. Na poprzedniej stronie jest jednakże link wrzucony przez Dingo. Powinienem mieć jeszcze wersję z Krzyżakami na komputerze, niestety, najwcześniej raczej będę mógł ją wrzucić w czwartek lub piątek. Chyba, że któryś z użytkowników ma ją pobraną i może wrzucić na jakiś serwer, byłbym zobowiązany.
EDIT: Wersja Dingo też spadła. Na chwilę obecną dodatek po prostu nie jest zuploadowany.
Edytowane przez Guurahk dnia 16-05-2016 14:53
"Jest niewiele cnót, których Polacy nie posiadają, i niewiele pomyłek, których udało im się uniknąć." - Winston Churchill
-----------------
Jarom vs Szpiczek http://replays.we...56684).bz2
Generalnie wydaje mi się, że Mongolski Wojownik ma za mało PŻ, a Lazaryta za duże obrażenia. Szpiczek by wygrał spamem lazarytów gdyby nie moja przewaga w złocie.
Dodatkowo jednostki, zwłaszcza mongołów, mają dziwne animacje, np Wojownik znika, a zazwyczaj występują jakieś opóźnienia.
Animacje są akurat kompletnie nietknięte, za wyjątkiem ognia Bizancjum. Jarom, dziękuję Ci bardzo za update, niestety, nie czyta mi dodatku. Myślicie, że może to być wina tego, że mam dwie wersje 1.12?
"Jest niewiele cnót, których Polacy nie posiadają, i niewiele pomyłek, których udało im się uniknąć." - Winston Churchill
Po tym jak usunąłem jedną z wersji, chyba właśnie 1.12.2, zostawiając sobie 1.12.5, w końcu załapało grę, ale wyskoczyły dziwne błędy, jak np. podwojone pliki jednostek. Ponownie zainstalowałem dodatek, wszystko jest póki co w jak najlepszym porządku. Jeszcze raz dziękuję Jarom za pomoc.
"Jest niewiele cnót, których Polacy nie posiadają, i niewiele pomyłek, których udało im się uniknąć." - Winston Churchill