Witaj Wesnothańczyku
Zobacz temat
 Drukuj temat
O Wszystkim i o Niczym
ForPeace
Rozmowy o wszystkim i o niczym.
Jest nudno, więc dajcie jakiś temat do dyskusji.
Edytowane przez AxeFighter dnia 04-03-2015 20:18
Mój ladderowy profil

"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD" ~Hejnewar
 
ForPeace
W szybie? Shock dziwaczny pomysł
Mój ladderowy profil

"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD" ~Hejnewar
 
Jarom
Jeżeli nauczyciele nie dają wam kartek, to możesz wypisanym (ale naprawdę wypisanym) napisać na własnej kartce. Sposób prawie idealny.

Jako ciekawostkę podam, że w lecie można podrapać się po ręce, co powoduje powstawanie czerwonych linii, znikających po pewnym czasie, za pomocą których można zapisać sobie ważne proste wartości, np. odpowiedzi do zadań testowych, o ile poprzednia klasa je znalazła. Jak nie mam co robić, to próbuję udoskonalić tą metodę, żeby była czytelna przez 10 min, bo jak na razie rekord to niecałe 6 i były to bardzo grube linie, więc dało się zapisać tylko dwie liczby na jednym przedramieniu.

Parokrotnie odkrywałem u kolegów malutkie karteczki w piórnikach, kilku z nich szczyci się posiadaniem długopisu z wysuwaną ściągą.

Nie pytaj mnie o skuteczność tych metod, bo jestem zbyt leniwy nie tylko na to żeby się uczyć, ale także na to, żeby szykować sobie ściągi, zresztą i tak zapominam o sprawdzianach, kartkówkach i zadaniach domowych. Jakoś się przeżyje na samych czwórkach.
 
Jarom
To zależy czy zamierzasz używać ściąg czy nie. Możesz przyswoić sobie ogólne zasady resztę ściągnąć, bo w życiu i tak się nie przyda, możesz pokombinować z zapamiętywaniem przez proste hasła albo skojarzenia i możesz zrobić to poprzednie zapisując sobie "klucze" na ściądze.

Nie polecam ściągać z komórki, u nas regularnie kogoś przyłapują na tym.

edit
Ja również jak widać przeoczyłem twój post. Zostawiam jak był. U mnie na niemcu taki luz, że na sprawdzianie ze świąt zapomniała zdjąć kalendarza z bocznej tablicy a ja to przeoczyłem i czwórka bo zapomniałem kiedy Walentynki. Podobno na poprawie też wisiał.
Edytowane przez Jarom dnia 16-02-2015 22:30
 
Piko
Sam nie wypowiem się dogłębnie na ten temat bo jestem z tych którzy brzydzą się takim oszustwem jak używanie ściąg i wolą improwizować gdy przyjdzie czas pisania pracy klasowej na nudny temat, jednak wśród moich rówieśników bardzo popularne jest przykładanie się i na dzień przed testem przygotowywanie 'profesjonalnych' ściąg.
Chyba nie jest żadną tajemnicą ile przestrzeni się oszczędza drukując tekst w porównaniu do pisania go ręcznie. W przeciwieństwie do rękopisu długopisem czy piórem, czcionka komputerowa pozostaje czytelna w bardzo niskich rozmiarach. Baba z historii znowu dała miliard dat do nauczenia się a ty nie masz najmniejszej ochoty marnować weekendu na zakuwanie? Odpowiednie ułożenie materiału i całość zmieści się na trzycentymetrowych kwadracikach papieru. Dwie strony informacji złączyć z kawałkiem twardszej podkładki, obkleić taśmą klejącą i mamy niezniszczalną bazę danych którą można ukryć wszędzie.
Mając odpowiednio leniwych nauczycieli którym nie chce się wstawać z biurka, można też ugadać się z kolegą i załapać darmową ocenę bez odrobiny wysiłku. Jeśli usadowisz się za obszernym kolegą w grubej bluzie w linii prostej do nauczycielki, nie ma opcji żeby zobaczyła zeszyt czy nawet podręcznik ukryty za jego plecami. Teoretycznie łatwo wpaść stosując taką metodę, ale działa zaskakująco dobrze. Smile
 
