|
Kampania Kondrada
|
| Banachinio |
Dodany dnia 30-11-2015 13:07
|

Przybysz

Postów: 3
Data rejestracji: 30/11/2015 12:51
|
Cześć Wszystkim, jestem nowy.
Słuchajcie przechodzę kampanię Konrada ( jego dążenie do obalenia zlej królowej). Stanąłem na misji gdzie płynąłem uratować państwo miasto lecz się rozbiłem. Robiłem się na wyspie opanowanej przez nieumarłych. Pierwszy raz w tej kampani mam do czynienia z białym magiem. Muszę w 22 tury ich sprzątnąć ( nieumarłych), w zamian za co biały mag przechodzi do kolejnej misji. Jeżeli nie uporamy sie z nimi, biały mag zostaje na wyspie.
Moje pytanie brzmi jak rozlokować jednostki i cele tak by zmieścić się w ustalonym czasie?
Zawsze mi brakuje kilku tur by rozwalić bosa. |
| |
|
|
| Dragon_Blade |
Dodany dnia 30-11-2015 16:05
|

Początkujący

Postów: 30
Data rejestracji: 16/07/2015 11:35
|
Jeśli z poprzednich scenariuszy, zostało ci mało jednostek drugo i trzeciopoziomowych (chociaż z tego co pamiętam większość ginie w sztormie) to możesz mieć nie lada problem. Ja osobiście zwykle brałem drogę lądową. Na wyspe, przeciw nieumarłym nieprzydadzą ci się lucznicy, więc nie trać na nich golda. Ja zwykle robię tak że się dziele na kilka małych grupek (nie dalko od siebie) i w każdej mam jednostkę leczącą (wróżka).
Dragon_Blade
Bóg, Honor i Ojczyzna, to te rzeczy które mają wartość.
|
| |
|
|
| Banachinio |
Dodany dnia 30-11-2015 19:36
|

Przybysz

Postów: 3
Data rejestracji: 30/11/2015 12:51
|
Dwie rzeczy. W czasie sztormu nie straciłem nikogo, po prostu nie mogę przywoływać jednostek lojalistów i elfów. Misję później w odbijaniu miasta normalnie są dostępne.
nie mam dostępu do magów poza syrenkami które na lądzie są słabe |
| |
|
|
| Sulik |
Dodany dnia 30-11-2015 20:16
|

Poszukiwacz Przygód

Postów: 317
Data rejestracji: 07/08/2010 23:01
|
Aż tak ważny jest ten biały mag, że chcesz się mordować z jedną, głupią misją?
Grałem tą misję tylko raz i nie pamiętam dokładnie jak wygląda mapa, ale czy próbowałeś zwabić wroga do wody, która jest blisko twierdzy, wybić mu większość sił, a potem zrobić jedną ciągłą kontrę?
I na jakim poziomie trudności grasz?
Edytowane przez Sulik dnia 30-11-2015 20:19
|
| |
|
|
| Banachinio |
Dodany dnia 01-12-2015 00:31
|

Przybysz

Postów: 3
Data rejestracji: 30/11/2015 12:51
|
Biały mag jest w stanie zdjąć każdą jednostkę za jednym atakiem ( prawie ) . Próba wciągania wroga w zasadzki nie ma większego sensu gdyż wrogie kostki mają bazę tuż na zachód ode mnie. Druga baza jest daleko na południu na wyspie. Ilość zbiorników wodnych pomiędzy wrogimi kierunkami wojsk a moją bazą ogranicza się do dwóch rzek. W tym jedna rzeka bezpośrednio opasa moją twierdzę a druga jest na drugim końcu mapy. Gdy przeciwnik zacznie szturmować rzekę wokół mojej twierdzy, moje eko nie istnieje. Wszystkie moje wioski są zajęte co wiąże się z brakiem możliwości odbudowy sił w krótkim czasie i kontrataku.
Próba obstawienia drugiej rzeki wiąże się z pozostawieniem samemu sobie zielonych kostków kilka heksów ode mnie.
By nie męczyć Ciebie opisami. Niemal nie da się walczyć tylko na jednym frocie albo jaśniej na jednej flance. Raz udało mi się odciąć niebieskim kostą przeprawę przez rzekę, ale wiązało się to z śmiercią wszystkich syrenek. Nim wróciłem rozbójnikami na południe rozprawić się z niebieskimi. Zabrakło mi 2, 3 tur do zabicia nekromanty. |
| |
|
|
| Dragon_Blade |
Dodany dnia 01-12-2015 09:03
|

Początkujący

Postów: 30
Data rejestracji: 16/07/2015 11:35
|
Zagram dzisiaj w tą rundę, jeśli uda mi się przejść w tym limicie tur, to wrzucę tu powtórkę.
Dragon_Blade
Bóg, Honor i Ojczyzna, to te rzeczy które mają wartość.
|
| |
|
|
| AxeFighter |
Dodany dnia 02-12-2015 18:04
|