Jarom
Piko, ja się już przestałem przejmować ludźmi stosującymi ściągi, nie moja wina że inaczej nie potrafią.
Na geo w zeszłym roku siedziałem w pierwszej ławce. Wyglądało to tak, że przed biurkiem nauczycielki siedzi nas czterech i kiedy ona idzie powyciągać ściągi od ludzi na tyłach którzy myślą, że mają spokój, oni sobie podają odpowiedzi, wtedy to jeszcze szczególnie chętnie te z mojej kartki. Teraz siedzę gdzie indziej.

Inna ciekawa sprawa jest taka, że ilość jedynek za ściąganie jest odwrotnie proporcjonalna do jakości nauczania danego przedmiotu, nie pytaj dlaczego. To tylko takie spostrzeżenie.
Edytowane przez Jarom dnia 16-02-2015 23:29
 
ForPeace
"ciekawa sprawa jest taka, że ilość jedynek za ściąganie jest odwrotnie proporcjonalna do jakości nauczania danego przedmiotu, nie pytaj dlaczego. To tylko takie spostrzeżenie."

Jak nauczyciel fajnie tłumaczy, to nawet się nie trzeba uczyć Wink To racja. A ściągi - skuteczność zależna od podejścia nauczyciela. Jak siedzi i coś robi to się udaje. Jak chodzi po klasie to lipa. Ale mnie to ściągi niepotrzebne, mam dobrą pamięć.

Mój ladderowy profil

"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD" ~Hejnewar
 
ForPeace
Do grafik to masz Wink.
Mój ladderowy profil

"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD" ~Hejnewar
 
ForPeace
Pamięć do tego, żeby nie zapomnieć, jak się rysuje Wink
Mój ladderowy profil

"10 lat mówisz? Jak ja mówię że gram 10 lat to przychodzą ludzie i mówią że grali 15 i nic się nie znam na tej grze bo nie grałem jak PRAWDZIWI prosi grali. xD" ~Hejnewar
 
AxeFighter
Co do tego spamowiska: sugeruję Deidarze zakładać jeden na każdy tydzień, zaś poprzedni kasować, gdyż wiadomo, że każdy lubi sobie posty ponabijać.

Co do ściągania: Od kiedy mogę to siadam w pierwszej ławce, przy nauczycielskim biurku, gdyż najciemniej pod latarnią. Wink Choć kednak z reguły improwizuję, szczególnie na luźniejszych przedmiotach.
Ja zaczynałem jako zwykły, napalony user, pisałem często newsy. Bach! Redaktor! Więc niebywale uradowany, pisałem jeszcze więcej, dodatkowo artykuły. Nie ma co, byłem nadpobudliwy wtedy... A jak zostałem mianowany adminem, to z początku w ogóle nie chciałem nim być! Byłem przestraszony odpowiedzialnością. Bo mnie nie kręciły tytuły, tylko Wesnoth. - Sagez

https://www.youtu...QuObfTx6Cg - link zaktualizowany!
 
http://wesnoth.com.pl
Deidara
AxeFighter, prócz rangi Karczmarza, nie mogę zrobić nic. Ani edytować tu postów, ani usuwać tematów. Za wiele więc zrobić nie mogę Pfft

Edit: Jeśli chodzi o usuwanie tematu, by ludzie nie nabijali sobie postów, proponuję to robić co jakieś pięć stron w temacie.
Edytowane przez Deidara dnia 03-03-2015 10:31
„Zniszczmy doszczętnie ten żałosny świat i przejdźmy do kolejnego.”
~ Chara
 
Deidara
Sądzę, że tak. Czym więcej matur zdane, tym większe doświadczenie Smile
„Zniszczmy doszczętnie ten żałosny świat i przejdźmy do kolejnego.”
~ Chara
 
Deidara
Wznawiając dyskusję i wchodząc na tematy diety i żywienia. Należę do tych chudych osób, które za nic nie mogą nabyć masy mięśniowej. W szkole uczę się z Podstaw Żywienia i liznąłem nieco wiedzy, jednak zastanawiam się nad jakimiś odżywkami. Problem z tym jest taki, że każdy producent zachwala swój produkt, a na różne organizmy różnie one działają. Ktoś ma z tym jakieś doświadczenie i poleci mi jakąś dobrą odżywkę razem z dietą? Wink
„Zniszczmy doszczętnie ten żałosny świat i przejdźmy do kolejnego.”
~ Chara
 
Deidara
Wznawiając dyskusję... Ostatnio doszedłem do wniosku, że pora wrócić do starych lektur, których nigdy nie przeczytałem, a które w niektórych środowiskach są obowiązkowe (jak książki J.R.R. Tolkiena w środowiskach fantastycznych). Teraz staram się skończyć Boską Komedię i muszę przyznać, że nieco zmogła mnie ta lektura. Pora na coś lżejszego i napisanego prostszym językiem, więc zdecydowałem się na najlepszą (i chyba najdroższą) wersję Alicji w Krainie Czarów i jej drugi tom.
Co sądzicie o tej książce? Słyszałem, że była afera z jej polskimi tłumaczeniami. Ogólnie sprzedawane są skrótowce, które są pewnie świetne dla dzieci, jednak sama książka powinna stać nieco wyżej w hierarchii lektur, zaraz obok Małego Księcia. Sami zresztą widzimy, ile jest teraz dzieł na jej podstawie. Wspomnę tutaj o grze Alice: Madness Returns, która jest alternatywną wersją książki... Czy jest udana? Na pewno. Patrząc na oba dzieła możemy chyba zobaczyć, co roiło się w głowie dziewczynki. Kraina Czarów nie jest więc krainą magii i cudów, a psychologicznym odbiciem naszego świata.
Mam nadzieję na ciekawą dyskusję odnośnie tej książki. Może Sagez się wypowie? Coś mi mówi, że kto jak kto, ale on musi wiedzieć coś ciekawego na ten temat.
„Zniszczmy doszczętnie ten żałosny świat i przejdźmy do kolejnego.”
~ Chara
 
TakTyk12
"Boska Komedia" zmogła? Nie martw się, miałem to samo Grin

Co do tej twojej "Alicji...", nie wiem, o jaką aferę ci chodzi, ale ogólnie było trochę... kontrowersji...
Przykłady?

1."W 1931 Alicja trafiła na listę książek zakazanych w chińskiej prowincji Hunan, ponieważ stwierdzono, że zwierzęta nie mogą mówić ludzkim głosem, a ludzie i zwierzęta nie powinni być sprowadzani do tego samego poziomu";

2."Okultysta Aleister Crowley określał powieść jako wartościową dla tych, którzy znają Kabałę, Biblię, Kima Rudyarda Kiplinga i kilkadziesiąt innych książek, przez co w kręgach konserwatywnych bywa uważana za okultystyczną i deprawującą młodzież";

3."Dyskusje wzbudza także stosunek autora do małych dziewczynek, ocierający się o pedofilię. Mimo, że za życia autora pojęcie to jeszcze nie istniało, kontrowersyjne wydają się organizowane przez niego wielkie kinderbale dla ponad setki małych dziewczynek, jak również utrzymywane z nimi przyjaźnie i brak zainteresowania (z wyjątkiem kilku przypadków) po okresie dojrzewania. Carroll domagał się od rodziców praw do fotografowania ich córek bez jakichkolwiek świadków".

Źródło: Wikipedia Wink Pewnie coś o nich słyszałeś.

Co do gry, to nawet fajna. Opowieść o gościówce ze zchizofrenią, dla której ta cała Kraina Czarów to jedna, wielka halucynacja... Lubię to! Smile

To tyle. Pozdrowionka Cool
Ojej! Nic tu nie ma...
 
Sulik
Ja ostatnio zacząłem czytać lekturę zupełnie innego rodzaju.

Wyszperałem książkę pt. "Sztuka spania i wstawania" M. Karbowskiego, traktująca o tym jak spać krótko i się wysypiać.