Zarządca

Postów: 1024
Data rejestracji: 31/01/2012 21:33
|
Ogólnie ten scenariusz jest dużo bardziej interesujący od alternatywnego, ze względu na to, że możesz zdobyć białego maga ze świętym mieczem oraz jednostki bandytów. Kilka rad:
* Konrad powinien siedzieć w twierdzy i się nie ruszać, tylko rekrutować ile wlezie. Dlaczego? Tylko w tym scenariuszu można rekrutować kłusowników, zbirów i rozbójników, którzy są naprawdę przydatni (szczególnie zbiry przeciw szkieletom). W dalszych misjach możesz przywoływać tylko tych, których w tej misji zrekrutowałeś, więc warto się zastanowić, czy przypadkiem nie kupić kilku kłusowników, tak na zapas.
* Lojalny banita, którego dostajemy na starcie powinien sprintem lecieć do świątyni, gdzie siedzi mag Moremimru (ta najbardziej na północ), by szybko zwiększyć naszą siłę ognia.
* Na samym starcie przywołaj sobie mermena z trójzębem sztormów, co najmmniej jedną syrenę (dowolny poziom) i mermena łowcę lub dwóch (choć najlepiej, by już byli sieciarzami). Wodnym komando lecisz na południowego lisza, przy okazji zajmując wodne wioski. W dzień użycie kombo trójząb + kapłanka syren totalnie dewastuje wrogą nam kupę kości.
* Na północnego lisza zaś idziemy klasycznie, kupując masę zbirów i rozbójników i staramy się go wywabić z twierdzy. Mag Moremimru naprawdę się przydaje także w tej sytuacji.
Ogólnie ten scenariusz nie jest zbytnio trudny, na najwyższym poziomie tylko chyba ze 3 razy powtarzałem turę. Misja jak najbardziej do przejścia, nawet, gdy chcesz zabić obu liszów.
Edytowane przez AxeFighter dnia 02-12-2015 18:08
Ja zaczynałem jako zwykły, napalony user, pisałem często newsy. Bach! Redaktor! Więc niebywale uradowany, pisałem jeszcze więcej, dodatkowo artykuły. Nie ma co, byłem nadpobudliwy wtedy... A jak zostałem mianowany adminem, to z początku w ogóle nie chciałem nim być! Byłem przestraszony odpowiedzialnością. Bo mnie nie kręciły tytuły, tylko Wesnoth. - Sagez
|
| |
|
|
| Jarom |
Dodany dnia 05-12-2015 09:24
|

Awanturnik

Postów: 584
Data rejestracji: 28/03/2014 16:24
|
Przechodziłem tylko na łatwym jakiś czas temu i moja opinia jest taka:
-Warto przejść, bo mag i bandyci
-Trudny dla kompletnych początkujących bo a) nieumarli i b) utrata dobrze wyszkolonego wojska c) większość z nich nie ma awansowanych mermenów dobrych do walki z nieumarłymi
-Na poziomie łatwym, gdzie w świątyniach nie ma zasadzek jeden rozbójnik zmienia grę znajdując Moremirmu, który ustawiony jest losowo w jednej ze świątyń
-Mermenami najlepiej zrobić rajd na północ, szczególnie jeżeli masz trójząb sztormów. Przy nawet niewielkim wsparciu które wygoni go z wiosek likwidują licza.
-Odnoszę wrażenie, że na południu są bagna, jakimś mermenem wojownikiem można by tam pływać i przytrzymywać szkielety na niekorzystnym terenie.
-Koniecznie musisz zająć wioski, bez tego nie dasz rady - zwyczajnie masz za mało złota na start.
Edytowane przez Jarom dnia 05-12-2015 09:24
|
| |
|
|
| Kasia |
Dodany dnia 19-10-2016 15:31
|

Czeladnik

Postów: 65
Data rejestracji: 09/08/2016 12:52
|
Ja mam taki problem że na poziomie normalnym nie mogę przejść scenariuszu Oblężenie Elensefaru. Cofnęłam się do poprzedniego scenariusza i uzbierałam maksymalnie 227 złota , jak już się przedostanę blisko zamku to te orki i szkielety zamiast walczyć między sobą to atakują mnie i nie pozwalają wejść do zamku Konradem. Więc się pytam was co zrobić aby ukończyć ten scenariusz? |
| |
|
|
| Rawen |
Dodany dnia 26-10-2016 21:35
|

Przybysz

Postów: 3
Data rejestracji: 01/12/2015 21:03
|
Przechodziłem kampanię Konrada jakiś czas temu i też miałem lekki problem z tym scenariuszem na normalnym poziomie.
Trudno jednoznacznie wskazać drogę do sukcesu, gdyż wiele zależy od tego, jakie jednostki udało się wcześniej awansować na wyższe poziomy. Z tego co pamiętam, problematyczny był sam początek, gdy przychodziło do walki z jednostkami orków na drugim poziomie. Należało wyeliminować jak najwięcej z nich, zanim dołączyły do nich oddziały nieumarłych, bo wtedy naprawdę robiło się ciężko...
Przede wszystkim oprócz kilku weteranów, należało wyrekrutować także trochę mięsa armatniego w postaci wojowników oraz szamanek, dzięki którym spowalnianie drugopoziomowych rębaczy trochę wyrównywało szanse w nocy. Istotne też było jak najszybsze zajęcie dobrych pozycji nad brzegiem rzeki, aby wrogie oddziały musiały atakować z niesprzyjającego terenu jakim jest woda. W międzyczasie lojalny mermen miał za zadanie opływać wyspę i przejmować wioski na tyłach. Natomiast w późniejszej walce z nieumarłymi, doskonałą robotę wykonywały elfickie czarodziejki, na które warto było awansować szamanki. Po takiej serii magicznych ataków astralnych, po szkieletach najczęśniej nie było już czego zbierać, ewentualnie zostawały na dobicie od czegokolwiek w pobliżu.
Sposobów na przejście tej mapy jest pewnie wiele i nie upieram się że powyższy jest optymalny, ale przy odrobinie szczęścia, czego w tej grze mimo wszystko jednak potrzeba, udało się pomyślnie go zakończyć. |
| |
|