Lektura jest krótka i łatwo się ją czyta. Obala kilka mitów i daje też kilka wskazówek. Warto przeczytać jeśli ktoś z was śpi po 10-12h i w ciągu dnia, nie czuje się na siłach by cokolwiek robić.
Edytowane przez Sulik dnia 13-07-2015 21:39
 
TakTyk12
Hę? Nie znam Frown

Ja tam śpię z 9-10 godzin, więc... Gdzie ją znalazłeś?
Wink
Ojej! Nic tu nie ma...
 
Deidara
Dobra, skończyłem czytanie Alicji... Książka jest naprawdę wyjątkowa. W pewnych momentach nielogiczność i wszechogarniający chaos fabularny był dla mnie za ciężki i musiałem na chwilę przerwać czytanie. Dorosły czytelnik jest przyzwyczajony do dojrzałego, logicznie myślącego bohatera, który kieruje się głównie rozumem. Tutaj mamy jednak bajkę dla dziecka i nie ma sensu czekać, aż Alicja powie coś w stylu: "Tu jest od cholery wariatów, nie wiem, gdzie jestem i dzieje się mnóstwo chorych rzeczy". Zastanawiałem się chwilę, czy przeczytałbym tę bajkę dziecku i muszę przyznać... Że tak. Pomimo tego, że sam muszę naprawdę trzymać siebie na wodzy, by się w niej nie zgubić, jestem pewny, że umysł dziecka doskonale sprawdzi się w roli odbiorcy tego dzieła. W dodatku kupiłem jedną z tych cholernie drogich wydań z nowym tłumaczeniem, gdzie wiersze i dłuższe zdania nie zawierają już archaizmów. Teraz pora zamówić drugą część.
Bardzo zdziwiła mnie natomiast postać autora. Po tym, co tu usłyszałem, pogrzebałem nieco. Zerknąłem też na fotografie, które wykonywał... W tamtych czasach nie został o nic oskarżony... Sam już nie wiem, co mam o tym myśleć. Dziwne hobby, a prawdy na pewno się już nie dowiemy.

I mnie by się naprawdę przydała ta "Sztuka spania i wstawania" Grin Gdy są wakacje, śpię nawet po 14-15 godzin i to bynajmniej nie sporadycznie. Niemniej jednak, chyba nie posiadam tak silnej woli krótkiego spania, by się z tym uporać Pfft
„Zniszczmy doszczętnie ten żałosny świat i przejdźmy do kolejnego.”
~ Chara
 
TakTyk12
Deidara napisał/a:
Bardzo zdziwiła mnie natomiast postać autora. Po tym, co tu usłyszałem, pogrzebałem nieco. Zerknąłem też na fotografie, które wykonywał... W tamtych czasach nie został o nic oskarżony... Sam już nie wiem, co mam o tym myśleć. Dziwne hobby, a prawdy na pewno się już nie dowiemy.


Bo nic mu nie udowodnili... Ale fakt, podejrzane, nie?

Abstrahując od tematu... Jakie są kreskówki waszego dzieciństwa? (Temat głównie dla starszych użytkowników, lecz młodsi też niech się wypowiedzą. Będzie można porównać gusty starych i młodych)
Edytowane przez TakTyk12 dnia 15-07-2015 20:30
Ojej! Nic tu nie ma...
 
Deidara
Swego czasu kochałem Scooby-Doo, później byłem zakochany w Cyklonis ze Storm-Hawks i w Annie z Króla Szamanów. Jakoś tych bajek z CN, które zbytnio fabułą nie grzeszyły nie lubiłem. Najbardziej podobały mi się właśnie te animowane seriale, że tak to nazwę. No, oglądałem jeszcze Spider-Man'a, te stare odcinki. Seria urywała się w momencie, gdy zaginęła wybranka Peter'a Pfft O! Jeszcze było X-Man Animated! To też uwielbiałem. Naruto i inne anime (oczywiście już dojrzalsze, typu Another) zdarza mi się nadal oglądać. Wciąga to strasznie...
„Zniszczmy doszczętnie ten żałosny świat i przejdźmy do kolejnego.”
~ Chara
 
Przejdź do forum:
Wygenerowano w sekund: 0.39
10,819,961 unikalne wizyty